Strona główna Grupy pl.sci.psychologia Rodzina i dziecko.

Grupy

Szukaj w grupach

 

Rodzina i dziecko.

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 8


« poprzedni wątek następny wątek »


1. Data: 2017-12-17 12:08:33

Temat: Rodzina i dziecko.
Od: LeoTar Gnostyk <l...@l...net> szukaj wiadomości tego autora

Do przetrwania rodzaju ludzkiego, którego członkowie są śmiertelni,
niezbędne jest odtwarzanie pokoleń czyli reprodukcja (prokreacja). Do
stwarzania potomstwa potrzebne są osobniki męskie i żeńskie. Dla
wychowania zdrowego potomstwa potrzebni są oboje rodzice, i matka i
ojciec, którzy tworzą partnerski związek oparty na wzajemnym zaufaniu i
szacunku. Zaufanie i szacunek do siebie i do partnera to podstawa
trwałego i nierozerwalnego związku oraz warunek przekazania potomstwu
tych samych wartości. Bo dzieci uczą się obserwując, naśladując
rodziców, którzy są ich pierwszymi oraz najważniejszymi autorytetami, z
którymi dzieci mogą również bezpiecznie doświadczać by w ten sposób
utrwalić wiedzę zdobytą poprzez obserwację. Właśnie dzięki temu rodzice
są autorytetami którym dzieci ufają bezgranicznie. Jakże można nie ufać
komuś kto karmi i zapewnia bezpieczeństwo poczynając od chwili
opuszczenia bezpiecznego łona matki? W ten sposób noworodek uczy się
najważniejszych relacji z drugim człowiekiem chłonąc bezkrytycznie
wszystko, zarówno to co dobre jak i to co złe; utrwala wszystkie wzorce
relacji międzyludzkich gdyż wcześniej, w okresie życia płodowego, nie
zdobył żadnych wzorców. Tak zaczyna się uspołecznianie dziecka.

Jakie powinny być cechy środowiska rodzinnego, w którym dziecko się
wychowuje? Jakie relacje powinny panować między wychowawcami? Jak już
wielokrotnie wykazywałem najważniejszymi cechami środowiska
wychowawczego powinny być zaufanie i szacunek do siebie i do partnera,
gdyż bez tych cech pożądany, partnerski układ wychowawczy zamienia się w
układ niewolniczy. W układzie niewolniczym każda ze stron chce zdobyć
władzę nad drugą by ją sobie podporządkować, by móc ją wykorzystywać dla
własnych celów, by móc kierować jej wolą. Ale żadna ze stron nie chce
się poddać dobrowolnie dominacji tego drugiego, gdyż oznacza to
podporządkowanie, utratę wolności i możliwość narzucania ofierze
manipulacji odpowiedzialnością za decyzje, które podejmuje strona
dominująca. Rodzi się przemoc i zniewalanie, czyli przeciwieństwo
wolności; wolności która jest nam przypisana z urodzenia i za którą
gotowiśmy oddać życie.

W takim związku opartym na manipulacji i dążeniu do zdominowania tego
drugiego każda ze stron ,,wygrywa" własne cele dzięki specyficznym cechom
swojej płci: kobieta sprzedaje seks a mężczyzna kupuje jej seksualne
usługi. Wszystkie chwyty w tym biznesie są dozwolone a cała wyrafinowana
sztuka tego handlu polega na tym by oszukać tego drugiego i by się nie
dać złapać na oszustwie. Powstaje związek zbudowany na wzajemnych
niezdrowych uzależnieniach, w którym obie strony łączą tylko
partykularne interesy, i który to związek nazywam niewolniczym.

Niewolnictwo na skalę społeczną wzięło swój początek ze struktury
rodziny, w której brakuje wzajemnego zaufania i szacunku, w którym
wzajemne poniżanie się jest codziennością. A poniżanie oznacza przemoc.
Skoro bezpośrednimi przyczynami przemocy w rodzinie są: brak zaufania i
szacunku dla siebie i dla partnera to znaczy, że wystarczy usunąć te
przeszkody by wyeliminować przemoc z rodziny. Ale by tego dokonać należy
wpierw zidentyfikować przyczynę braku zaufania i szacunku dla samego
siebie, przyczynę braku wiary we własne siły. Bo przecież brak wiary we
własne siły to synonim braku zaufania do samego siebie a nieufność we
własne siły to jawne poniżanie samego siebie. Bo skoro wszechmocny Bóg
stworzył Człowieka na wzór i podobieństwo swoje to znaczy, że Człowieka
jest również wszechmocny tylko mu wiary w siebie brak. Trzeba
zidentyfikować przyczynę tego poniżania samego siebie przez Człowieka.

