Data: 2008-09-26 12:12:00
Temat: Re: garnki
Od: Ikselka <i...@g...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Dnia Fri, 26 Sep 2008 11:13:21 +0200, slud napisał(a):
> (...)Nie wiem też ,skąd przypuszczenie że jak facet kupi żonie garnki,to
> nie może już jej kupować perfum,
No należy tak przypuszczac, skoro jej kupuje "w prezencie" garnki i uważa
to za wielkie ajwaj. Widocznie jego model prezentu dla żony to coś, co
będzie pomagało jej lepiej spełniać rolę kucharki w domu :-DDD
> może u Ciebie tak jest że możesz dostac tylko
> jedną rzecz od męża, ale zapewniam Cię ze nie u wszystkich. Zastanawia mnie
> też to, dlaczego tak bardzo chcesz udowodnić że umiesz korzystać z perfum i
> ich nie wypijasz,czy własnie odkryłaś że one nie do tego slużą? a może
> dostałaś pierwsze perfumy w życiu i chcesz to wszystkim obwieścić.
Ach, wiesz, przez 27 lat pożycia dostałam ich dokładnie 27, oprócz innych
prawdziwych prezentów. Gary i siekiery kupujemy razem lub osobno i nie
nazywamy ich prezentami.
> Myślę że
> możesz być z siebie dumna:-)
Ależ jestem, abstrahując od perfum, których i tak nie zdążam zużyć do
otrzymania następnych :-)
--
"(...)Zewszad rozlegaly sie surowe upomnienia:Jestes niczym,zapomnij o
sobie,zyj innymi!Gdym moje Ja po raz czwarty napisal,poczulem sie jak
Anteusz ziemi dotykajacy!Grunt odnalazlem pod nogami.Utwierdzic sie w tym
Ja wbrew wszystkiemu,z maximum bezczelnosci.(...)"
Z Gombrowicza :-)
|