Data: 2012-06-26 12:11:07
Temat: Re: Milosc oglupia i wyzwala altruizm
Od: Voyager <r...@g...com>
Pokaż wszystkie nagłówki
spit napisał(a):
> U�ytkownik "WM " napisa� w wiadomo�ci grup
> dyskusyjnych:jsbco2$99m$...@i...gazeta.pl...
> >
> >Nemezis <s...@g...com> napisaďż˝(a):
> >
> >> Emocje budzi twoja glupota,
> >
> >Na razie to ty dajesz popis swojej glupoty panie Nemesis/Voyager.
> >
> >Nie jestem wrogiem emocji.
> >To uczucia i emocje nadaja sens naszemu zyciu.
> >
> >Jednak przesada w emocjach nie jest wskazana.
> >
>
> Tobie chodzi o to, �e mi�o�� jest emocjonalnym ekstremum tak jak
nienawi��
> przez co mo�e wywo�ywa� dzia�ania nieracjonalne w pewnej skali,
> np. w skali jednostkowej takim b�dzie po�wi�cenie: swojej wolno�ci, swojego
> zdrowia lub nawet �ycia?
> Z nienawi�ci teoretycznie mo�na kogo� zabi�, a z mi�o�ci?
>
> Ludzie po�wi�cali swoje �ycie za boga i kraj jak i zabijali innych w tym
> samym imieniu.
> Ekstremalne emocje polaryzuj� dzia�anie �r�d�a na cel, t�umi�c
przewidywanie
> dalszych konsekwencji.
>
> Czy to jest g�upota, �e chc�c ruszy� samochodem nie patrz� czy 2 km dalej
> jest jeszcze droga?
> Dzia�anie wymaga okre�lonej r�nicy potencja��w.
>
> Wa�ne jest by przemy�le� sens uto�samiania mi�o�ci z abstrakcjami o
du�ej
> skali, kt�re w jakikolwiek spos�b godz�c� w humanizm,
> a ich realizacja jest z�udna i pozwala na wieczne manipulacje.
>
> Kiedy kochasz ludzko�� niezale�nie od rasy , narodowo�ci i wyznania to
ilo��
> mo�liwych konflikt�w maleje.
> Tylko czy naprawd� mo�na kocha� ludzko�� nie kochaj�c siebie, swojej
�ony,
> przyjaciďż˝ i ludzi z bliskiego otoczenia?
>
> :)
>
>
>
>
>
>
>
>
> --
> pozdr.spit
>
> WLMail QuoteFix -> http://www.dusko-lolic.from.hr/
On nie pisze o miłości tylko o zakochaniu, jest ogromna różnica, bo w
miłości racjonalnie kształtujesz swoje zachowanie ,a w zakochaniu jest
to krótki efekt podniesionych emocji.
Tak więc różnica jest potworna, ale jak ktoś ma autyzm emocjonalny jak
w tych badaniach, bo przecież siebie nie widzą, to wychodzą karygodne
bzdury, w które jakiś nawiedzony wierzy z całej siły.
|