Strona główna Grupy pl.sci.psychologia Re: Siła przesunięcia paradygmatu

Grupy

Szukaj w grupach

 

Re: Siła przesunięcia paradygmatu

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 505


« poprzedni wątek następny wątek »

141. Data: 2010-02-04 21:32:19

Temat: Re: Siła przesunięcia paradygmatu
Od: "Vilar" <v...@U...TO.op.pl> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik "XL" <i...@g...pl> napisał w wiadomości
news:62qz1v3ybl6w.ic1ami3haqma$.dlg@40tude.net...
>>
>> Ixi ma tendencje do "pójścia w zaparte".
>
> Owszem. Zwłaszcza jeśli coś jest tak proste.
>
>> Wystarczy puścić ją przodem - inteligentna jest bestyja, sama się
>> połapie,
>> jak złapie oddech.
>
>
> Cały czas usiłuję uzmysłowić paru osobom, co oznacza dobrze rozumiane
> małżeństwo, a czego nie oznacza tzw "bycie ze sobą".
> --
>
> Ikselka.
>
Ale zakładam, że zdajesz sobie sprawę, że "czasy się zmieniły" i
stety/niestety (to już kwestia dyskusyjna), modeli związków jest w tej
chwili więcej niż jeden?

MK



› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także

142. Data: 2010-02-04 21:32:32

Temat: Re: Siła przesunięcia paradygmatu
Od: Paulinka <p...@w...pl> szukaj wiadomości tego autora

Vilar pisze:
> Użytkownik "Paulinka" <p...@w...pl> napisał w
> wiadomości news:hkfdtv$ojm$28@node2.news.atman.pl...
>> I jakoś złowieszczo zamilkł. Pewnie jutro zamiast się zająć pracą sobie
>> popisze, jakimi idiotkami jesteśmy, bo mamy tych samych mężów, a z nimi
>> dzieci, pracujemy, gotujemy i generalnie coś nas uwiera. Czas umierać.
>>
>> Paulinka
>>
> Prościej byłoby ukatrupić Endera......jakby co...

Tak się nie da, udowodnimy, że TWA istnieje, a on z tym swoim gg, to
merytorycznie walczy o tej grupy poziom.
--

Paulinka

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


143. Data: 2010-02-04 21:32:54

Temat: Re: Siła przesunięcia paradygmatu
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Dnia Thu, 4 Feb 2010 22:03:54 +0100, Vilar napisał(a):

