Data: 2007-03-14 11:04:32
Temat: Re: dietka
Od: Lolalna Loja <s...@o...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
czeremcha napisał(a):
> Ale taka na serio - nie jest to dobry pomysł. Po pierwsze - przygotowane
> wcześniej "surowizny" mają ogromną szansę jeśli nie zepsuć się po paru
> godzinach, to na pewno stracą wiele z wartości odżywczych, smakowych, a na
> koniec - stracą wygląd i zyskają nie tylko wewnętrzne, ale i
> zewnętrzne "fuj". Takie rzeczy trzeba przygotowywać tuż przed zjedzeniem.
Mi chodzi o to, że ja mam mu przygotować składniki a on ma sobie to
wszystko połączyć. Nie muszę mu kroić kapusty - potrafi sam :)
> Koledze Małżonkowi proponowałabym raczej gotowanie mrożonek warzywnych.
Odpada gotowanie. Za leniwy na gotowanie "dla siebie".
> Albo
> osobiście, albo za pośrednictwem Lolajnej Małżonki - gotowane warzywka mogą
> sobie w spokoju te parę godzin w lodówce poleżeć.
Ale odgrzewane gotowane to chyba nie za smaczne jest...
Poza tym on zawsze bardzo mało surowizny jadł, co mu na pewno nie
pomogło i chciałabym przy okazji tej diety trochę tego surowego mu
przemycić...
Loja
--
*Majkel, ty to ale jestes!*
|