Strona główna Grupy pl.sci.psychologia Cipomóżdże.

Grupy

Szukaj w grupach

 

Cipomóżdże.

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 80


« poprzedni wątek następny wątek »

71. Data: 2017-06-08 09:02:14

Temat: Re: Cipomóżdże.
Od: Ikselka <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

<j...@o...pl> wrote:
> W dniu niedziela, 28 maja 2017 11:32:14 UTC+2 użytkownik Ghost napisał:
>> Użytkownik "Kviat" napisał w wiadomości grup
>> dyskusyjnych:592a965f$0$5161$6...@n...neostrada
.pl...
>>
>> W dniu 2017-05-28 o 03:37, j...@o...pl pisze:
>>
>>>> Nacjonalizm (z łac. natio, ,,naród") - postawa społeczno-polityczna
>>>> uznająca
>>>> naród za najwyższe dobro w sferze polityki. Głosi solidarność wszystkich
>>>> grup i klas społecznych danego narodu.
>>
>>> Wiesz co to jest nacjonalizm. To fajnie.
>>
>> Ale nie wie, ze tak ujety to utopia, i dziwnie podobny do komunizmu.
>
> wam prawie wszystko, co normalne,
> jest komunizmem lub utopia.
>
> wyswiechtane porownania, kiedy zna sie tylko jeden swiat.
>
> kiedy wam przyjdzie do glowy, ze komunizm, w ogolnym zarysie,
> z drbnymi, acz bardzo znaczacymi poprawkami skierawanymi
> ku indywidualizmowi, bylby ustrojem najsprawiedliwszym.
> oczywiscie tylko wowczas, gdyby wszyscy, dokladnie
> wszyscy ludzie byli, lub mogli byc od danej chwili, Aniolami.

Tylko że byli/są ludźmi.
Tak jak najlepsze ustawy czy przepisy padają na pysk podczas realizacji -
bo realizują je ludzie.

>
> ojejku, nie jest tak?
> no to komunizm czy zbliżoną wieloświatopoglądowość
> trzeba na Ziemi odłożyć do czasu, aż spełniony
> ten podstawowy warunek zostanie.
>
> to przecież wszystko aż nadto proste.

Zrobić z ludzi anioły?
Bardzo proste... Jedna porządna bomba.



--
XL "Ogródek, figi, trochę sera - a do tego trzech lub czterech
przyjaciół. Oto luksus według Epikura." F. Nietzsche

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także

72. Data: 2017-06-08 10:02:39

Temat: Re: Cipomóżdże.
Od: "Chiron" <c...@t...ja> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik <j...@o...pl> napisał w wiadomości
news:74a62d50-01cf-4fcf-b789-f4fc4081323b@googlegrou
ps.com...
W dniu niedziela, 28 maja 2017 10:12:52 UTC+2 użytkownik Chiron napisał:
> Użytkownik <j...@o...pl> napisał w wiadomości
> news:7066c585-c1c7-4db8-9aa5-db796aa82d54@googlegrou
ps.com...
> >
>
> > tym nie mniej trzeba nieraz nawet dac sie oszukac ludziom
> > za to, zeby powiedziec im o nich i sobie prawde.
>
> Jeśli wchodzisz w coś świadomie- to nie jest to w tym momencie tak, że
> dałeś
> się oszukać. Jeśli jesteś świadomy- niekt Cię nie oszuka (nie okłamie).
> https://www.youtube.com/watch?v=xfbYKi9hMUI

za malo znasz zycia chyba, zeby tak pisac,
dzis, powiedzmy, bo to sprawa w dniach rozciagnieta,
znow dalem sie swiadomie oszukac. lub, jesli wolisz
inne okreslenie, wykorzystac.
i nie jest tak, ze łudzę się, ze wszyscy to zrozumieją.
dobrze jak i jeden na dziesięciu zauważy,
ze może postąpił nie tak.

pomijajac (a w tym przypadku naprawde ma co pomijac).
czy nigdy nie zdarzylo sie tobie, ze sklepowa wydala
ci za malo, a Ty sie nie upomniales,
choc wiedziales, ze ona wie, ze ty o tym wiesz?
bo po prostu upomniec sie o swoje bylo Ci glupio?

dlatego, zreszta niedawno to tu juz pisalem,
najbardziej zagraza mi naiwnosc.
wlasna.
i nie mow mi, to co zona,
ze tak nie mozna;
bo to prawda - dla was nie mozna.

jacek

============================================
Dziwne. Napisałem tylko, że jak coś robisz świadomie- to nikt Cię nie
oszuka. Przecież jeśli pani w sklepie mnie oszukała na reszcie- to mogę się
upomnieć lub nie- ale zrobię to świadomie. Nie zostałem okłamany.Wziąłem,
sprawdziłem- wiem, że za mało. Cokolwiek ta pani nie powie, nie zrobi-
będzie mówić rzeczy nieprawdziwe- mnie nie okłamie. A to, czy z jakiegoś
powodu nie zareaguję (a może zareaguję)- to nie zmienia tego, że nie dałem
się okłamać.

--
Chiron

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


73. Data: 2017-06-08 12:00:40

Temat: Re: Cipomóżdże.
Od: FEniks <x...@p...fm> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 08.06.2017 o 04:14, j...@o...pl pisze:

> pomijajac (a w tym przypadku naprawde ma co pomijac).
> czy nigdy nie zdarzylo sie tobie, ze sklepowa wydala
> ci za malo, a Ty sie nie upomniales,
> choc wiedziales, ze ona wie, ze ty o tym wiesz?
> bo po prostu upomniec sie o swoje bylo Ci glupio?
>
> dlatego, zreszta niedawno to tu juz pisalem,
> najbardziej zagraza mi naiwnosc.
> wlasna.
> i nie mow mi, to co zona,
> ze tak nie mozna;
> bo to prawda - dla was nie mozna.

Nie powinno się.
Z każdym takim zdarzeniem - nawet jeśli od razu tego nie czujesz -
narasta w Tobie gniew, niechęć do sklepowej, do samego siebie, obniżenie
poczucia własnej wartości. Dlatego trzeba się upomnieć, choć przyznaję,
że bywa to trudne. No i dobrze by było się zastanowić, dlaczego
właściwie się nie upominasz, jakie są Twoje _prawdziwe_ pobudki. Może
nadmierna nieśmiałość? To tym bardziej nie odpuszczaj.

Ewa

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


74. Data: 2017-06-11 02:13:18

Temat: Re: Cipomóżdże.
Od: j...@o...pl szukaj wiadomości tego autora

W dniu czwartek, 8 czerwca 2017 08:59:55 UTC+2 użytkownik Ikselka napisał:
> <j...@o...pl> wrote:
> > W dniu środa, 7 czerwca 2017 08:38:17 UTC+2 użytkownik Ikselka napisał:
> >> <j...@o...pl> wrote:
> >>> W dniu niedziela, 4 czerwca 2017 17:04:43 UTC+2 użytkownik Ikselka napisał:
> >>>> <j...@o...pl> wrote:
> >>>>> W dniu niedziela, 28 maja 2017 09:24:34 UTC+2 użytkownik Ikselka napisał:
> >>>>>> <j...@o...pl> wrote:
> >>>>>>> W dniu niedziela, 28 maja 2017 02:56:28 UTC+2 użytkownik Kviat napisał:
> >>>>>>>> W dniu 2017-05-28 o 01:58, Ikselka pisze:
> >>>>>>>>
> >>>>>>>>>
> >>>>>>>>> Poprzedziła. Po niedzieli idę podpisać deklarację członkowską RN.
> >>>>>>>>
> >>>>>>>> Szybciutko szybciutko. Zanim was zdelegalizują.
> >>>>>>>>
> >>>>>>>> Powrotu do zdrowia życzę.
> >>>>>>>> Piotr
> >>>>>>>
> >>>>>>> nikt nikogo nie będzie delegalizował.
> >>>>>>> przyjdzie jeszcze czas, ze nawet legalizować
> >>>>>>> organizacji nie będzie potrzeby.
> >>>>>>>
> >>>>>>> jacek
> >>>>>>>
> >>>>>>
> >>>>>> Oj, przyjdzie. Ten czas nazywa się wojna.
> >>>>>>
> >>>>>
> >>>>> nie to mialem na mysli.
> >>>>> wiem, nawet zona mowila mi niedawno,
> >>>>> ze u nich w szkole coraz czesciej przyjmuje sie to za pewnik.
> >>>>>
> >>>>> wojna bedzie, nie bedzie, nie wiadomo.
> >>>>> wedlug mnie jest na nia szans nie wiecej niz 5 procent.
> >>>>>
> >>>>> co oczywiscie nie oznacza, ze nie trzeba sie zbroic,
> >>>>> choc zbrojenia oczywiscie zawsze byly bezsensowne;
> >>>>> zabieraja po prostu fundusze na lepsze chocby zycie ludzi.
> >>>>>
> >>>>> wiec, zyjac na tym swiecie, uzbrojmy sie,
> >>>>> chocby z tego powodu, ze jesli akurat tarfi
> >>>>> na te kilka procent, to stracimy wszystko.
> >>>>> ojejku, moze nie wszystko, ale tak jakby wszystko.
> >>>>>
> >>>>> to po prostu trzeba zrobic tak dla pewnosci;
> >>>>> wiedza przeciez o tym ruscy i w to graja.
> >>>>>
> >>>>
> >>>> W każdym przypadku i tak stracimy wszystko - lecz uzbrojeni i walczący
> >>>
> >>> niekoniecznie. Rosjanie wiedza, ze my rozwijając sie w swoim normalnym tempie
> >>> dość szybko ich dopędzimy w dochodzie narodowym. gospodarka rosyjska oparta
> >>> jest głównie na wydobyciu i prostym przerobie kopalin, zwłaszcza na ropy,
> >>> gazu i metali.stad tez m.in. te ciągle próby wywołania jakichś wojenek,
> >>> bo jest to im po prostu opłacalne finansowo dzięki wpływowi na ceny surowców.
> >>> jeśli pominąć te gałąź przemysłu, to produkcja przemysłowa 145 milionowej
> >>> i wielokrotnie większej terytorialnie Rosji, jest niewiele większa
> >>> od 38-milionowej, malutkiej Polski.
> >>> właściwie to, jeśli Rosja nie chce, aby Polska przeciągnęła na swoja stronę
> >>> kraje postsowieckie, powinna doprowadzić do wojny.
> >>
> >> A co, jeśli tak się właśnie już dzieje? Ktoś w końcu organizuje ten masowy
> >> eksodus muzułmański do Europy...
> >>
> >>> i zapewne tak by zrobiła,
> >>> zresztą jak zwykle, gdyby nie była zbyt słaba,
> >>
> >> Jak wyżej.
> >>
> >>> a myśmy nie mieli zbyt silnych
> >>> sojuszników, tzn. głównie Stanów Zjednoczonych,
> >>
> >> Jedynymi naszymi sojusznikami są kraje Grupy Wyszehradzkiej - bo jej
> >> uwarunkowania geopolityczne są wspólne. A USA... Nie mam złudzeń, to żaden
> >> sojusznik - chcą, jak zawsze, ugrać tylko własne cele. Więc jeżeli im do
> >> tego akurat potrzebne bazy w Polsce czy w innym kraju, to je tam umieszczą,
> >> mamiąc sojuszem.
> >> U nas chodzi im o bazy przeciw Rosji i tyle. Żeby mieć lepszy zasieg dla
> >> rakiet. Co im tam jakaś Polska. Najwyżej nad nami się będą wzajemnie
> >> neutralizować rakiety obu stron. Perspektywa super :-(
> >
> > ikselkus, to naprawde nie całkiem tak.
> > spróbuję pokrótce opisać.
> >
> > 1. stany nie moga sobie pozwolic,
> > zeby na napasc na polske nie zareagowac,
> > bo sojusz sie im rozpadnie;
>
> Mówisz jak dziecko, sorry.