> Użytkownik "XL" <i...@g...pl> napisał w wiadomości
> news:18veuakvlpzqc.1h0zh30q7rpn6$.dlg@40tude.net...
>> Dnia Thu, 04 Feb 2010 21:53:08 +0100, Paulinka napisał(a):
>>
>>> XL pisze:
>>>> Dnia Thu, 04 Feb 2010 21:30:42 +0100, Paulinka napisał(a):
>>>>
>>>>> XL pisze:
>>>>>> Dnia Thu, 04 Feb 2010 20:46:40 +0100, Paulinka napisał(a):
>>>>>>
>>>>>>> XL pisze:
>>>>>>>> Dnia Thu, 04 Feb 2010 19:40:39 +0100, medea napisał(a):
>>>>>>>>
>>>>>>>>
>>>>>>>>> (...)Mnie jednak naprawdę intryguje i wcale nie chodzi o jakieś
>>>>>>>>> czepialstwo i
>>>>>>>>> doszukiwanie się sprzeczności, tylko chcę po prostu ZROZUMIEĆ Twoje
>>>>>>>>> stanowisko w tej sprawie. Dwa konkretne przypadki - mam nadzieję,
>>>>>>>>> że mi
>>>>>>>>> wybaczą. Dlaczego sądzisz, że żona Redarta miała wystarczający
>>>>>>>>> powód do
>>>>>>>>> rozwodu i, jak wnioskuję z powyższego, gdyby do tego doszło,
>>>>>>>>> zrozumiałabyś ją,
>>>>>>>> W tamtym momencie Redart wykazał krańcowy egoizm,
>>>>>>>> nieodpowiedzialność i
>>>>>>>> nieliczenie się z uczuciami żony - będąc żonatym i dzieciatym
>>>>>>>> mężczyzną z
>>>>>>>> całą beztroską pozostawił żonę i potomstwo na łaskę losu w sytuacji
>>>>>>>> zagrożenia oddając się własnym uciechom i jak podejrzewam, był o
>>>>>>>> krok od
>>>>>>>> zdrady, bawiąc się sam na sam z, jak ją nazywa, koleżanką. Dla mnie
>>>>>>>> nie do
>>>>>>>> pomyślenia jest taka sytuacja nawet bez kontekstu szpitalnego.
>>>>>>>> Zaważył na
>>>>>>>> mojej opinii aspekt męskości i kobiecości, tj. kobiecość w osobie
>>>>>>>> żony
>>>>>>>> zdała tu egzamin, a to mężczyzna nawalił.
>>>>>>>> Tak: nie znoszę ludzi, którzy potrafią zawieść najbliższych.
>>>>>>>> Konsekwentnie
>>>>>>>> ich nie znoszę. Męża Aichy też potępiam - za opuszczenie własnego
>>>>>>>> dziecka.
>>>>>>>> Takim ludziom absolutnie nie można ufać, bo NIKT nie jest dla nich
>>>>>>>> godny
>>>>>>>> własnego poświęcenia ani szacunku.
>>>>>>> Ciekawe co zatem Ci się podoba w Enderze i dlaczego tak mu
>>>>>>> przyklaskujesz, skoro to klasyczny przykład facet wyzbytego emocji i
>>>>>>> nastawionego na własną przyjemność.
>>>>>> To, co mi się spodobało, wyraźnie zaznaczyłam, pisząc "popieram" itp.
>>>>> Relatywizm moralny w czystym wykonaniu.
>>>>> Tak: nie znoszę ludzi, którzy potrafią zawieść najbliższych. (by XL)
>>>>
>>>> A kogo Ender zawodzi?
>>>
>>>
>>> Swoją partnerkę.
>>
>> Aha. Czyli nikogo. Partnerka decydując się na wolny związek musi wiedzieć,
>> że skoro nie mają ślubu i dzieci, to wszystko ma prawo się zdarzyć. Oboje
>> to rozumieją na pewno.
>> --
>>
>> Ikselka.
>>
> Nie Ixi, dobrze wiesz, że nie.
> Zwykła uczciwość i kultura obowiązują we wszystkich relacjach, nie tylko
> tych pokropionych przez kapłana.

Wiem, o czym mówisz. Wyjaśnij mi jednak, CO stoi ludziom na przeszkodzie w
zawarciu małżeństwa (niekoniecznie kościelnego), skoro decydują się
szczerze, że chcą być ze sobą do końca życia? - no, chyba że tą przeszkodą
jest brak takiego zamiaru...


--

Ikselka.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


144. Data: 2010-02-04 21:33:16

Temat: Re: Siła przesunięcia paradygmatu
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Dnia Thu, 04 Feb 2010 22:05:02 +0100, Paulinka napisał(a):

> Vilar pisze:
>> Użytkownik "Paulinka" <p...@w...pl> napisał w
>> wiadomości news:hkfcjp$ojm$21@node2.news.atman.pl...
>>> XL pisze:
>>>> Dnia Thu, 04 Feb 2010 21:41:55 +0100, Paulinka napisał(a):
>>>>
>>>>> XL pisze:
>>>>>
>>>>>> O ile wiem, nie ma żony.
>>>>>> Dla mnie związek nie będący małżeństwem nie jest usankcjonowany
>>>>>> bardziej,
>>>>>> niż wspólne siedzenie w ławce w szkole. Można zmienić sąsiada z lada
>>>>>> powodu
>>>>>> i bez tłumaczenia się.
>>>>> Masz na drugie Hipokryzja?
>>>> Nie mam drugiego imienia. Ender nie ma ślubu kościelnego ani innego, nie
>>>> ma
>>>> też dzieci, więc nie ma zobowiązań, których nie można anulować albo
>>>> których
>>>> musi dotrzymywać. Chyba, że dał komuś na słowo, że dotrzyma.
>>> Jest w stałym związku i zdradza partnerkę. Tyle o faktach.
>>> XL chociażbym bardzo chciała, nigdy Cię nie zrozumiem.
>>>
>>> --
>>>
>>> Paulinka
>>
>> Ixi ma tendencje do "pójścia w zaparte".
>> Wystarczy puścić ją przodem - inteligentna jest bestyja, sama się połapie,
>> jak złapie oddech.
>
> Mi racji jeszcze nie przyznała na forum :)