--
Pozdrawiam
LeoTar Gnostyk

Świat według LeoTar'a - http://leotar.net
Pomoc wzajemna jako czynnik rozwoju - Piotr Kropotkin

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także

2. Data: 2017-12-20 07:50:59

Temat: Re: Rodzina i dziecko.
Od: LeoTar Gnostyk <l...@l...net> szukaj wiadomości tego autora

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu niedziela, 17 grudnia 2017 12:08:36 UTC+1 użytkownik LeoTar
> Gnostyk napisał:

>> Do przetrwania rodzaju ludzkiego, którego członkowie są śmiertelni,
>> niezbędne jest odtwarzanie pokoleń czyli reprodukcja (prokreacja).

> Nie każdy człowiek ma obowiązek prokreacji. To jest indywidualny
> wybór.

Jeżeli wszyscy stwierdzą, że nie chcą mieć dzieci to gatunek wyginie tak
jak wyginęły szczuty w eksperymencie Calhoun'a.


> Liczność ilościowa gatunku ludzkiego jest czymś mało znaczącym dla
> jego kontynuacji. Liczy się jakość przyszłych pokoleń, a nie ich
> mnożność.

Drugim wariantem jest więc doskonałość i... nieśmiertelność nawet
pojedynczego, świadomego Człowieka. czy świadomemu Człowiekowi potrzebne
jest jakiekolwiek towarzystwo, jakiekolwiek społeczeństwo? Musiałby
cgyba stać się duchem pozbawionym jakichkolwiek potrzeb materialnych,
np. zasilania pokarmem Inaczej będzie potrzebował towarzyszy i
towarzyszek, którzy będą z nim wytwarzać to minimum potrzebne do trwania.


> Prokreacja z byle kim i w byle jakich okolicznościach produkuje
> bezecne bękarty i wiąże uprawiającego ją z kołem odrodzeń.

A czy masz inny wybów Jakubie?


> Nawet onanizm jest lepszy, gdy ma jej zapobiec i nie dopuścić do
> mnożenia się skurwysynów z aktów, które stają się nierządne, kiedy
> prowadzą do takiej prokreacji.

Ale nawet z czarnej mąki można upiec wartościowy chleb. Tak samo jest z
ludźmi: niekoniecznie tzw. błękitna krew dostarcza jest źródłem
świadomości bo do osiągnięcia doskonałości, o której marzysz, potrzebna
jest Wiedza i płynąca z niej Mądrość.


> Dlatego popieram antykoncepcję, która zapobiega grzechowi spłodzenia
> bękarta.

Antykoncepcja nie uwalnia od przemocy, nie przerywa koła przemian lecz
przeciwnie, wzmacnia nienawiść kobiety do mężczyzny. Oczywiście że
możemy wybrać ten kierunek ruchu po kole przemian i, jak stało się w
moim przypadku, również sięgnąć po rozwiązanie problemu i stać się
oświeconym. Dlatego prawda jest powiedzenie, że "tak na górze jak i na
dole, tak na Wschodzie jak i na Zachodzie".


> Szlachetnych synów produkuje wyłącznie prokreacja hierogamiczna, z
> właściwie dobraną rytualną małżonką.

Szlachetne prokreacja bierze się z oświecenia i nie ogranicza się
wyłącznie do związków hierogamicznych. W społeczności, której wszyscy
członkowie będą oświeceni każda związana w małżeństwo para będzie
płodziła doskonałe dzieci i takie płodzenie nie będzie ograniczone do
wyjątków.

