Data: 2011-09-07 08:31:55
Temat: Re: Kary cielesne
Od: Hanka <c...@g...com>
Pokaż wszystkie nagłówki
On 7 Wrz, 10:26, Hanka <c...@g...com> wrote:
> On 7 Wrz, 10:14, b...@o...pl wrote:
> > Gdyby żona pokaleczyła się szkłami z rozbitego wazonu,
> > to wtedy dopiero poważnie zaingerowałaby w swoją
> > cielesność. Wprawdzie - sama, ale chyba nie powiesz,
> > że byłby to lepszy obrót sprawy.
> Oczywiście, że lepszy.
> Nigdy więcej już by nie stłukła żadnego wazonu.
Jeden warunek:
SAMA musiałaby pojechać do lekarza, załatwić
ewentualne szycie ran, SAMA ogarnąć bałagan,
który zrobiła.
Dopóki akceptujesz w pełni jej poczynania, a ona
"jest winna i zasłużyła na karę" - będzie jak jest.
|