Masz rację :-)
--

Ikselka.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


145. Data: 2010-02-04 21:34:52

Temat: Re: Siła przesunięcia paradygmatu
Od: medea <e...@p...fm> szukaj wiadomości tego autora

Chiron pisze:

> A co Ty oferujesz ze swojej strony?

Dokładnie to samo.

Ewa

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


146. Data: 2010-02-04 21:35:55

Temat: Re: Siła przesunięcia paradygmatu
Od: "Qrczak" <q...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

W Usenecie Vilar <v...@U...TO.op.pl> tak oto plecie:
>
>
> Użytkownik "Paulinka" <p...@w...pl> napisał w
> wiadomości news:hkfdtv$ojm$28@node2.news.atman.pl...
>>
>> I jakoś złowieszczo zamilkł. Pewnie jutro zamiast się zająć pracą sobie
>> popisze, jakimi idiotkami jesteśmy, bo mamy tych samych mężów, a z nimi
>> dzieci, pracujemy, gotujemy i generalnie coś nas uwiera. Czas umierać.
>>
>> Paulinka
>>
> Prościej byłoby ukatrupić Endera......jakby co...


Elaborat, jaki ciśnie się na usta
Nieudolnie słowa sklecam po swojemu
Dobór środków trudny, kiedy głowa pusta
Ech, tylko czy da się dogodzić jemu
Rymami płynącymi z głowy

Jakże pięknej jest postury
Elokwencją swą poraża nas, głuptasy
Szybuje myśl jego ponad chmury
Trafia celnie ciemne masy

Byśmy bardziej nieco świadomi
O własnych słabościach wiedzieli
Słowami jakże wdzięcznymi
Ktoś ten się mądrością podzieli
Innymi słowy
...

Qra

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


147. Data: 2010-02-04 21:37:05

Temat: Re: Siła przesunięcia paradygmatu
Od: "Vilar" <v...@U...TO.op.pl> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik "XL" <i...@g...pl> napisał w wiadomości
news:qih4pjcxxbk$.1hacmzjgzwbwf.dlg@40tude.net...
>>>
>> Nie Ixi, dobrze wiesz, że nie.
>> Zwykła uczciwość i kultura obowiązują we wszystkich relacjach, nie tylko
>> tych pokropionych przez kapłana.
>
> Wiem, o czym mówisz. Wyjaśnij mi jednak, CO stoi ludziom na przeszkodzie w
> zawarciu małżeństwa (niekoniecznie kościelnego), skoro decydują się
> szczerze, że chcą być ze sobą do końca życia? - no, chyba że tą przeszkodą
> jest brak takiego zamiaru...
>
> Ikselka.
>
Powodów może być wiele (jak w "Dziewczynach do wzięcia" Kondratiuka)
- np. tak istotne zjawisko jak moda (żartuję)
- przekonania ..itd. itp.

Jednak w tym szczególnym przypadku mamy do czynienia ze szczególną
przeszkodą, a jest nią sam Ender.
I nawet go rozumiem. Nie wyhasał się jeszcze, ciągnie go we wszystkie
strony. To nawet rozumne, nie zawierać małżeństwa w takim okresie życia.
I wszystko byłoby OK, gdyby nie ta nieszczęsna "kobita", co zielonego
pojęcia nie ma, co dzieje się za jej plecami.