NIE , IKSEKUS. fakt, ze jestem, byc moze wiecznym
dzieckiem, nie upowaznia do stwierdzenia,
ktore uzylas.

> > a co za tym idzie wszystkie zyski z bycia,
> > w tym czasie, hegemonrm swiatowym.
>
> Oj, Jacku, Jacku. I ta ich hegemonia niby w maleńkiej Polsce miałaby się
> rozpuknąć?


normalnie, iksekus. wiesz o tym dobrze,
a jesli nie wiesz, to juz wiesz.
to calkiem dorosle patrzenie na polityke.

> Niestety, fakty są inne - jesteśmy potrzebni tylko jako taktyczny
> przyczółek na rakiety. I tylko dlatego zainteresowanie Stanów akurat nami.
> Nie po to, aby nam robić dobrze.

ojejku, znow tak i nie tak.
po prostu mioze pomysl globalnie - to dosc proste.


> > 2. stanom nie jest na reke, kiedy rosja sie z niemcami kumpluje.
>
> Ojtam, ojtam. Zawsze się kumplowali i kumplować będą. Żadne Stany im w tym
> nie przeszkodzą, nocoty.

zadne ojtam, ojtam, iksekus.
to jest oczywiste, ze nie moga pozwolic.
za bardzo bedzie im to zagrazalo.

zreszta niewazne; ludzie i tak wreszcie sie kapna,
dlaczego ich zmusza sie do splacania kredytow za mieszkania
przez cale zycie.

ludzie, mimo wszystko, to dosc rozumne istoty:)


> > dlatego silna polska jest im nieodzowna.
>
> Teren Polski, a nie Polska.

mylisz sie ikselkus - przede wszystkim Polska.
Stany, co by o nich nie mowic,
bo przyznac trzeba, ze czesto po swinsku postepuja,
jednak mimo wszystko sa lepsze, niz rosjanie czy chinczycy.

byc moze teraz to trudno zauwazyc,
ale gdyby ktorykolwiek z tych rzadow przejal sterowanie,
zobaczylabys to naocznie.


> > wiedza to zarowno niemcy, rosjanie, jak i pewnie wiekszosc swiata.
> > 3. o jakiejs ogolnoswiatowej rakietowaj zapomnij.
> > bron jadrowa wplywa na cala planete i nawet putinowi
> > wewnetrznie nikt nie pozwoli, zeby cos takiego rozpetac.
>
> Niestety Putin nie jest wiecznie żywy. Za chwilę może go nie być, jeśli
> ludzie z pewnych sfer zapragną wojny.

ludzie z pewnych sfer, to po prostu na wojne mu nie pozwola.

> A poza tym są RÓŻNE rakiety...

jakie niby, ikselkus?
czy te, termobaryczne?
pewnie, sa rozne.


> > 4. ograniczona atomowa wojenke moze i by sie dalo,
> > na przyklad scierajac z map warszawe,
> > jednakze po czyms takim nawet bez wojny
> > agresor bylby skonczony,
>
> Tak??? Wobec kogo? Tych, co od zawsze i tak czyhają na Polskę? No weź...

nic tu nie ma no wez..
tak byloby po prostu.
zaden narod slowianski by tego rosji nigdy nie darowal.


> > a terytorium koniec koncow podzielone.
>
> Coś Ci to przypomina może? Bo mnie tak.
> Nigdy w naszej historii stosunków sąsiedzkich nie było inaczej.

mi tylko to przypomina, ze za moich czasow wojny,
o ktorej tak wszem i wobec gadacie nie bedzie.
bo po prostu jej nie chce.

jestem tylko malym czlowiekiem.
nie ja wymieniam na pierwszym miejscu prezydentow czy patriarchow.
dla mnie na pierwszym miejscu jest lud bozy.
i naprawde pieprze to, czy ktos chodzi do koscila, czy nie chodzi.
a nawet to, czy ktos w Boga wierzy, czy nie wierzy.

wazne, aby byl Dobry, w miare swej dobroci.



> >> Przypomnij sobie, co dobrego DLA NAS wynikło z obecności Amerykanów w
> >> Niemczech po wojnie?
> >> Nic. Bo oni nie byli tam po to, aby nam zrobić dobrze, tylko sobie i
> >> Niemcom.
> >
> > sobie, ikselku, nie niemcom, ale przeciw rosji.
>
> Niemcom, Niemcom. Popatrz na powojenne, a zwłaszcza DZISIEJSZE Niemcy. Cel
> został osiągnięty. Nie trzeba lepszego dowodu, No daj spokój.

naciagasz. bylismy w strefie wplywow rosyjskiej, ci co byli w amerykanskiej
to wlasnie tak z tego wyniklo.
zarzucasz ameryakanom to, ze nadzorowane przez nich pannstwa
popadly w dobrobyT?
a juz rosji nic nie zarzucasz?

miej po prostu miare rowna rzeczywistej lub boskiej, jakkolwiek to rozumiesz.


> >> Niemcy już w pół roku po klęsce zasuwały gospodarczo jakby nigdy nic.
> >> A to my, Polska, do dziś nie możemy się pozbierać.
> >
> > tak wowczas churchille ustalily.
> > wiec tym bardziej aktualne haslo;: nic o nas bez nas.
>
> Wtedy "Churchille ustaliły", a teraz niby dlaczego nagle mieliby się naszym
> zdaniem przejmować?
> Złudzenia. Historia to bardzo surowy, ale solidny nauczyciel i tylko dla
> chętnych uczniów - i ona im mówi, że nasza sytuacja geopolityczna nie
> pozwala na nic innego, niż dogadywanie się mocarstw nad naszymi głowami.

to jest tylko Twoja interpretacja historii.
zreszta w obecnych, komunikacyjnych czasach,
dogadac sie moga zwykli ludzie
ponad
wszelkimi panstw ukladami.

> >> Więc nie mam złudzeń, że i tym razem skończy się identycznie - tzn że to
> >> inni skorzystają, nie my.
> >> Ale OK, niech tu siedzą - zawsze to jakiś zysk, że przez jakiś czas
> >> odwlecze się to, co i tak musi przyjść. Wojna w Europie jest nieunikniona.
> >
> > byc moze. ale nie za mojego zycia.
> >
> >
>
> Oj żebyśmy się nie zdziwili. A jeśli nawet nie za naszego - dla mnie to
> żadna pociecha, ja mam dzieci i Wnuczkę :-(

przeciez wystarczy mnie zabic. choc watpliwe bardzo.
aby wasze krakanie nawet wowczas sie spelnilo.

iksekus, nie gniewaj sie, ale wojny u nas nie bedzie.

jestem tylko czlowiekiem, i nawet nie wiadomo dlaczego wiem,
co mowie.

serdecznie,
jacek

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


75. Data: 2017-06-11 03:36:50

Temat: Re: Cipomóżdże.
Od: j...@o...pl szukaj wiadomości tego autora

W dniu czwartek, 8 czerwca 2017 08:39:27 UTC+2 użytkownik Ikselka napisał:
> <j...@o...pl> wrote:
> > W dniu niedziela, 28 maja 2017 10:12:52 UTC+2 użytkownik Chiron napisał:
> >> Użytkownik <j...@o...pl> napisał w wiadomości
> >> news:7066c585-c1c7-4db8-9aa5-db796aa82d54@googlegrou
ps.com...
> >>>
> >>
> >>> tym nie mniej trzeba nieraz nawet dac sie oszukac ludziom
> >>> za to, zeby powiedziec im o nich i sobie prawde.
> >>
> >> Jeśli wchodzisz w coś świadomie- to nie jest to w tym momencie tak, że dałeś
> >> się oszukać. Jeśli jesteś świadomy- niekt Cię nie oszuka (nie okłamie).
> >> https://www.youtube.com/watch?v=xfbYKi9hMUI
> >
> > za malo znasz zycia chyba, zeby tak pisac,
> > dzis, powiedzmy, bo to sprawa w dniach rozciagnieta,
> > znow dalem sie swiadomie oszukac. lub, jesli wolisz
> > inne okreslenie, wykorzystac.
> > i nie jest tak, ze łudzę się, ze wszyscy to zrozumieją.
> > dobrze jak i jeden na dziesięciu zauważy,
> > ze może postąpił nie tak.
> >
> > pomijajac (a w tym przypadku naprawde ma co pomijac).
> > czy nigdy nie zdarzylo sie tobie, ze sklepowa wydala
> > ci za malo, a Ty sie nie upomniales,
> > choc wiedziales, ze ona wie, ze ty o tym wiesz?
> > bo po prostu upomniec sie o swoje bylo Ci glupio?
>
> Dlaczego miałoby być? Jacku, mnie się JUŻ nie zdarza nie upomnieć o swoje.