--
Pozdrawiam
LeoTar Gnostyk

Świat według LeoTar'a - http://leotar.net
Pomoc wzajemna jako czynnik rozwoju - Piotr Kropotkin

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


3. Data: 2017-12-20 22:18:09

Temat: Re: Rodzina i dziecko.
Od: LeoTar Gnostyk <l...@l...net> szukaj wiadomości tego autora

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu środa, 20 grudnia 2017 17:25:53 UTC+1 użytkownik andal
> napisał:
>> On Wed, 20 Dec 2017 01:29:36 -0800, Jakub A. Krzewicki wrote:

>>> Nie jestem całkowitym antynatalistą, ale uważam, że prawo do
>>> rozmnażania powinny mieć w pierwszej kolejności jednostki, które
>>> wyróżniły się swoimi osiągnięciami i zdolnościami w dziedzinie
>>> pracy, nauki, sztuki, wojskowości etc.

Zauważ, Drogi Jakubie, że ci, którzy mają największe osiągnięcia to
osobniki ze szczytu "wyścigu szczurów", jednostki najbardziej
zakompleksione i cierpiące z powodu braku poczucia własnej wartości,
które ciężką pracą starają się przywrócić sobie tę utraconą godność
osobistą, godność utraconą na skutek stosowania "czarnej pedagogiki"
czyli poniżającego, zakazowego wychowania. Zrzuć wreszcie bielmo z oczu
i spójrz na zakaz jako najbardziej perfidną formę przemocy rodzica w
stosunku do bezradnego i bezbronnego dziecka, które jest całkowicie od
rodzica uzależnione. A zarazem wśród tych najpracowitszych szczurów
pojawiają się jednostki najsprytniej manipulujące swoim bliższym i
dalszym otoczeniem po to by je sobie... podporządkować. Bo dziecko
poniżane przez rodziców broni się uciekając w tzw. autyzm, swój
wewnętrzny świat, w którym czuje sie bezpiecznie a świat zewnętrzny,
który nauczył je nieufności chce sobie podporządkować gdyż zaufać nie
potrafi. Zaufanie oznacza wystawienie się na ciosy innych poniżonych i
zagrożenie dla własnego bezpieczeństwa. Tylko jednostki, którym nie
brakuje poczucia własnej wartości nie obawiają się zewnętrznej przemocy
gdyż takie jednostki przemoc... omija.


>>> Pozostałe w cokolwiek mniejszym stopniu i należy szeroko
>>> rozpowszechniać wśród nich antykoncepcję, żeby zmniejszać powoli
>>> ich udział w puli genetycznej gatunku Homo sapiens i ograniczyć
>>> jego rozrost ponad możliwości konsumpcji.

Nie rozwiążesz problemu przemocy dopóty, dopóki nie wyrwiesz jej
korzenia niczym korzenia chwastu. Przemoc będzie dopóty funkcjonować
dopóki dziecko będzie poniżane przez rodziców zakazami i nakazami. To
rodzice nie rozumiejąc tego podstawowego stwierdzenia, że zakaz jest
przemocą, ćwiczą, wdrażają dzieci do tego, by dzieci powtarzały w swoim
już potem dorosłym życiu to, czego nauczyły się od rodziców czyli
przemocy. A pomysłowość ludzka jest tak potężna i nieokiełznana, że
przemoc, jeżeli ją wytrzebisz w jednym miejscu ale nie usuniesz korzenia
(przyczyny) zawsze znajdzie sobie ujście i pojawi się w innym miejscu w
formie zmodyfikowanej i w pierwszej chwili nierozpoznawalnej. Pozostaje
w takim stanie utajnienia niczym pluskwa aż do momentu, gdy pojawia się
warunki sprzyjające jej rozwojowi. Ty proponujesz półśrodki do
chwilowego zdławienia przemocy. Ja proponuję metodę, która pozwoli
wytrzebić chwast od samego korzenia przez wyeliminowanie zakazu. Nie ma
sie czego obawiać, że dziecko samo zwyrodnieje bo będzie mu zbyt dużo
wolno. Dziecko obserwuje i powtarza wszystko za rodzicami i nie buntuje
się dopóty dopóki rodzice nie zaczną mu zakazywać tego czego sami
doświadczają. Dziecko nie wymyśli samo więcej ponad to co zaobserwuje u
rodziców. Błąd rodziców polega na tym, że im sie wydaje, że istnieją
sery ich aktywności, których nie może poznać dziecko. I to jest
podstawowy błąd, który popełniają rodzice wychowujący dziecko według
"czarnej pedagogiki".


