Data: 2012-11-02 08:57:58
Temat: Re: Zimowy gulasz dyniowo-cukiniowy
Od: "Stefan" <s...@o...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "gosmo" <t...@m...pl> napisał w wiadomości
news:op.wm4zypgnkuuva9@s-it-przemek2.intranet.azymut
.pl...
W dniu 31.10.2012 o 05:56 Bbjk <b...@g...comspam> pisze:
> Co Ty powiesz?
> Gdzie to uchodzi za "największy rarytas"? Bo w POlsce, którą znam, nie.
W Polsce, którą ja znam w niedzielę na odświętny obiad je się rosół z
kurczaka i drugie danie w postaci schabowego w panierce z ziemniakami.
Przynajmniej tak mi się wydaje, bo w południe rozlega się tłuczenie mięsa
na osiedlu :)
U mnie w kamienicy - 9.30 sąsiadka z góry tłucze kotlety, bo na 11 idzie do
kościoła. Ja ok 9 nastawiam rosół.
A tak a propo rosołu powyżej. Wiele razy robiłem sobie tzw. bazę to znaczy
nastawiam rosół normalny 1,5 kg pręgi, drób itd w 5 litrowym garnku i
redukuję na malutkim ogniu do 1 litra. wylewam do płaskiego rondla, jak
zastygnie to odtłuszczam i mam gotową bazę do podprawiania, na szybką zupkę
itd. Polecam.
pozdr
Stefan
|