Ci juz nie zdarza sie, a u mnie zawsze tak zdarzalo sie bedzie.
aserwatyzm, rozumiem, to jakby wyzwolenie tez, tylko ze troche takie niskie.
nie, zebym chchial cos tu pietmowac, czy narzucac. kazdy przeciez tez
moze zapytac o to siebie, dokladnie tak samo jak Boga.


> Zdarzało się, kiedy pracowałam "na etacie". Po prostu miałam wtedy
> poczucie, że z czegoś korzystam, co mi dano w używanie - czyli z miejsca
> pracy. Miałam też wtedy czasami poczucie, że w niektórych momentach kryzysu
> samopoczucia czy warunków mogłabym swoją pracę wykonać lepiej - więc
> niektóre złotówki z pensji jak gdyby nienależnie pobrałam. Dlatego kiedy
> ktoś nadużywał mojego braku asertywności finansowej, a mogłam go podciągnąć
> pod kategorię potrzebujących, pozwalałam mu na to dla spokoju mego
> sumienia.

przepraszam za to, co napisalem wczesniej. nie jeses asertywna i niech Pan Bog
Cie caly czas za to wynagradza.

> Od lat jednak pracujemy na swój chleb sami, zwolniliśmy Państwu
> Polskiemu dwa miejsca pracy i jeszcze płacimy haracz za to - ponieśliśmy i
> wciąż ponosimy ogromne koszty utrzymania tych miejsc (i nie jest tu mowa o
> podatkach). Od wtedy uświadamiam sobie cały czas, że każda moja z mężem
> zarobiona złotówka jest zarobiona uczciwie i nie dostaliśmy w prezencie od
> nikogo nawet 10 groszy. Nie ma więc powodu, abyśmy rozdawali nasze ciężko
> zarobione pieniądze ludziom nieuczciwym. Oczywiście co innego,
> wspierać ludzi w potrzebie.

oczywiscie Iksekus, masz pelna racje.
przepraszam, ze niekiedy bardzo czesto ludzie uczciwi
ciezko pracowac musza.

> > dlatego, zreszta niedawno to tu juz pisalem,
> > najbardziej zagraza mi naiwnosc.
> > wlasna.
> > i nie mow mi, to co zona,
> > ze tak nie mozna;
> > bo to prawda - dla was nie mozna.
> >
> > jacek
> >
> Twoja Żona ma rację - tak nie można. Tzn nie mozna świadomie pozwalać się
> okradać np sklepowej, bo skoro ją na to stać, a Ty na to pozwalasz, to ją
> demoralizuje - będzie Cię uważała tylko za potencjalny obiekt do dalszego
> okradania.
> Przyczyniasz się do czyjejś demoralizacji.

to wszystko oczywiste. o czym piszesz.
iksekus, gdy jej to wytkniesz, w zadnym stopniu
nie przyczyni sie to do jej nie zdemoralizowania,
czy chocby zastanowienia;
ona pomysli "o kurwa, tym razem nie udalo sie".
ale jesli bedzie wiedziala, ze ty wiesz najczęściej zastanowi eis,
dlaczego ta Pani pozawolila dac mi sie oszukac?

wiec niby jakim prawem uwazacie, co uwazacie?



>
> Chcesz dać komuś pieniążek, to daj z jawną intencją pomocy, komuś naprawdę
> potrzebującemu. Nie możesz pozwalać, aby Cię nie szanowano i okradano, bo
> fakt i świadomość tego faktu staje w sprzeczności do Twego poczucia własnej
> wartości i Ty sam je w sobie okaleczasz.

CZY SZANOWANO, CZY NIE, TO JUZ INNA SPRAWA.
ale zeby okradano, zawsze, do pewnego stopnia,
moge na to sobie pozwolic.
dla spokoju wlasnego i ich sumienia, jak juz czesciowo wczesniej zauwazylas.

> Zatem robisz te dwie niedobre rzeczy.

to jest Twoje zdanie.
opowiem Ci cos. taki kawal.

przychodzi rusin do popa i zali sie mowiac:
- Pan Bog obiecal mi, ze moja zona bedzie miala dziurke jak piec kopiejek,
a ma jak piec rubli
- a masz szwalnie w Lodzi?
- nu mam
- a masz fabryke w Petersburgu?
- nu toze mam
- to ty z Panem Bogiem wyklocal sie bedziesz o te piec kopiejek?

pozdrawiam,
jacek

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


76. Data: 2017-06-11 04:18:22

Temat: Re: Cipomóżdże.
Od: j...@o...pl szukaj wiadomości tego autora

W dniu czwartek, 8 czerwca 2017 09:02:16 UTC+2 użytkownik Ikselka napisał:
> <j...@o...pl> wrote:
> > W dniu niedziela, 28 maja 2017 11:32:14 UTC+2 użytkownik Ghost napisał:
> >> Użytkownik "Kviat" napisał w wiadomości grup
> >> dyskusyjnych:592a965f$0$5161$6...@n...neostrada
.pl...
> >>
> >> W dniu 2017-05-28 o 03:37, j...@o...pl pisze:
> >>
> >>>> Nacjonalizm (z łac. natio, ,,naród") - postawa społeczno-polityczna
> >>>> uznająca
> >>>> naród za najwyższe dobro w sferze polityki. Głosi solidarność wszystkich
> >>>> grup i klas społecznych danego narodu.
> >>
> >>> Wiesz co to jest nacjonalizm. To fajnie.
> >>
> >> Ale nie wie, ze tak ujety to utopia, i dziwnie podobny do komunizmu.
> >
> > wam prawie wszystko, co normalne,
> > jest komunizmem lub utopia.
> >
> > wyswiechtane porownania, kiedy zna sie tylko jeden swiat.
> >
> > kiedy wam przyjdzie do glowy, ze komunizm, w ogolnym zarysie,
> > z drbnymi, acz bardzo znaczacymi poprawkami skierawanymi
> > ku indywidualizmowi, bylby ustrojem najsprawiedliwszym.
> > oczywiscie tylko wowczas, gdyby wszyscy, dokladnie
> > wszyscy ludzie byli, lub mogli byc od danej chwili, Aniolami.
>
> Tylko że byli/są ludźmi.
> Tak jak najlepsze ustawy czy przepisy padają na pysk podczas realizacji -
> bo realizują je ludzie.
>
> >
> > ojejku, nie jest tak?
> > no to komunizm czy zbliżoną wieloświatopoglądowość
> > trzeba na Ziemi odłożyć do czasu, aż spełniony
> > ten podstawowy warunek zostanie.
> >
> > to przecież wszystko aż nadto proste.
>
> Zrobić z ludzi anioły?
> Bardzo proste... Jedna porządna bomba.

unicestwienie ciala to okrucienstwo, ktore nic nie da.
przeciez dobrze o tym wiesz.
z ludzi aniolow? i owszem.
zawsze, zawsze bede mial taka nadzieje.
abysmy byli tak dobrzy, ja Aniolowie.

temu wydaje sie, ze Milosc najwazniejsza;
zreszta tez Swiety czlowiek o tym pisal.
dla mnie wydawalo sie, przez iles lat,
az do dzis, ze Dobroc najwazniejsza.
ale pamietam dziecinstwo, kiedy nie moglem uwierzyc.
takie najnizsze stadium bycia.
zawsze, zawsze pokladalem nadzieje w nadziei.
i to ona, tak naprawde, zawsze jest najwazniejsza.

mowia, ze umiera ostatnia. ogolnie to moze
i prawde mowia. AlE NADZIEJA nigby nie umiera;
bez niej Dobroc i Milosc nie istnieje,

dlatego nigdy, przenigdy nie pozwle, abyscie odebrali ja kiedykolwiek
diablom
demonom
zlym ludziom.

dlaczego?
bo jest Duchem Swietym.

jacek

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


77. Data: 2017-06-11 19:38:49

Temat: Re: Cipomóżdże.
Od: Ikselka <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