>> nie wstydz się, zaproponuj otwarcie pieców oświęcimskich

> Ty Andy pewnie byś chciał, zważywszy na to kogo tam głównie
> redukowano. Ale nie ma tak łatwo - nie chodzi o brutalne ograniczanie
> ilości ludzi, tylko o łagodzenie ich cierpień, żeby nikt nie musiał
> chodzić głodny albo z gołą rzycią. Dlatego też mówiłem o
> antykoncepcji, ale jestem przeciwnikiem aborcji. Bo chodzi nie o to,
> żeby jak najmniej się rodziło, tylko żeby jak najmniej cierpiało i
> umierało, zwłaszcza w warunkach urągających godności.

Jak zwał tak zwał, nieważne w jaki celofanik owiniesz swoje gówienko, to
i tak w koncu będzie śmierdziało. Zamiast kombinować jakby tu przetrwać
niczego nie zmieniając lecz doskonaląc tylko technikę przemocy, no więc
lepiej pomyśl Jakubie jakby tu uwolnić świat od przemocy, od
konieczności pozbywania się nadwyżek w populacji, w jaki sposób uczynić
ludźmi wolnymi i szczęśliwymi. Ale nie wolność jedynie dla wybrańców,
dla których pozostali to szambo i plebs, lecz dla wszystkich - wszak
wszyscy wywodzimy się z jednego ziarna. Nikt nie ma zatem prawa poniżać
drugiego lub dostarczać mu narzędzia do samozagłady tylko dlatego, że
jemu się wydaje, że on jest ociupinkę le3pszy od tego drugiego. A może
ten drugi myśli podobnie i kiedyś dojdzie między nimi do walki, w której
obaj mogą zginąć. Dlaczego chcesz doskonalić metody oszukiwania i
dokonywania przemocy zamiast poszukać sposobu jak uwolnić ludzkość od
patologicznej przemocy. Ja rozumiem: pierwsze jest łatwiejsze od
drugiego i w dodatku nie trzeba zmieniać utrwalonego sposobu myślenia,
że przemoc jest nieodzowną częścią życia. Ale czy Twoją rolą,
inteligenta, człowieka ponoć wykształconego, nie powinno być
poszukiwanie rozwiązań, które przyniosą szczęście ogółowi a nie tylko
kaście... panów?


> A najlepsza (poza jogą w bohaterskim małżeństwie) jest abstynencja
> czyli nałożenie szat mnicha. Masturbacja i antykoncepcja jako kolejno
> nr 2 i 3. Wszystko, żeby płodziło się jak najmniej małych czortów w
> związkach tymczasowych oraz patologicznych. Przecież z nich nawet
> robotnika fachowego nie ma, lepiej dla produkcji zastąpić takiego
> kołka skurwysyna automatem, nawet z wypłaceniem mu dywidendy
> państwowej i wysłaniem na zieloną trawkę, byle się jak najmniej
> mnożył (od tego są łagodniejsze środki jak TV i serwisy internetowe
> porno z jpg i video - oraz trochę ostrzejsze, jak kondomy i
> norplanty).

No i wyszło szydło z worka; Ty gardzisz ludźmi, wszystkimi poza...
uuups. Chciałem napisać, że gardzisz wszystkimi poza sobą. Ale czy Ty
nie gardzisz czasem nawet samym sobą? Jesteś chodzącą patologią i
potencjalnym nowym rzeźnikiem, tym razem wrocławskim.

--
Pozdrawiam
LeoTar Gnostyk

Świat według LeoTar'a - http://leotar.net
Pomoc wzajemna jako czynnik rozwoju - Piotr Kropotkin

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


4. Data: 2017-12-21 15:30:35

Temat: Re: Rodzina i dziecko.
Od: LeoTar Gnostyk <l...@l...net> szukaj wiadomości tego autora

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu środa, 20 grudnia 2017 19:36:53 UTC+1 użytkownik
> a...@f...org napisał:

>> gorsze formy zycia? to wymyslil budda?