MK



› Pokaż wiadomość z nagłówkami


148. Data: 2010-02-04 21:38:16

Temat: Re: Siła przesunięcia paradygmatu
Od: "Vilar" <v...@U...TO.op.pl> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik "Paulinka" <p...@w...pl> napisał w
wiadomości news:hkfefu$ojm$33@node2.news.atman.pl...
> Vilar pisze:
>> Użytkownik "Paulinka" <p...@w...pl> napisał w
>> wiadomości news:hkfdtv$ojm$28@node2.news.atman.pl...
>>> I jakoś złowieszczo zamilkł. Pewnie jutro zamiast się zająć pracą sobie
>>> popisze, jakimi idiotkami jesteśmy, bo mamy tych samych mężów, a z nimi
>>> dzieci, pracujemy, gotujemy i generalnie coś nas uwiera. Czas umierać.
>>>
>>> Paulinka
>>>
>> Prościej byłoby ukatrupić Endera......jakby co...
>
> Tak się nie da, udowodnimy, że TWA istnieje, a on z tym swoim gg, to
> merytorycznie walczy o tej grupy poziom.
> --
>
> Paulinka

Hah. poczułam się jakby na jakimś plenum, czy cóś.....

MK



› Pokaż wiadomość z nagłówkami


149. Data: 2010-02-04 21:38:36

Temat: Re: Siła przesunięcia paradygmatu
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Dnia Thu, 04 Feb 2010 22:06:47 +0100, Paulinka napisał(a):

> XL pisze:
>> Dnia Thu, 04 Feb 2010 21:53:08 +0100, Paulinka napisał(a):
>>
>>> XL pisze:
>>>> Dnia Thu, 04 Feb 2010 21:30:42 +0100, Paulinka napisał(a):
>>>>
>>>>> XL pisze:
>>>>>> Dnia Thu, 04 Feb 2010 20:46:40 +0100, Paulinka napisał(a):
>>>>>>
>>>>>>> XL pisze:
>>>>>>>> Dnia Thu, 04 Feb 2010 19:40:39 +0100, medea napisał(a):
>>>>>>>>
>>>>>>>>
>>>>>>>>> (...)Mnie jednak naprawdę intryguje i wcale nie chodzi o jakieś czepialstwo
i
>>>>>>>>> doszukiwanie się sprzeczności, tylko chcę po prostu ZROZUMIEĆ Twoje
>>>>>>>>> stanowisko w tej sprawie. Dwa konkretne przypadki - mam nadzieję, że mi
>>>>>>>>> wybaczą. Dlaczego sądzisz, że żona Redarta miała wystarczający powód do
>>>>>>>>> rozwodu i, jak wnioskuję z powyższego, gdyby do tego doszło,
>>>>>>>>> zrozumiałabyś ją,
>>>>>>>> W tamtym momencie Redart wykazał krańcowy egoizm, nieodpowiedzialność i
>>>>>>>> nieliczenie się z uczuciami żony - będąc żonatym i dzieciatym mężczyzną z
>>>>>>>> całą beztroską pozostawił żonę i potomstwo na łaskę losu w sytuacji
>>>>>>>> zagrożenia oddając się własnym uciechom i jak podejrzewam, był o krok od
>>>>>>>> zdrady, bawiąc się sam na sam z, jak ją nazywa, koleżanką. Dla mnie nie do
>>>>>>>> pomyślenia jest taka sytuacja nawet bez kontekstu szpitalnego. Zaważył na
>>>>>>>> mojej opinii aspekt męskości i kobiecości, tj. kobiecość w osobie żony
>>>>>>>> zdała tu egzamin, a to mężczyzna nawalił.
>>>>>>>> Tak: nie znoszę ludzi, którzy potrafią zawieść najbliższych. Konsekwentnie
>>>>>>>> ich nie znoszę. Męża Aichy też potępiam - za opuszczenie własnego dziecka.
>>>>>>>> Takim ludziom absolutnie nie można ufać, bo NIKT nie jest dla nich godny
>>>>>>>> własnego poświęcenia ani szacunku.
>>>>>>> Ciekawe co zatem Ci się podoba w Enderze i dlaczego tak mu
>>>>>>> przyklaskujesz, skoro to klasyczny przykład facet wyzbytego emocji i
>>>>>>> nastawionego na własną przyjemność.
>>>>>> To, co mi się spodobało, wyraźnie zaznaczyłam, pisząc "popieram" itp.
>>>>> Relatywizm moralny w czystym wykonaniu.
>>>>> Tak: nie znoszę ludzi, którzy potrafią zawieść najbliższych. (by XL)
>>>> A kogo Ender zawodzi?
>>>
>>> Swoją partnerkę.
>>
>> Aha. Czyli nikogo. Partnerka decydując się na wolny związek musi wiedzieć,
>> że skoro nie mają ślubu i dzieci, to wszystko ma prawo się zdarzyć. Oboje
>> to rozumieją na pewno.
>
> Dobra inaczej. Nie są w związku usankcjonowanym wg Twojej religii, są w
> związku zawartym dobrowolnie.