<j...@o...pl> wrote:
> W dniu czwartek, 8 czerwca 2017 08:59:55 UTC+2 użytkownik Ikselka napisał:
>> <j...@o...pl> wrote:
>>> W dniu środa, 7 czerwca 2017 08:38:17 UTC+2 użytkownik Ikselka napisał:
>>>> <j...@o...pl> wrote:
>>>>> W dniu niedziela, 4 czerwca 2017 17:04:43 UTC+2 użytkownik Ikselka napisał:
>>>>>> <j...@o...pl> wrote:
>>>>>>> W dniu niedziela, 28 maja 2017 09:24:34 UTC+2 użytkownik Ikselka napisał:
>>>>>>>> <j...@o...pl> wrote:
>>>>>>>>> W dniu niedziela, 28 maja 2017 02:56:28 UTC+2 użytkownik Kviat napisał:
>>>>>>>>>> W dniu 2017-05-28 o 01:58, Ikselka pisze:
>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>> Poprzedziła. Po niedzieli idę podpisać deklarację członkowską RN.
>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>> Szybciutko szybciutko. Zanim was zdelegalizują.
>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>> Powrotu do zdrowia życzę.
>>>>>>>>>> Piotr
>>>>>>>>>
>>>>>>>>> nikt nikogo nie będzie delegalizował.
>>>>>>>>> przyjdzie jeszcze czas, ze nawet legalizować
>>>>>>>>> organizacji nie będzie potrzeby.
>>>>>>>>>
>>>>>>>>> jacek
>>>>>>>>>
>>>>>>>>
>>>>>>>> Oj, przyjdzie. Ten czas nazywa się wojna.
>>>>>>>>
>>>>>>>
>>>>>>> nie to mialem na mysli.
>>>>>>> wiem, nawet zona mowila mi niedawno,
>>>>>>> ze u nich w szkole coraz czesciej przyjmuje sie to za pewnik.
>>>>>>>
>>>>>>> wojna bedzie, nie bedzie, nie wiadomo.
>>>>>>> wedlug mnie jest na nia szans nie wiecej niz 5 procent.
>>>>>>>
>>>>>>> co oczywiscie nie oznacza, ze nie trzeba sie zbroic,
>>>>>>> choc zbrojenia oczywiscie zawsze byly bezsensowne;
>>>>>>> zabieraja po prostu fundusze na lepsze chocby zycie ludzi.
>>>>>>>
>>>>>>> wiec, zyjac na tym swiecie, uzbrojmy sie,
>>>>>>> chocby z tego powodu, ze jesli akurat tarfi
>>>>>>> na te kilka procent, to stracimy wszystko.
>>>>>>> ojejku, moze nie wszystko, ale tak jakby wszystko.
>>>>>>>
>>>>>>> to po prostu trzeba zrobic tak dla pewnosci;
>>>>>>> wiedza przeciez o tym ruscy i w to graja.
>>>>>>>
>>>>>>
>>>>>> W każdym przypadku i tak stracimy wszystko - lecz uzbrojeni i walczący
>>>>>
>>>>> niekoniecznie. Rosjanie wiedza, ze my rozwijając sie w swoim normalnym tempie
>>>>> dość szybko ich dopędzimy w dochodzie narodowym. gospodarka rosyjska oparta
>>>>> jest głównie na wydobyciu i prostym przerobie kopalin, zwłaszcza na ropy,
>>>>> gazu i metali.stad tez m.in. te ciągle próby wywołania jakichś wojenek,
>>>>> bo jest to im po prostu opłacalne finansowo dzięki wpływowi na ceny surowców.
>>>>> jeśli pominąć te gałąź przemysłu, to produkcja przemysłowa 145 milionowej
>>>>> i wielokrotnie większej terytorialnie Rosji, jest niewiele większa
>>>>> od 38-milionowej, malutkiej Polski.
>>>>> właściwie to, jeśli Rosja nie chce, aby Polska przeciągnęła na swoja stronę
>>>>> kraje postsowieckie, powinna doprowadzić do wojny.
>>>>
>>>> A co, jeśli tak się właśnie już dzieje? Ktoś w końcu organizuje ten masowy
>>>> eksodus muzułmański do Europy...
>>>>
>>>>> i zapewne tak by zrobiła,
>>>>> zresztą jak zwykle, gdyby nie była zbyt słaba,
>>>>
>>>> Jak wyżej.
>>>>
>>>>> a myśmy nie mieli zbyt silnych
>>>>> sojuszników, tzn. głównie Stanów Zjednoczonych,
>>>>
>>>> Jedynymi naszymi sojusznikami są kraje Grupy Wyszehradzkiej - bo jej
>>>> uwarunkowania geopolityczne są wspólne. A USA... Nie mam złudzeń, to żaden
>>>> sojusznik - chcą, jak zawsze, ugrać tylko własne cele. Więc jeżeli im do
>>>> tego akurat potrzebne bazy w Polsce czy w innym kraju, to je tam umieszczą,
>>>> mamiąc sojuszem.
>>>> U nas chodzi im o bazy przeciw Rosji i tyle. Żeby mieć lepszy zasieg dla
>>>> rakiet. Co im tam jakaś Polska. Najwyżej nad nami się będą wzajemnie
>>>> neutralizować rakiety obu stron. Perspektywa super :-(
>>>
>>> ikselkus, to naprawde nie całkiem tak.
>>> spróbuję pokrótce opisać.
>>>
>>> 1. stany nie moga sobie pozwolic,
>>> zeby na napasc na polske nie zareagowac,
>>> bo sojusz sie im rozpadnie;
>>
>> Mówisz jak dziecko, sorry.
>
> NIE , IKSEKUS. fakt, ze jestem, byc moze wiecznym
> dzieckiem, nie upowaznia do stwierdzenia,
> ktore uzylas.

Nie chodzi mi o to, że jesteś dzieckiem, lecz że myślisz tylko i wyłącznie
życzeniowo - jak dziecko. Tymczasem groźba rozpadu sojuszu z Polską to dla
USA tragedia rzędu opadnięcia liścia z drzewa w środku lata.
Liści mają dostatek.

>
>>> a co za tym idzie wszystkie zyski z bycia,
>>> w tym czasie, hegemonrm swiatowym.
>>
>> Oj, Jacku, Jacku. I ta ich hegemonia niby w maleńkiej Polsce miałaby się
>> rozpuknąć?
>
>
> normalnie, iksekus. wiesz o tym dobrze,
> a jesli nie wiesz, to juz wiesz.
> to calkiem dorosle patrzenie na polityke.
>
>> Niestety, fakty są inne - jesteśmy potrzebni tylko jako taktyczny
>> przyczółek na rakiety. I tylko dlatego zainteresowanie Stanów akurat nami.
>> Nie po to, aby nam robić dobrze.
>
> ojejku, znow tak i nie tak.
> po prostu mioze pomysl globalnie - to dosc proste.
>
>
>>> 2. stanom nie jest na reke, kiedy rosja sie z niemcami kumpluje.
>>
>> Ojtam, ojtam. Zawsze się kumplowali i kumplować będą. Żadne Stany im w tym
>> nie przeszkodzą, nocoty.
>
> zadne ojtam, ojtam, iksekus.
> to jest oczywiste, ze nie moga pozwolic.
> za bardzo bedzie im to zagrazalo.
>
> zreszta niewazne; ludzie i tak wreszcie sie kapna,
> dlaczego ich zmusza sie do splacania kredytow za mieszkania
> przez cale zycie.
>
> ludzie, mimo wszystko, to dosc rozumne istoty:)
>
>
>>> dlatego silna polska jest im nieodzowna.
>>
>> Teren Polski, a nie Polska.
>
> mylisz sie ikselkus - przede wszystkim Polska.
> Stany, co by o nich nie mowic,
> bo przyznac trzeba, ze czesto po swinsku postepuja,
> jednak mimo wszystko sa lepsze, niz rosjanie czy chinczycy.

Tak samo "dobre". Dbają tylko o własny interes.
Gospodarczy.

>
> byc moze teraz to trudno zauwazyc,
> ale gdyby ktorykolwiek z tych rzadow przejal sterowanie,
> zobaczylabys to naocznie.

Sterowanie gdzie?

>
>
>>> wiedza to zarowno niemcy, rosjanie, jak i pewnie wiekszosc swiata.
>>> 3. o jakiejs ogolnoswiatowej rakietowaj zapomnij.
>>> bron jadrowa wplywa na cala planete i nawet putinowi
>>> wewnetrznie nikt nie pozwoli, zeby cos takiego rozpetac.
>>
>> Niestety Putin nie jest wiecznie żywy. Za chwilę może go nie być, jeśli
>> ludzie z pewnych sfer zapragną wojny.
>
> ludzie z pewnych sfer, to po prostu na wojne mu nie pozwola.

Gdyby _te_ sfery miały taką moc, wojen by wcale nie było, Jacku :-(

>
>> A poza tym są RÓŻNE rakiety...
>
> jakie niby, ikselkus?
> czy te, termobaryczne?
> pewnie, sa rozne.

I te, których MY jeszcze nie znamy.
A na pewno są.

>
>
>>> 4. ograniczona atomowa wojenke moze i by sie dalo,
>>> na przyklad scierajac z map warszawe,
>>> jednakze po czyms takim nawet bez wojny
>>> agresor bylby skonczony,
>>
>> Tak??? Wobec kogo? Tych, co od zawsze i tak czyhają na Polskę? No weź...
>
> nic tu nie ma no wez..
> tak byloby po prostu.
> zaden narod slowianski by tego rosji nigdy nie darowal.

A Rosja na to "niemożliwe" :-|
Co darowaliśmy ZSRR, to i Rosji musimy. W razie czego.


>
>
>>> a terytorium koniec koncow podzielone.
>>
>> Coś Ci to przypomina może? Bo mnie tak.
>> Nigdy w naszej historii stosunków sąsiedzkich nie było inaczej.
>
> mi tylko to przypomina, ze za moich czasow wojny,
> o ktorej tak wszem i wobec gadacie nie bedzie.
> bo po prostu jej nie chce.

A ja chcę???
Akurat niechcenie jej i niegadanie o niej niczego nie sprawi.

>
> jestem tylko malym czlowiekiem.
> nie ja wymieniam na pierwszym miejscu prezydentow czy patriarchow.
> dla mnie na pierwszym miejscu jest lud bozy.
> i naprawde pieprze to, czy ktos chodzi do koscila, czy nie chodzi.
> a nawet to, czy ktos w Boga wierzy, czy nie wierzy.
>
> wazne, aby byl Dobry, w miare swej dobroci.
>
>
>
>>>> Przypomnij sobie, co dobrego DLA NAS wynikło z obecności Amerykanów w
>>>> Niemczech po wojnie?
>>>> Nic. Bo oni nie byli tam po to, aby nam zrobić dobrze, tylko sobie i
>>>> Niemcom.
>>>
>>> sobie, ikselku, nie niemcom, ale przeciw rosji.
>>
>> Niemcom, Niemcom. Popatrz na powojenne, a zwłaszcza DZISIEJSZE Niemcy. Cel
>> został osiągnięty. Nie trzeba lepszego dowodu, No daj spokój.
>
> naciagasz. bylismy w strefie wplywow rosyjskiej, ci co byli w amerykanskiej
> to wlasnie tak z tego wyniklo.

:-O
WynikłO???
Czemu tak bezosobowo? Samo się?
Nigdy Cię nie zastanowiło, dlaczego to właśnie MY zostaliśmy w rosyjskiej?
I kto to sprawił? I dlaczego Amerykanie przystali na ten podział? Ba, sami
o nim tez decydowali?
Uważasz, że to czysty przypadek? Może w Jałcie i Poczdamie komuś ołówek tak
ciagle upadał na mapę, że w końcu głęboką krechę zrobił i już nie wypadało
kreślić, więc z bólem serca zostawili?
Jacku???