> Nie gorsze w znaczeniu moralnym czy honoru, ale takie, które są
> słabsze, stąd jest im bardziej pod górę. Tutaj chodzi o płodzenie
> selektywne i podporządkowanie zwierzęcych instynktów kierunkom
> wskazanym przez poprawny umysł zgrany z Umysłem powszechnym a nie
> puszczenie ich samopas.

A co Ty wiesz o Umyśle powszechnym skoro sam nie partycypujesz w akcie
podtrzymywania go przez prokreację? Skąd wiesz jakie są Jego cele
działania? Nazwij choć jeden z nich...


> No przecież człowiek różni się od innych istot ożywionych
> posiadaniem umysłu zdolnego do myślenia logicznego i abstrakcyjnego.
> Właśnie dlatego, że go posiada, to łatwiej mu dojść do Jednego
> umysłu. Najprościej człowiek z państw centralnych czyli Kitaj i jego
> sąsiedzi, trudniej z peryferii - zwłaszcza z Czarnej Afryki lub z
> Saudi Arabii.

A dlaczego niby Azjaci mieliby być tymi, którzy dokonają transformacji?
I transformacji do czego? Nazywaj rzeczy po imieniu a nie posiłkuj się
niedomówieniami.. Półprawda, niedopowiedzenie czy niedookreślenie to
zawsze znakomity zaczyn na FAŁSZ, kłamstwo i szalbierstwo. Chcesz bym
Cię zaczął nazywać oszustem?

--
Pozdrawiam
LeoTar Gnostyk

Świat według LeoTar'a - http://leotar.net
Pomoc wzajemna jako czynnik rozwoju - Piotr Kropotkin

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


5. Data: 2017-12-22 08:59:57

Temat: Re: Rodzina i dziecko.
Od: LeoTar Gnostyk <l...@l...net> szukaj wiadomości tego autora

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu środa, 20 grudnia 2017 23:56:49 UTC+1 użytkownik andal
> napisał:
>> On Wed, 20 Dec 2017 11:57:53 -0800, Jakub A. Krzewicki wrote:
>>> W dniu środa, 20 grudnia 2017 19:36:53 UTC+1 użytkownik
>>> a...@f...org napisał:

>>>> gorsze formy zycia? to wymyslil budda ?

>>> Nie gorsze w znaczeniu moralnym czy honoru, ale takie, które są
>>> słabsze, stąd jest im bardziej pod górę. Tutaj chodzi o płodzenie
>>> selektywne i podporządkowanie zwierzęcych instynktów kierunkom
>>> wskazanym przez poprawny umysł zgrany z Umysłem powszechnym a nie
>>> puszczenie ich samopas. No przecież człowiek różni się od innych
>>> istot ożywionych posiadaniem umysłu zdolnego do myślenia
>>> logicznego i abstrakcyjnego. Właśnie dlatego, że go posiada, to
>>> łatwiej mu dojść do Jednego umysłu. Najprościej człowiek z państw
>>> centralnych czyli Kitaj i jego sąsiedzi, trudniej z peryferii -
>>> zwłaszcza z Czarnej Afryki lub z Saudi Arabii.

>> znowu powtarzasz to samo, gorsze, slabsze, itd itp
>>
>> budda sie dobierze do Ciebie "rasisto" ;-)

> Nie jestem rasistą. Biali w Czarnej Afryce czy w Saudi Arabii
> mieszkający na stałe też się degenerują. Tu chodzi o środowisko
> społeczne, a nie o rasę - to środowisko społeczne ustala wzorzec rasy
> i kształtuje jej eksterier, a w ostateczności geny, a nie odwrotnie.
> ja też nie uważam się za człowieka o najlepszych parametrach rasy
> kulturowej. Najwyższe średnie IQ mają Japończycy, zaraz potem
> Chińczycy, a więc oni najlepiej kształtują ideał człowieka. Nam
> śmierdzącym białasom pozostaje tylko udoskonalać poziom poprzez
> emulację ich sfery ideowej oraz przez małżeństwa mieszane z Chinkami
> i Japonkami.

