Data: 2010-05-09 12:40:55
Temat: Re: Ile kosztuje bilet wstępu na Wawel?
Od: Qrczak <q...@o...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Dnia 2010-05-09 14:14, niebożę Paulinka wychynęło i cichym głosikiem
ryknęło:
> Piotr pisze:
>> Aicha pisze:
>>> Użytkownik "Piotr" napisał:
>>>
>>>
>>>> Jak już pisałem, zachowałem się stosownie do wymogów
>>>> moralności narzuconej przez społeczeństwo, w którym żyjemy.
>>>
>>> Trzeba było wrzucić nowy ekspiacyjny topic, napisać, że tak naprawdę
>>> jesteś pantoflem, a tylko robiłeś eksperyment socjologiczny na temat
>>> odbioru swoich chorych fantazji, to może ktoś by Ci uwierzył, hyhy. A
>>> nie
>>> jakieś kasowanie postów i zgrywanie świętoszka poniewczasie :> Chyba, że
>>> tak właśnie postrzegasz ową moralność.
>>
>> A skąd mogłem wiedzieć, że siedzi tu taka banda zakamuflowanych
>> gówniarzy?
>> O ile pamiętam szło to mniej wiece tak:
>> user: czy romanse nie są dla ludzi?
>> psp: nie, no jasne że są dla ludzi, przecież każdy jest tu dorosły,
>> user: no to znajomy miał romans.
>> psp: ożesz ty skur*ysynu! jesteś śmieciem, dziwką i łajdakiem!
>
> A nie przypadkiem tak? :
>
> Czy ktoś może posiada, może z własnego doświadczenia jakieś dobre praktyki
> > dot. romansów?
> > Ze swoją TŻ jestem niecałe 2 lata, choć pierwsze namiętności stają
> się już
> > coraz bardziej regularne i rutynowe. Oczywiście nie narzekam, bo żyje
> nam
> > się całkiem wygodnie, a nawet coraz wygodniej i do tej pory, poza 2
> bardzo
> > krótkimi i dyskretnymi epizodami byłem jej praktycznie wierny.
> > W zeszłym toku poznałem na spotkaniu zawodowym młodą kobietę, panią
> doktor
> > nauk medycznych, mężatkę także z wygodnym życiem. Podczas kilku spotkań
> > dość szybko nawiązała się miedzy nami nić sympatii, której wyraz
> dawaliśmy
> > w rozmowach przy kawie. Uwielbiam kobiety z głową i od początku ona mnie
> > fascynowała. Mógłbym rozmawiać z nią godzinami praktycznie na każdy
> temat
> > i nawet odrobinę się nie znudzić.
> > Wszystko byłoby ok., ale jakoś z grudniem zaczęła żartować, że chętnie
> > zjadłaby ze mną śniadanie (w sensie po wspólnej nocy) i to coraz
> częściej.
> > Nie jest może za specjalnie w moim typie, ale jest zgrabna i
> wysportowana.
> > Teraz pojechała z mężem na narty na tydzień, jednak przed wyjazdem
> doszło
> > między nami do namiętnego pocałunku i stwierdziła chyba zalotnie, że
> coś z
> > tym po jej powrocie będziemy musieli zrobić.
> > Na pewno nie jest to znajomość, z której się rezygnuje, zwłaszcza, że
> > znajomość z dobrym lekarzem może być wyjątkowo cenna. Tylko jak sprawić,
> > żeby nie przeminęła po kilku numerach, albo jeszcze szybciej - bez
> > żadnego?
> > No i z tymi romansami też chyba nie mam za dobrych doświadczeń. Pod
> koniec
> > mojego ostatniego związku, moja exTŻ chyba wyczuła, że mam romans i
> chyba
> > chciała mnie zatrzymać.
> > W każdym razie był to chyba najlepszy okres naszego związku, ale sprawa
> > się wydała i wszystko się rozsypało. Ja nie bardzo miałem ochotę na
> > pretensję czy jakieś ciche dni, a poza tym z tego co słyszałem, to
> kobiety
> > raczej nie przebaczają takich rzeczy.
> > Może ktoś z facetów ma informacje na temat jakiś dobrych praktyk w
> > dziedzinie romansu, a może któraś z pań zna dobre sposoby na pielęgnacje
> > tego typu znajomości?
> > Jeśli ktoś ma jakieś doświadczenia w tym temacie to jestem ciekaw
> waszych
> > opinii.
> > ENder
Zapewne będzie musiał i Ciebie usunąć z serwera, Paulinko.
Qra
--
a i mnie bardzo chętnie, bo nie jestem w stanie odmówić sobie
zacytowania tego rarytasu
|