> zarzucasz ameryakanom to, ze nadzorowane przez nich pannstwa
> popadly w dobrobyT?

Tak. Zwłaszcza że w ten dobrobyt popadł najeźdźca Polski i Europy, który
miał być ukarany, a nie nagradzany!

> a juz rosji nic nie zarzucasz?

Rosji? W sumie to nawet mniej, niż Europie, która jej nas bardzo tanio
sprzedała.
Ktoś tanio sprzedaje, to żal nie kupić.

>
> miej po prostu miare rowna rzeczywistej lub boskiej, jakkolwiek to rozumiesz.

Ja mam maj właściwszą - dobro mojej Ojczyzny.

>
>>>> Niemcy już w pół roku po klęsce zasuwały gospodarczo jakby nigdy nic.
>>>> A to my, Polska, do dziś nie możemy się pozbierać.
>>>
>>> tak wowczas churchille ustalily.
>>> wiec tym bardziej aktualne haslo;: nic o nas bez nas.
>>
>> Wtedy "Churchille ustaliły", a teraz niby dlaczego nagle mieliby się naszym
>> zdaniem przejmować?
>> Złudzenia. Historia to bardzo surowy, ale solidny nauczyciel i tylko dla
>> chętnych uczniów - i ona im mówi, że nasza sytuacja geopolityczna nie
>> pozwala na nic innego, niż dogadywanie się mocarstw nad naszymi głowami.


> to jest tylko Twoja interpretacja historii.

No nie :-)))


> zreszta w obecnych, komunikacyjnych czasach,
> dogadac sie moga zwykli ludzie
> ponad
> wszelkimi panstw ukladami.

Aha. Pewnie przez internet.
To wytłumacz to może np. Izraelowi i Palestynie.

>
>>>> Więc nie mam złudzeń, że i tym razem skończy się identycznie - tzn że to
>>>> inni skorzystają, nie my.
>>>> Ale OK, niech tu siedzą - zawsze to jakiś zysk, że przez jakiś czas
>>>> odwlecze się to, co i tak musi przyjść. Wojna w Europie jest nieunikniona.
>>>
>>> byc moze. ale nie za mojego zycia.
>>>
>>>
>>
>> Oj żebyśmy się nie zdziwili. A jeśli nawet nie za naszego - dla mnie to
>> żadna pociecha, ja mam dzieci i Wnuczkę :-(
>
> przeciez wystarczy mnie zabic. choc watpliwe bardzo.
> aby wasze krakanie nawet wowczas sie spelnilo.
>
> iksekus, nie gniewaj sie, ale wojny u nas nie bedzie.

Niestety, jeśli będzie, to właśnie u nas.
I nie gniewam się. Nie wiem, dlaczego myślisz, że świadomość nieuchronności
nieszczęść wynika z pragnienia ich.
Uważasz, że brak tej świadomości jest lepszy?

>
> jestem tylko czlowiekiem, i nawet nie wiadomo dlaczego wiem,
> co mowie.
>

Niestety, Jacku, historia mówi coś innego. Nie bez powodu uczą się jej
myślący ludzie.



--
XL "Ogródek, figi, trochę sera - a do tego trzech lub czterech
przyjaciół. Oto luksus według Epikura." F. Nietzsche

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


78. Data: 2017-06-11 19:48:41

Temat: Re: Cipomóżdże.
Od: Ikselka <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

<j...@o...pl> wrote:
> W dniu czwartek, 8 czerwca 2017 08:39:27 UTC+2 użytkownik Ikselka napisał:
>> <j...@o...pl> wrote:
>>> W dniu niedziela, 28 maja 2017 10:12:52 UTC+2 użytkownik Chiron napisał:
>>>> Użytkownik <j...@o...pl> napisał w wiadomości
>>>> news:7066c585-c1c7-4db8-9aa5-db796aa82d54@googlegrou
ps.com...
>>>>>
>>>>
>>>>> tym nie mniej trzeba nieraz nawet dac sie oszukac ludziom
>>>>> za to, zeby powiedziec im o nich i sobie prawde.
>>>>
>>>> Jeśli wchodzisz w coś świadomie- to nie jest to w tym momencie tak, że dałeś
>>>> się oszukać. Jeśli jesteś świadomy- niekt Cię nie oszuka (nie okłamie).
>>>> https://www.youtube.com/watch?v=xfbYKi9hMUI
>>>
>>> za malo znasz zycia chyba, zeby tak pisac,
>>> dzis, powiedzmy, bo to sprawa w dniach rozciagnieta,
>>> znow dalem sie swiadomie oszukac. lub, jesli wolisz
>>> inne okreslenie, wykorzystac.
>>> i nie jest tak, ze łudzę się, ze wszyscy to zrozumieją.
>>> dobrze jak i jeden na dziesięciu zauważy,
>>> ze może postąpił nie tak.
>>>
>>> pomijajac (a w tym przypadku naprawde ma co pomijac).
>>> czy nigdy nie zdarzylo sie tobie, ze sklepowa wydala
>>> ci za malo, a Ty sie nie upomniales,
>>> choc wiedziales, ze ona wie, ze ty o tym wiesz?
>>> bo po prostu upomniec sie o swoje bylo Ci glupio?
>>
>> Dlaczego miałoby być? Jacku, mnie się JUŻ nie zdarza nie upomnieć o swoje.
>
> Ci juz nie zdarza sie, a u mnie zawsze tak zdarzalo sie bedzie.
> aserwatyzm, rozumiem, to jakby wyzwolenie tez, tylko ze troche takie niskie.
> nie, zebym chchial cos tu pietmowac, czy narzucac. kazdy przeciez tez
> moze zapytac o to siebie, dokladnie tak samo jak Boga.
>
>
>> Zdarzało się, kiedy pracowałam "na etacie". Po prostu miałam wtedy
>> poczucie, że z czegoś korzystam, co mi dano w używanie - czyli z miejsca
>> pracy. Miałam też wtedy czasami poczucie, że w niektórych momentach kryzysu
>> samopoczucia czy warunków mogłabym swoją pracę wykonać lepiej - więc
>> niektóre złotówki z pensji jak gdyby nienależnie pobrałam. Dlatego kiedy
>> ktoś nadużywał mojego braku asertywności finansowej, a mogłam go podciągnąć
>> pod kategorię potrzebujących, pozwalałam mu na to dla spokoju mego
>> sumienia.
>
> przepraszam za to, co napisalem wczesniej. nie jeses asertywna i niech Pan Bog
> Cie caly czas za to wynagradza.

Jestem asertywna.

>
>> Od lat jednak pracujemy na swój chleb sami, zwolniliśmy Państwu
>> Polskiemu dwa miejsca pracy i jeszcze płacimy haracz za to - ponieśliśmy i
>> wciąż ponosimy ogromne koszty utrzymania tych miejsc (i nie jest tu mowa o
>> podatkach). Od wtedy uświadamiam sobie cały czas, że każda moja z mężem
>> zarobiona złotówka jest zarobiona uczciwie i nie dostaliśmy w prezencie od
>> nikogo nawet 10 groszy. Nie ma więc powodu, abyśmy rozdawali nasze ciężko
>> zarobione pieniądze ludziom nieuczciwym. Oczywiście co innego,
>> wspierać ludzi w potrzebie.
>
> oczywiscie Iksekus, masz pelna racje.
> przepraszam, ze niekiedy bardzo czesto ludzie uczciwi
> ciezko pracowac musza.

Nie chodzi o to, że muszą pracować - praca to przywilej człowieka
uczciwego.
Chodzi o to, że aby szanować siebie, powinno się szanować swoją
pracę. Nikt Cię nie uszanuje bez tego wszystkiego łącznie.

>>> dlatego, zreszta niedawno to tu juz pisalem,
>>> najbardziej zagraza mi naiwnosc.
>>> wlasna.
>>> i nie mow mi, to co zona,
>>> ze tak nie mozna;
>>> bo to prawda - dla was nie mozna.
>>>
>>> jacek
>>>
>> Twoja Żona ma rację - tak nie można. Tzn nie mozna świadomie pozwalać się
>> okradać np sklepowej, bo skoro ją na to stać, a Ty na to pozwalasz, to ją
>> demoralizuje - będzie Cię uważała tylko za potencjalny obiekt do dalszego
>> okradania.
>> Przyczyniasz się do czyjejś demoralizacji.
>
> to wszystko oczywiste. o czym piszesz.
> iksekus, gdy jej to wytkniesz, w zadnym stopniu
> nie przyczyni sie to do jej nie zdemoralizowania,
> czy chocby zastanowienia;
> ona pomysli "o kurwa, tym razem nie udalo sie".
> ale jesli bedzie wiedziala, ze ty wiesz najczęściej zastanowi eis,
> dlaczego ta Pani pozawolila dac mi sie oszukac?

Z gruntu sobie zaprzeczasz. Żeby pomyśleć o sobie, że oszukuje, musiałaby
mieć opory i refleksje. Człowiek mający opory i refleksje nie jest zdolny
oszukiwać.
A ona - oszukuje.
I wcale nie myśli, że Ty wiesz. Myśli, że jesteś głupi, więc dlatego można
Cię oszukiwać. Żadnych innych refleksji się nie spodziewaj.


> wiec niby jakim prawem uwazacie, co uwazacie?
>
>
>
>>
>> Chcesz dać komuś pieniążek, to daj z jawną intencją pomocy, komuś naprawdę
>> potrzebującemu. Nie możesz pozwalać, aby Cię nie szanowano i okradano, bo
>> fakt i świadomość tego faktu staje w sprzeczności do Twego poczucia własnej
>> wartości i Ty sam je w sobie okaleczasz.
>
> CZY SZANOWANO, CZY NIE, TO JUZ INNA SPRAWA.
> ale zeby okradano, zawsze, do pewnego stopnia,
> moge na to sobie pozwolic.
> dla spokoju wlasnego i ich sumienia, jak juz czesciowo wczesniej zauwazylas.
>
>> Zatem robisz te dwie niedobre rzeczy.
>
> to jest Twoje zdanie.
> opowiem Ci cos. taki kawal.
>
> przychodzi rusin do popa i zali sie mowiac:
> - Pan Bog obiecal mi, ze moja zona bedzie miala dziurke jak piec kopiejek,
> a ma jak piec rubli
> - a masz szwalnie w Lodzi?
> - nu mam
> - a masz fabryke w Petersburgu?
> - nu toze mam
> - to ty z Panem Bogiem wyklocal sie bedziesz o te piec kopiejek?
>

Polecam Ci przypowieść o talentach raczej.