A nie pomyślałeś nigdy Jakubie, że to biały człowiek stworzy nową
jakość? W końcu, kto jak kto ale to właśnie biali okazali się
najbardziej dynamiczną rasą podbijając cały glob. Dlaczego poniżasz
własną rasę a wywyższasz inne? Czy aż tak bardzo nienawidzisz samego
siebie? Za co? Pomyśl..

A co do dalszych podbojów to faktem jest, że Wszechświatowa Inteligencja
nie pozwoli nam na dalszą ekspansję poza nasza planetę dopóki nie
wyeliminujemy z naszych zachowań przemocy, która grozi tejże
Inteligencji zagładą.

--
Pozdrawiam
LeoTar Gnostyk

Świat według LeoTar'a - http://leotar.net
Pomoc wzajemna jako czynnik rozwoju - Piotr Kropotkin

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


6. Data: 2017-12-22 09:13:46

Temat: Re: Rodzina i dziecko.
Od: LeoTar Gnostyk <l...@l...net> szukaj wiadomości tego autora

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu czwartek, 21 grudnia 2017 15:30:36 UTC+1 użytkownik LeoTar
> Gnostyk napisał:

>> A co Ty wiesz o Umyśle powszechnym skoro sam nie partycypujesz w
>> akcie podtrzymywania go przez prokreację? Skąd wiesz jakie są Jego
>> cele działania? Nazwij choć jeden z nich...

> Jeden Umysł bez człowieka z Ziemi jest jak ryba bez roweru. Celem
> jego jest uwolnienie istnień z koła odrodzeń. jeżeli na naszej
> planecie wyginie gatunek ludzki, to wyewoluuje jako narzędzie w w/w
> celu w innym układzie słonecznym.

Nigdy nie pomyślałeś, że ten cały Wszechświat stworzony został w naszym
Umyśle? Więc i nie ma żadnych innych układów słonecznych poza tymi,
które sobie wyobrazimy? I jeżeli nawet przeniesiemy się na taki inny
stworzony przez naszą podświadomość układ to go zniszczymy jeżeli
wcześniej nie wyeliminujemy przemocy z naszych zachowań?


>>> No przecież człowiek różni się od innych istot ożywionych
>>> posiadaniem umysłu zdolnego do myślenia logicznego i
>>> abstrakcyjnego. Właśnie dlatego, że go posiada, to łatwiej mu
>>> dojść do Jednego umysłu. Najprościej człowiek z państw
>>> centralnych czyli Kitaj i jego sąsiedzi, trudniej z peryferii -
>>> zwłaszcza z Czarnej Afryki lub z Saudi Arabii.

>> A dlaczego niby Azjaci mieliby być tymi, którzy dokonają
>> transformacji? I transformacji do czego? Nazywaj rzeczy po imieniu
>> a nie posiłkuj się niedomówieniami.. Półprawda, niedopowiedzenie
>> czy niedookreślenie to zawsze znakomity zaczyn na FAŁSZ, kłamstwo
>> i szalbierstwo. Chcesz bym Cię zaczął nazywać oszustem?

> Dlatego, że posiadają najwyższą wrodzoną inteligencję i ją
> pielęgnują, aktywnie zwalczając nieuctwo tam, gdzie udało im się
> wprowadzić własną kulturę. Potrafili nawet wyzwolić się z okowów
> marksizmu i wprowadzić z powrotem w Chinach kapitalizm. W Japonii
> przetrwali najazd Jankesów, a wcześniej nigdy nie dali się podbić i
> są mocarstwem przemysłowo-naukowo-technicznym przy minimalnym odsetku
> chrześcijan - marzenie każdego "aufgeklärte Bourgeois". Japończycy
> nie rozmnażają się, a wręcz przeciwnie, poza tym ograniczają liczbę
> gastarbeiterów, produkcję od ludzi przejmują u nich roboty, a pomimo
> to ich wartość i potęga nie spada, wręcz odwrotnie - wyznaczają trend
> przyszłości.

