Data: 2005-06-03 05:18:18
Temat: Re: doktorat
Od: "Ruda" <t...@N...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "Gamon'" <r...@g...pl> napisał w wiadomości
news:d7mvnc$5ub$1@inews.gazeta.pl...
> Czesc!
Jak sie
> mocno zasuwa, ma sie fajnego proma i prom jest zadowolony, to nie
> tylko, ze nie poniesie sie takich kosztow, ale jeszcze mozna co
> najmiej tyle wyciagnac dla siebie :) Wtedy "jedynym" kosztem jest
> naprawde baaaaaaaaaaaaardzo ciezka praca.
-------------
Tak sadzisz? Koszty, ktore podalam, wynikaly z oplat pobieranych przez
uczelnie za otwarcie przewodu, honorariow dla recenzentow, organizacji
posiedzeń komisji oraz samej obrony, odplatnosci za egzaminy komisyjne do
przewodu itp. Myslisz, ze jak jestes spoza uczelni, to tak latwo Cie z tego
zwolnia tylko dlatego, ze umiesz pisac podania?:-) Pewnie, promotor Cie moze
"obslugiwac" za free jak masz naprawde dobra prace, ale reszta IMHO jest
raczej nie do unikniecia.
Ale, ale - zdradz mi, jak " mozna co najmniej tyle wyciagnac dla siebie"?
:-)
Pozdrawiam,
Ruda
|