--
XL "Ogródek, figi, trochę sera - a do tego trzech lub czterech
przyjaciół. Oto luksus według Epikura." F. Nietzsche

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


79. Data: 2017-06-12 01:12:25

Temat: Re: Cipomóżdże.
Od: j...@o...pl szukaj wiadomości tego autora

W dniu niedziela, 11 czerwca 2017 19:38:51 UTC+2 użytkownik Ikselka napisał:
> <j...@o...pl> wrote:
> > W dniu czwartek, 8 czerwca 2017 08:59:55 UTC+2 użytkownik Ikselka napisał:
> >> <j...@o...pl> wrote:
> >>> W dniu środa, 7 czerwca 2017 08:38:17 UTC+2 użytkownik Ikselka napisał:
> >>>> <j...@o...pl> wrote:
> >>>>> W dniu niedziela, 4 czerwca 2017 17:04:43 UTC+2 użytkownik Ikselka napisał:
> >>>>>> <j...@o...pl> wrote:
> >>>>>>> W dniu niedziela, 28 maja 2017 09:24:34 UTC+2 użytkownik Ikselka napisał:
> >>>>>>>> <j...@o...pl> wrote:
> >>>>>>>>> W dniu niedziela, 28 maja 2017 02:56:28 UTC+2 użytkownik Kviat napisał:
> >>>>>>>>>> W dniu 2017-05-28 o 01:58, Ikselka pisze:
> >>>>>>>>>>
> >>>>>>>>>>>
> >>>>>>>>>>> Poprzedziła. Po niedzieli idę podpisać deklarację członkowską RN.
> >>>>>>>>>>
> >>>>>>>>>> Szybciutko szybciutko. Zanim was zdelegalizują.
> >>>>>>>>>>
> >>>>>>>>>> Powrotu do zdrowia życzę.
> >>>>>>>>>> Piotr
> >>>>>>>>>
> >>>>>>>>> nikt nikogo nie będzie delegalizował.
> >>>>>>>>> przyjdzie jeszcze czas, ze nawet legalizować
> >>>>>>>>> organizacji nie będzie potrzeby.
> >>>>>>>>>
> >>>>>>>>> jacek
> >>>>>>>>>
> >>>>>>>>
> >>>>>>>> Oj, przyjdzie. Ten czas nazywa się wojna.
> >>>>>>>>
> >>>>>>>
> >>>>>>> nie to mialem na mysli.
> >>>>>>> wiem, nawet zona mowila mi niedawno,
> >>>>>>> ze u nich w szkole coraz czesciej przyjmuje sie to za pewnik.
> >>>>>>>
> >>>>>>> wojna bedzie, nie bedzie, nie wiadomo.
> >>>>>>> wedlug mnie jest na nia szans nie wiecej niz 5 procent.
> >>>>>>>
> >>>>>>> co oczywiscie nie oznacza, ze nie trzeba sie zbroic,
> >>>>>>> choc zbrojenia oczywiscie zawsze byly bezsensowne;
> >>>>>>> zabieraja po prostu fundusze na lepsze chocby zycie ludzi.
> >>>>>>>
> >>>>>>> wiec, zyjac na tym swiecie, uzbrojmy sie,
> >>>>>>> chocby z tego powodu, ze jesli akurat tarfi
> >>>>>>> na te kilka procent, to stracimy wszystko.
> >>>>>>> ojejku, moze nie wszystko, ale tak jakby wszystko.
> >>>>>>>
> >>>>>>> to po prostu trzeba zrobic tak dla pewnosci;
> >>>>>>> wiedza przeciez o tym ruscy i w to graja.
> >>>>>>>
> >>>>>>
> >>>>>> W każdym przypadku i tak stracimy wszystko - lecz uzbrojeni i walczący
> >>>>>
> >>>>> niekoniecznie. Rosjanie wiedza, ze my rozwijając sie w swoim normalnym tempie
> >>>>> dość szybko ich dopędzimy w dochodzie narodowym. gospodarka rosyjska oparta
> >>>>> jest głównie na wydobyciu i prostym przerobie kopalin, zwłaszcza na ropy,
> >>>>> gazu i metali.stad tez m.in. te ciągle próby wywołania jakichś wojenek,
> >>>>> bo jest to im po prostu opłacalne finansowo dzięki wpływowi na ceny surowców.
> >>>>> jeśli pominąć te gałąź przemysłu, to produkcja przemysłowa 145 milionowej
> >>>>> i wielokrotnie większej terytorialnie Rosji, jest niewiele większa
> >>>>> od 38-milionowej, malutkiej Polski.
> >>>>> właściwie to, jeśli Rosja nie chce, aby Polska przeciągnęła na swoja stronę
> >>>>> kraje postsowieckie, powinna doprowadzić do wojny.
> >>>>
> >>>> A co, jeśli tak się właśnie już dzieje? Ktoś w końcu organizuje ten masowy
> >>>> eksodus muzułmański do Europy...
> >>>>
> >>>>> i zapewne tak by zrobiła,
> >>>>> zresztą jak zwykle, gdyby nie była zbyt słaba,
> >>>>
> >>>> Jak wyżej.
> >>>>
> >>>>> a myśmy nie mieli zbyt silnych
> >>>>> sojuszników, tzn. głównie Stanów Zjednoczonych,
> >>>>
> >>>> Jedynymi naszymi sojusznikami są kraje Grupy Wyszehradzkiej - bo jej
> >>>> uwarunkowania geopolityczne są wspólne. A USA... Nie mam złudzeń, to żaden
> >>>> sojusznik - chcą, jak zawsze, ugrać tylko własne cele. Więc jeżeli im do
> >>>> tego akurat potrzebne bazy w Polsce czy w innym kraju, to je tam umieszczą,
> >>>> mamiąc sojuszem.
> >>>> U nas chodzi im o bazy przeciw Rosji i tyle. Żeby mieć lepszy zasieg dla
> >>>> rakiet. Co im tam jakaś Polska. Najwyżej nad nami się będą wzajemnie
> >>>> neutralizować rakiety obu stron. Perspektywa super :-(
> >>>
> >>> ikselkus, to naprawde nie całkiem tak.
> >>> spróbuję pokrótce opisać.
> >>>
> >>> 1. stany nie moga sobie pozwolic,
> >>> zeby na napasc na polske nie zareagowac,
> >>> bo sojusz sie im rozpadnie;
> >>
> >> Mówisz jak dziecko, sorry.
> >
> > NIE , IKSEKUS. fakt, ze jestem, byc moze wiecznym
> > dzieckiem, nie upowaznia do stwierdzenia,
> > ktore uzylas.
>
> Nie chodzi mi o to, że jesteś dzieckiem, lecz że myślisz tylko i wyłącznie
> życzeniowo - jak dziecko.

mam do tego prawo, iksekus.

> Tymczasem groźba rozpadu sojuszu z Polską to dla
> USA tragedia rzędu opadnięcia liścia z drzewa w środku lata.
> Liści mają dostatek.

ikselkus, nie wiem, czy Swiadomie, czy nieswiadomie
zawezasz sytuacje do rozpadu sojuszu z Polska.
w przypadku braku reakcji przez Stany Zjednoczone
na napasc przez Rosje czy Chiny na ktorekolwiek
z panstw natowskich rozpadnie im sie _caly_ sojusz.
to wie kazdy, a juz szczegolnie Rosja i USA.

> >>> a co za tym idzie wszystkie zyski z bycia,
> >>> w tym czasie, hegemonrm swiatowym.
> >>
> >> Oj, Jacku, Jacku. I ta ich hegemonia niby w maleńkiej Polsce miałaby się
> >> rozpuknąć?

niekoniecznie. nawet brak zbrojnej reakcji na rosyjska agresje
na ktorykolwiek z krajow nadbaltyckich mialby ogromne konsekwencje.
wiec to porownanie do listkow na drzewie jest tu calkiem
nieuprawnione, moim skromnym zdaniem.

> > normalnie, iksekus. wiesz o tym dobrze,
> > a jesli nie wiesz, to juz wiesz.
> > to calkiem dorosle patrzenie na polityke.
> >
> >> Niestety, fakty są inne - jesteśmy potrzebni tylko jako taktyczny
> >> przyczółek na rakiety. I tylko dlatego zainteresowanie Stanów akurat nami.
> >> Nie po to, aby nam robić dobrze.
> >
> > ojejku, znow tak i nie tak.
> > po prostu mioze pomysl globalnie - to dosc proste.
> >
> >
> >>> 2. stanom nie jest na reke, kiedy rosja sie z niemcami kumpluje.
> >>
> >> Ojtam, ojtam. Zawsze się kumplowali i kumplować będą. Żadne Stany im w tym
> >> nie przeszkodzą, nocoty.
> >
> > zadne ojtam, ojtam, iksekus.
> > to jest oczywiste, ze nie moga pozwolic.
> > za bardzo bedzie im to zagrazalo.
> >
> > zreszta niewazne; ludzie i tak wreszcie sie kapna,
> > dlaczego ich zmusza sie do splacania kredytow za mieszkania
> > przez cale zycie.
> >
> > ludzie, mimo wszystko, to dosc rozumne istoty:)
> >
> >
> >>> dlatego silna polska jest im nieodzowna.
> >>
> >> Teren Polski, a nie Polska.
> >
> > mylisz sie ikselkus - przede wszystkim Polska.
> > Stany, co by o nich nie mowic,
> > bo przyznac trzeba, ze czesto po swinsku postepuja,
> > jednak mimo wszystko sa lepsze, niz rosjanie czy chinczycy.
>
> Tak samo "dobre". Dbają tylko o własny interes.
> Gospodarczy.

to tak, oczywiscie.
szkoda tylko, ze o swoj interes dbaja az tak bardzo,
ze sa zdolne do sfabrykowania dowodow i szukania np. broni
atomowej tam, gdzie jej nie ma czy napasci na kraje,
ktory zechcialby zastapic dolara duzo uczciwszym
srodkiem platniczym.