Doskonalą zachowania agresywne w taki sposób by uzależnić innych od
siebie i by inni traktowali te ich agresywne zachowania jako coś
przyjaznego. To jest wyższa szkoła jazdy. Ale zapytaj się ich jak
wygląda wewnątrz rodzina. Mam nadzieję, że jako znawca Orientu wiesz co
nieco o tym. Gdyby Ci to jednak z jakichś powodów uciekło to podpowiem
Ci: w rodzinie dominuje kobieta. Mężczyzna jest tylko od zarabiania
pieniędzy i etos pracy doprowadzili do perfekcji. Ale wolność
Japońskiego mężczyzny kończy się gdy przekracza próg domu i gdy już odda
kobiecie wszystkie!!! zarobione przez siebie pieniądze. To ona dzieli
jelenia i jest za to szanowana przez gromadkę dzieci. A Japończyk cierpi
z powodu obniżonego libido i ucieka od seksu z kobietą zadowalając się
jej plastikowymi, udoskonalonymi do granic absurdu, namiastkami. Totalny
brak zaufania i... Są w sumie bardziej zaawansowani ku zagładzie na
krzywej Calhoun'a.

--
Pozdrawiam
LeoTar Gnostyk

Świat według LeoTar'a - http://leotar.net
Pomoc wzajemna jako czynnik rozwoju - Piotr Kropotkin

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


7. Data: 2017-12-22 10:32:38

Temat: Re: Rodzina i dziecko.
Od: LeoTar Gnostyk <l...@l...net> szukaj wiadomości tego autora

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu piątek, 22 grudnia 2017 09:00:00 UTC+1 użytkownik LeoTar
> Gnostyk napisał:

>> Dlaczego poniżasz własną rasę a wywyższasz inne? Czy aż tak bardzo
>> nienawidzisz samego siebie? Za co?

> Za średnie IQ. Mogłoby być takie jak u Solarian, przepraszam...
> Japończyków.

Jesteś kopalnią wiedzy, fantastycznym dyskutantem i pisarzem i do
doskonałości brakuje Ci tylko jednego: wiary i zaufania we własne siły.

Obudź się... Człowiekuuuu!


--
Pozdrawiam
LeoTar Gnostyk

Świat według LeoTar'a - http://leotar.net
Pomoc wzajemna jako czynnik rozwoju - Piotr Kropotkin

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


8. Data: 2017-12-22 10:38:37

Temat: Re: Rodzina i dziecko.
Od: LeoTar Gnostyk <l...@l...net> szukaj wiadomości tego autora

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu piątek, 22 grudnia 2017 09:13:49 UTC+1 użytkownik LeoTar
> Gnostyk napisał:

>> A Japończyk cierpi z powodu obniżonego libido i ucieka od seksu z
>> kobietą zadowalając się jej plastikowymi, udoskonalonymi do granic
>> absurdu, namiastkami.

> Raczej nie ucieka, tylko robi to z kobietą niedojrzałą.

Czy Ty też wolisz niedojrzałe, Jakubie?


> Wiek przyzwolenia w Japonii jest 13, a dziewczątka w mundurkach
> kochliwe. Co nie musi znaczyć uległe. Spróbuj takiej kapryśnej
> bestyjce podskoczyć, a potraktuje cię tak:
> https://youtu.be/e7UK1HYf9wQ

Czy imponują Ci kobiety-modliszki, które niszczą swoich partnerów po
zapłodnieniu?

Czy taki wzorzec rodziny z nieobecnym ojcem wyniosłeś z domu rodzinnego?

Czy uważasz Mężczyznę za coś niepotrzebnego w wychowaniu dzieci i
akceptujesz Materię jako Stwórcę a materializm jako dominujący światopogląd?

--
Pozdrawiam
LeoTar Gnostyk

Świat według LeoTar'a - http://leotar.net
Pomoc wzajemna jako czynnik rozwoju - Piotr Kropotkin

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : [ 1 ]


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

My to mieliśmy szczęście!
Zupełny brak poczucia rzeczywistości
Najbrzydszy kraj Europy.
Diduszko - pierwsza ofiara pisoskiego rezymu
Nobel dla Lenina!

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

Dla Pinokia :-)
Wydajemy e-zina?
Co ważniejsze: Wolność czy Prawda...?
John Eldredge - różnice między mężczyznami a kobietami
JP2 o Jaruzelskim

zobacz wszyskie »



  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X