Data: 2011-09-07 08:44:36
Temat: Re: Kary cielesne
Od: Lebowski <lebowski@*****.net>
Pokaż wszystkie nagłówki
W dniu 2011-09-07 10:31, Hanka pisze:
> On 7 Wrz, 10:26, Hanka<c...@g...com> wrote:
>> On 7 Wrz, 10:14, b...@o...pl wrote:
>>> Gdyby żona pokaleczyła się szkłami z rozbitego wazonu,
>>> to wtedy dopiero poważnie zaingerowałaby w swoją
>>> cielesność. Wprawdzie - sama, ale chyba nie powiesz,
>>> że byłby to lepszy obrót sprawy.
>> Oczywiście, że lepszy.
>> Nigdy więcej już by nie stłukła żadnego wazonu.
>
> Jeden warunek:
> SAMA musiałaby pojechać do lekarza, załatwić
> ewentualne szycie ran, SAMA ogarnąć bałagan,
> który zrobiła.
> Dopóki akceptujesz w pełni jej poczynania, a ona
> "jest winna i zasłużyła na karę" - będzie jak jest.
hehe, ewidentnie dostalas nezle manto w swoim zyciu, to az krzyczy w
twoich wypowiedziach i imo zasluzylas sobie raczej na nie.
|