> Rozumiem, że łożenie na dzieci,

A mają dzieci?

> wierność,

Wierność to dotrzymywanie obietnicy, danego słowa.
Skąd wiesz, że je sobie dali? Nic o tym Sender nie pisze.
No i własnie po to jest ślub (ależ niekoniecznie mam na myśli zaraz
koscielny!), aby to było jasne - dla samych zainteresowanych najmniej może,
bo oni wiedzą, jak jest, ale dla innych. Żeby INNI wiedzieli, jak oceniać i
traktować taki związek, tzn np czy potępiać wyłamanie się jednego z
partnerów, czy nie.

> miłość, uczciwość nie obowiązują?

Miłość nie jest obowiązkiem. Nawet nie musi jej być w ogóle w związku.
Uczciwość? - jeśli obiecali sobie dozgonne wspólne życie, to obowiązuje
dotrzymanie tej obietnicy. A obiecali? Ktoś to może potwierdzić?
:-)
--

Ikselka.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


150. Data: 2010-02-04 21:38:51

Temat: Re: Siła przesunięcia paradygmatu
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Dnia Thu, 4 Feb 2010 22:07:22 +0100, Vilar napisał(a):

> Użytkownik "Paulinka" <p...@w...pl> napisał w
> wiadomości news:hkfcsb$ojm$22@node2.news.atman.pl...
>> Vilar pisze:
>>> Użytkownik "Paulinka" <p...@w...pl> napisał w
>>> wiadomości news:hkfcjp$ojm$21@node2.news.atman.pl...
>>>> XL pisze:
>>>>> Dnia Thu, 04 Feb 2010 21:41:55 +0100, Paulinka napisał(a):
>>>>>
>>>>>> XL pisze:
>>>>>>
>>>>>>> O ile wiem, nie ma żony.
>>>>>>> Dla mnie związek nie będący małżeństwem nie jest usankcjonowany
>>>>>>> bardziej,
>>>>>>> niż wspólne siedzenie w ławce w szkole. Można zmienić sąsiada z lada
>>>>>>> powodu
>>>>>>> i bez tłumaczenia się.
>>>>>> Masz na drugie Hipokryzja?
>>>>> Nie mam drugiego imienia. Ender nie ma ślubu kościelnego ani innego,
>>>>> nie ma
>>>>> też dzieci, więc nie ma zobowiązań, których nie można anulować albo
>>>>> których
>>>>> musi dotrzymywać. Chyba, że dał komuś na słowo, że dotrzyma.
>>>> Jest w stałym związku i zdradza partnerkę. Tyle o faktach.
>>>> XL chociażbym bardzo chciała, nigdy Cię nie zrozumiem.
>>>>
>>>> --
>>>>
>>>> Paulinka
>>>
>>> Ixi ma tendencje do "pójścia w zaparte".
>>> Wystarczy puścić ją przodem - inteligentna jest bestyja, sama się
>>> połapie, jak złapie oddech.
>>
>> Mi racji jeszcze nie przyznała na forum :)
>>
>>
>> --
>>
>> Paulinka
>
> Osz cholera, normalnie miałaś pecha :-))).
>
> Mnie chyba też nie, ale nie jest to dla mnie "sprawą honoru"
>
> MK

Masz rację :-)
--

Ikselka.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : 1 ... 10 ... 14 . [ 15 ] . 16 ... 30 ... 51


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

Re: Siła przesunięcia paradygmatu
Re: Siła przesunięcia paradygmatu
Re: [OT] Siła Endera
Re: Siła przesunięcia paradygmatu
Re: fantazje

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

Chamstwo i prostactwo
Narcyzm grupowy
Nareszcie ktoś reaguje.
Aj waj!
Łamidupka dla Środy.

zobacz wszyskie »