> Ta odporność, to raczej hipotetyczna. Ale już od dzieciństwa wybaczanie
> przychodziło mi dość lekko ;-) , niektórzy zwą to naiwnością, ja -
> zrozumieniem. Jak dotąd mi z tym dobrze.
No coz...pozostaje mi tylko podziwiac. Ja tak latwo nie wybaczam ani sobie
ani nikomu - ot taki wymagajacy ze mnie egzemplarz ;-).