> > byc moze teraz to trudno zauwazyc,
> > ale gdyby ktorykolwiek z tych rzadow przejal sterowanie,
> > zobaczylabys to naocznie.
>
> Sterowanie gdzie?

polityka swiatowa, ikselkus.
Chiny czy Rosja wcale nie bylyby dla swiata lepsze, wprost przeciwnie.

> >
> >>> wiedza to zarowno niemcy, rosjanie, jak i pewnie wiekszosc swiata.
> >>> 3. o jakiejs ogolnoswiatowej rakietowaj zapomnij.
> >>> bron jadrowa wplywa na cala planete i nawet putinowi
> >>> wewnetrznie nikt nie pozwoli, zeby cos takiego rozpetac.
> >>
> >> Niestety Putin nie jest wiecznie żywy. Za chwilę może go nie być, jeśli
> >> ludzie z pewnych sfer zapragną wojny.
> >
> > ludzie z pewnych sfer, to po prostu na wojne mu nie pozwola.
>
> Gdyby _te_ sfery miały taką moc, wojen by wcale nie było, Jacku :-(

ale kazdy z narodow ma taka moc.
chocby o tym nie wiedzial.



> >> A poza tym są RÓŻNE rakiety...
> >
> > jakie niby, ikselkus?
> > czy te, termobaryczne?
> > pewnie, sa rozne.
>
> I te, których MY jeszcze nie znamy.
> A na pewno są.
>

> >>> 4. ograniczona atomowa wojenke moze i by sie dalo,
> >>> na przyklad scierajac z map warszawe,
> >>> jednakze po czyms takim nawet bez wojny
> >>> agresor bylby skonczony,
> >>
> >> Tak??? Wobec kogo? Tych, co od zawsze i tak czyhają na Polskę? No weź...
> >
> > nic tu nie ma no wez..
> > tak byloby po prostu.
> > zaden narod slowianski by tego rosji nigdy nie darowal.
>
> A Rosja na to "niemożliwe" :-|
> Co darowaliśmy ZSRR, to i Rosji musimy. W razie czego.

sytuacja sie zmienia. i jest coraz do tej z czasow obojga narodow podobna.
rosyjska agresja tylko by pozostalych slowian przeciw rosji scalila.


> >>> a terytorium koniec koncow podzielone.
> >>
> >> Coś Ci to przypomina może? Bo mnie tak.
> >> Nigdy w naszej historii stosunków sąsiedzkich nie było inaczej.
> >
> > mi tylko to przypomina, ze za moich czasow wojny,
> > o ktorej tak wszem i wobec gadacie nie bedzie.
> > bo po prostu jej nie chce.
>
> A ja chcę???
> Akurat niechcenie jej i niegadanie o niej niczego nie sprawi.

niechcenie jej moze duzo sprawic. iksekus, przeciez jestes wierzaca.


> > jestem tylko malym czlowiekiem.
> > nie ja wymieniam na pierwszym miejscu prezydentow czy patriarchow.
> > dla mnie na pierwszym miejscu jest lud bozy.
> > i naprawde pieprze to, czy ktos chodzi do koscila, czy nie chodzi.
> > a nawet to, czy ktos w Boga wierzy, czy nie wierzy.
> >
> > wazne, aby byl Dobry, w miare swej dobroci.
> >
> >
> >
> >>>> Przypomnij sobie, co dobrego DLA NAS wynikło z obecności Amerykanów w
> >>>> Niemczech po wojnie?
> >>>> Nic. Bo oni nie byli tam po to, aby nam zrobić dobrze, tylko sobie i
> >>>> Niemcom.
> >>>
> >>> sobie, ikselku, nie niemcom, ale przeciw rosji.
> >>
> >> Niemcom, Niemcom. Popatrz na powojenne, a zwłaszcza DZISIEJSZE Niemcy. Cel
> >> został osiągnięty. Nie trzeba lepszego dowodu, No daj spokój.
> >
> > naciagasz. bylismy w strefie wplywow rosyjskiej, ci co byli w amerykanskiej
> > to wlasnie tak z tego wyniklo.
>
> :-O
> WynikłO???
> Czemu tak bezosobowo? Samo się?

nie, ale amerykanie dbali o rozwoj gospodarczy swojej strefy wplywow.
nie mam dobrego zdania o wielu ich przywodcach,
ale wsrod przywodcow rosyjskich to mozna moze jedynie o Gorbaczowie
dosc cieplo pomyslec.
tak samo z systemami: amerykanski jest zly, ale rosyjski
jeszcze gorszy.

> Nigdy Cię nie zastanowiło, dlaczego to właśnie MY zostaliśmy w rosyjskiej?
> I kto to sprawił? I dlaczego Amerykanie przystali na ten podział? Ba, sami
> o nim tez decydowali?
> Uważasz, że to czysty przypadek? Może w Jałcie i Poczdamie komuś ołówek tak
> ciagle upadał na mapę, że w końcu głęboką krechę zrobił i już nie wypadało
> kreślić, więc z bólem serca zostawili?
> Jacku???

co mam Ci powiedziec? przeciez znow musialbym zaklac siarczyscie,
zeby dobitnie okreslic postepowanie sojusznikow.
a dzis klac nie mam ochoty:)


> > zarzucasz ameryakanom to, ze nadzorowane przez nich pannstwa
> > popadly w dobrobyT?
>
> Tak. Zwłaszcza że w ten dobrobyt popadł najeźdźca Polski i Europy, który
> miał być ukarany, a nie nagradzany!
>
> > a juz rosji nic nie zarzucasz?
>
> Rosji? W sumie to nawet mniej, niż Europie, która jej nas bardzo tanio
> sprzedała.
> Ktoś tanio sprzedaje, to żal nie kupić.

zwlaszcza, jak sprzedaje nie swoje.
a ten kto wowczas kupuje, to nie paser czasami?
a w tym przypadku nawet taki, ktory silowo przywlaszcza sobie przywilej
kupna po niemalze dowolnie niskiej cenie.

> > miej po prostu miare rowna rzeczywistej lub boskiej, jakkolwiek to rozumiesz.
>
> Ja mam maj właściwszą - dobro mojej Ojczyzny.

wiekszosc z nas ma to na mysli.

> >>>> Niemcy już w pół roku po klęsce zasuwały gospodarczo jakby nigdy nic.
> >>>> A to my, Polska, do dziś nie możemy się pozbierać.
> >>>
> >>> tak wowczas churchille ustalily.
> >>> wiec tym bardziej aktualne haslo;: nic o nas bez nas.
> >>
> >> Wtedy "Churchille ustaliły", a teraz niby dlaczego nagle mieliby się naszym
> >> zdaniem przejmować?
> >> Złudzenia. Historia to bardzo surowy, ale solidny nauczyciel i tylko dla
> >> chętnych uczniów - i ona im mówi, że nasza sytuacja geopolityczna nie
> >> pozwala na nic innego, niż dogadywanie się mocarstw nad naszymi głowami.
>
> > to jest tylko Twoja interpretacja historii.
>
> No nie :-)))

alez tak, tak :)))
tylko trzeba uwierzyc;)
mam opracowany taki dokument,
o ktorym Ci tu juz wspominalem.
systematycznie, od roku moze czy jakos tak,
wprowadzane sa w zycie poszczegolne jego postulaty.
i tak wlasnie dziala Duch Swiety
Istot Dobrej Woli.

> > zreszta w obecnych, komunikacyjnych czasach,
> > dogadac sie moga zwykli ludzie
> > ponad
> > wszelkimi panstw ukladami.
>
> Aha. Pewnie przez internet.
> To wytłumacz to może np. Izraelowi i Palestynie.

nie wymagaj ode mnie ikselkus natychmiastowego rozwiazania problemow,
z ktorymi ludzkosc od setek lat sie zmaga.
mam co prawda od kilku lat opracowana kwestie izraelska,
jednak tylko w glowie, bo nigdzie jej nie zapisywalem,
ale wymaga to poswiecen od narodow.
a wiesz, jak narody chetne sa do poswiecen.
poza tym musialbym bardziej zapoznac sie
z cala sytuacja i pragnieniami obu stron.
moze jednak i na to przyjdzie kiedys czas.

> >
> >>>> Więc nie mam złudzeń, że i tym razem skończy się identycznie - tzn że to
> >>>> inni skorzystają, nie my.
> >>>> Ale OK, niech tu siedzą - zawsze to jakiś zysk, że przez jakiś czas
> >>>> odwlecze się to, co i tak musi przyjść. Wojna w Europie jest nieunikniona.
> >>>
> >>> byc moze. ale nie za mojego zycia.
> >>>
> >>>
> >>
> >> Oj żebyśmy się nie zdziwili. A jeśli nawet nie za naszego - dla mnie to
> >> żadna pociecha, ja mam dzieci i Wnuczkę :-(
> >
> > przeciez wystarczy mnie zabic. choc watpliwe bardzo.
> > aby wasze krakanie nawet wowczas sie spelnilo.
> >
> > iksekus, nie gniewaj sie, ale wojny u nas nie bedzie.
>
> Niestety, jeśli będzie, to właśnie u nas.
> I nie gniewam się. Nie wiem, dlaczego myślisz, że świadomość nieuchronności
> nieszczęść wynika z pragnienia ich.
> Uważasz, że brak tej świadomości jest lepszy?

jesli wbijesz sobie do glowy te nieuchronnosc,
to jakbys ja tym potegowala. nie znaczy, ze determinujesz,
ale lepiej tak nie myslec.

