Data: 2016-06-02 18:52:58
Temat: Re: Creme au violette
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Pani Basia napisała:
>> Kuchennej też. Użyłem kiedyś do zrobienia benedyktynki,
>> nalewki takiej.
>
> Zatem ewidentnie podchodzi pod apteczną, a nawet apteczkową,
> co zresztą potwierdza zdanie poniższe:
>
>> Gdy mi tylko zaczynało brakować cierpliwości, dość było
>> pociągnąć nieco złocistego płynu z karafki.
Rzecz jasna wszystko to dla zdrowotności. Apteczkę zawsze warto mieć
pod ręką.
>> Znam tę ciekawostkę.
> A ja nie znałam.
Człowiek przez całe życie dowiaduje się czegoś nowego. Powęszyłem
teraz trochę za fiołkowym zapachem. Okazuje się, że w zastosowaniach
stricte kuchennych, dalekich od apteki, irysowe kłącza stosowane są
w kuchni marokańskiej. Czy w ogóle na północy Afryki. Zawiera je
przyprawa znana jako "ras el hanout".
Jarek
--
Wzrok jak w poskromionego utkwiwszy tygrysa,
Rozmarzona, leniwe odmieniała pozy --
A pełność róży, zlana z świeżością irysa,
Nowym czarem zdobiła te metamorfozy;
|