> >
> > jestem tylko czlowiekiem, i nawet nie wiadomo dlaczego wiem,
> > co mowie.
> >
>
> Niestety, Jacku, historia mówi coś innego. Nie bez powodu uczą się jej
> myślący ludzie.

wiem, iksekus.
nawet w statucie organizacji mam zapisana osobe w zarzadzie
pod tym wlasnie katem patrzaca na biezaca polityke panstwa.
takze swiata.

jacek

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


80. Data: 2017-06-15 03:48:56

Temat: Re: Cipomóżdże.
Od: j...@o...pl szukaj wiadomości tego autora

W dniu niedziela, 11 czerwca 2017 19:48:42 UTC+2 użytkownik Ikselka napisał:
> <j...@o...pl> wrote:
> > W dniu czwartek, 8 czerwca 2017 08:39:27 UTC+2 użytkownik Ikselka napisał:
> >> <j...@o...pl> wrote:
> >>> W dniu niedziela, 28 maja 2017 10:12:52 UTC+2 użytkownik Chiron napisał:
> >>>> Użytkownik <j...@o...pl> napisał w wiadomości
> >>>> news:7066c585-c1c7-4db8-9aa5-db796aa82d54@googlegrou
ps.com...
> >>>>>
> >>>>
> >>>>> tym nie mniej trzeba nieraz nawet dac sie oszukac ludziom
> >>>>> za to, zeby powiedziec im o nich i sobie prawde.
> >>>>
> >>>> Jeśli wchodzisz w coś świadomie- to nie jest to w tym momencie tak, że dałeś
> >>>> się oszukać. Jeśli jesteś świadomy- niekt Cię nie oszuka (nie okłamie).
> >>>> https://www.youtube.com/watch?v=xfbYKi9hMUI
> >>>
> >>> za malo znasz zycia chyba, zeby tak pisac,
> >>> dzis, powiedzmy, bo to sprawa w dniach rozciagnieta,
> >>> znow dalem sie swiadomie oszukac. lub, jesli wolisz
> >>> inne okreslenie, wykorzystac.
> >>> i nie jest tak, ze łudzę się, ze wszyscy to zrozumieją.
> >>> dobrze jak i jeden na dziesięciu zauważy,
> >>> ze może postąpił nie tak.
> >>>
> >>> pomijajac (a w tym przypadku naprawde ma co pomijac).
> >>> czy nigdy nie zdarzylo sie tobie, ze sklepowa wydala
> >>> ci za malo, a Ty sie nie upomniales,
> >>> choc wiedziales, ze ona wie, ze ty o tym wiesz?
> >>> bo po prostu upomniec sie o swoje bylo Ci glupio?
> >>
> >> Dlaczego miałoby być? Jacku, mnie się JUŻ nie zdarza nie upomnieć o swoje.
> >
> > Ci juz nie zdarza sie, a u mnie zawsze tak zdarzalo sie bedzie.
> > aserwatyzm, rozumiem, to jakby wyzwolenie tez, tylko ze troche takie niskie.
> > nie, zebym chchial cos tu pietmowac, czy narzucac. kazdy przeciez tez
> > moze zapytac o to siebie, dokladnie tak samo jak Boga.
> >
> >
> >> Zdarzało się, kiedy pracowałam "na etacie". Po prostu miałam wtedy
> >> poczucie, że z czegoś korzystam, co mi dano w używanie - czyli z miejsca
> >> pracy. Miałam też wtedy czasami poczucie, że w niektórych momentach kryzysu
> >> samopoczucia czy warunków mogłabym swoją pracę wykonać lepiej - więc
> >> niektóre złotówki z pensji jak gdyby nienależnie pobrałam. Dlatego kiedy
> >> ktoś nadużywał mojego braku asertywności finansowej, a mogłam go podciągnąć
> >> pod kategorię potrzebujących, pozwalałam mu na to dla spokoju mego
> >> sumienia.
> >
> > przepraszam za to, co napisalem wczesniej. nie jeses asertywna i niech Pan Bog
> > Cie caly czas za to wynagradza.
>
> Jestem asertywna.
>

kazdy z nas w pewnym stopniu jest. nawet Pan Jezus.

> >> Od lat jednak pracujemy na swój chleb sami, zwolniliśmy Państwu
> >> Polskiemu dwa miejsca pracy i jeszcze płacimy haracz za to - ponieśliśmy i
> >> wciąż ponosimy ogromne koszty utrzymania tych miejsc (i nie jest tu mowa o
> >> podatkach). Od wtedy uświadamiam sobie cały czas, że każda moja z mężem
> >> zarobiona złotówka jest zarobiona uczciwie i nie dostaliśmy w prezencie od
> >> nikogo nawet 10 groszy. Nie ma więc powodu, abyśmy rozdawali nasze ciężko
> >> zarobione pieniądze ludziom nieuczciwym. Oczywiście co innego,
> >> wspierać ludzi w potrzebie.
> >
> > oczywiscie Iksekus, masz pelna racje.
> > przepraszam, ze niekiedy bardzo czesto ludzie uczciwi
> > ciezko pracowac musza.
>
> Nie chodzi o to, że muszą pracować - praca to przywilej człowieka
> uczciwego.
> Chodzi o to, że aby szanować siebie, powinno się szanować swoją
> pracę. Nikt Cię nie uszanuje bez tego wszystkiego łącznie.

praca powinna byc przyjemnoscia.
dopiero pozniej przywilejem.
tak przynajmniej jest wsrod Aniolow.
i dopiero wowczas jest to uczciwe.

>
> >>> dlatego, zreszta niedawno to tu juz pisalem,
> >>> najbardziej zagraza mi naiwnosc.
> >>> wlasna.
> >>> i nie mow mi, to co zona,
> >>> ze tak nie mozna;
> >>> bo to prawda - dla was nie mozna.
> >>>
> >>> jacek
> >>>
> >> Twoja Żona ma rację - tak nie można. Tzn nie mozna świadomie pozwalać się
> >> okradać np sklepowej, bo skoro ją na to stać, a Ty na to pozwalasz, to ją
> >> demoralizuje - będzie Cię uważała tylko za potencjalny obiekt do dalszego
> >> okradania.
> >> Przyczyniasz się do czyjejś demoralizacji.
> >
> > to wszystko oczywiste. o czym piszesz.
> > iksekus, gdy jej to wytkniesz, w zadnym stopniu
> > nie przyczyni sie to do jej nie zdemoralizowania,
> > czy chocby zastanowienia;
> > ona pomysli "o kurwa, tym razem nie udalo sie".
> > ale jesli bedzie wiedziala, ze ty wiesz najczęściej zastanowi eis,
> > dlaczego ta Pani pozawolila dac mi sie oszukac?
>
> Z gruntu sobie zaprzeczasz. Żeby pomyśleć o sobie, że oszukuje, musiałaby
> mieć opory i refleksje. Człowiek mający opory i refleksje nie jest zdolny
> oszukiwać.
> A ona - oszukuje.
> I wcale nie myśli, że Ty wiesz. Myśli, że jesteś głupi, więc dlatego można
> Cię oszukiwać. Żadnych innych refleksji się nie spodziewaj.

podalem tylko przyklad. przeciez nie moge wyzwolic sie sam od siebie.
to jest naprawde normalne. i naprawde jesli cos tkwi w tobie tak gleboko
zapisane, jak na przyklad to, ze zony nigdy sie nie opuszcza,
to mozesz wyklocac sie o wszelkie istotnosci, ale co swiete, to swiete.
tak juz jest.

>
> > wiec niby jakim prawem uwazacie, co uwazacie?
> >
> >
> >
> >>
> >> Chcesz dać komuś pieniążek, to daj z jawną intencją pomocy, komuś naprawdę
> >> potrzebującemu. Nie możesz pozwalać, aby Cię nie szanowano i okradano, bo
> >> fakt i świadomość tego faktu staje w sprzeczności do Twego poczucia własnej
> >> wartości i Ty sam je w sobie okaleczasz.
> >
> > CZY SZANOWANO, CZY NIE, TO JUZ INNA SPRAWA.
> > ale zeby okradano, zawsze, do pewnego stopnia,
> > moge na to sobie pozwolic.
> > dla spokoju wlasnego i ich sumienia, jak juz czesciowo wczesniej zauwazylas.
> >
> >> Zatem robisz te dwie niedobre rzeczy.
> >
> > to jest Twoje zdanie.
> > opowiem Ci cos. taki kawal.
> >
> > przychodzi rusin do popa i zali sie mowiac:
> > - Pan Bog obiecal mi, ze moja zona bedzie miala dziurke jak piec kopiejek,
> > a ma jak piec rubli
> > - a masz szwalnie w Lodzi?
> > - nu mam
> > - a masz fabryke w Petersburgu?
> > - nu toze mam
> > - to ty z Panem Bogiem wyklocal sie bedziesz o te piec kopiejek?
> >
>
> Polecam Ci przypowieść o talentach raczej.



mowisz, jakbys byla zona. co dla was znacza talenty?
chcialabys, tak naprawde, abym poszedl w administrarchow?
a moze do konca w poezje?
a moze w kosciol?

maLo macie poetow i malo tych, co nie do konca prawde o Bogu mowia?
chcesz miec jeszcze jakas cegielke i prawde ciebie zwiazujaca?

skad wogole wiesz, ze robie cos nie tak i talent swoj marnuje?

moze dzialam bardziej, niz Ci sie wyobraza.
moze nie dzialam wogole.
skad wiesz, co Bogu obiecalem?

czy wiesz, ze nie musze dotrzymac,
ale chcialbym.
czy wiesz, ze to jest zgodne z moja natura.

doprawdy ikselkus, bardzo Cie kocham.
ale nie oceniaj mnie po tym,
co w jakichs pismach napisali.

jesli juz przy tym, to dziekuje serdecznie,
ze przytoczylas przyklad o szanowaniu i talentach.
wiem, ze w trosce o mnie.

jednak nie wspominaj mi raczej o przypowiesciach,
ktore nie pochodza od Boga.

przepraszam cie bardzo,
jacek

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : 1 ... 7 . [ 8 ]


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

W sumie...
Teatr
Strachy
Zamiast kawusi ;-)
Bolszewicka prostytutka ćpa czy co?

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

Kto napisał "Chama nad Niemnem"?
Co diabły i Diabły powinny zrozumieć
kochać, głaskać, przytulać...
Implanty bedo wstawiac, Polakom!
Art: "Czy sztuczna inteligencja uwierzy w Boga?"

zobacz wszyskie »