Data: 2005-05-30 17:33:42
Temat: Re: doktorat
Od: "locke" <l...@a...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "oshin dorota bugla" <o...@e...psych.uw.edu.pl> napisał w
wiadomości news:d7evhf$gtn$1@achot.icm.edu.pl...
> Doktorant za swoje studia placi i w trybie zaocznym uczestniczy w
> zajeciach dla niego organizowanych, sam zajec nie prowadzi.
To dotyczy tylko studium prowadzonego w trybie zaocznym.
> 2. Na UW Wydz. Geologii (tak samo dziala czesc PWr) nie wiem czy sa
> studia doktoranckie ale sa etaty dla asystentow - tzw. pracownikow
> naukowo-technicznych, ktorzy dostaja wynagrodzenie ale ktorzy zazwyczaj
> nie prowadza zajec ze studentami, tylko wykonuja roznego rodzaju prace
> techniczne lub badawcze
Pracownik naukowo-techniczny to nie to samo co asystent. Może tak być, że
Wydział Geologii czy PWr może nie miećprawa do doktoryzowania - wtedy nie
tylko o SD, ale wogóle o doktoracie na tych kierunkach nie ma mowy. A do
prowadzenia SD nie wystarczy zwykłe prawo nadawania doktoratów, ale musi być
prawo do habilitacji (a to o szczebelek wyżej).
> Studia doktoranckie sa roznie traktowane przez rozne uczelnie, ale AFAIR
> charakteryzuja sie tym, ze liczba zajec prowadzonych przez doktorantow
> jest znikoma lub nie ma jej w ogole. Etat asystenta zobowiazuje do
> normalnej pracy, czyli zarowno pensum godzinowe jak i obowiazek bywania
> na uczelni, uczestniczenia w pracach naukowych etc. W zaleznosci od
> potrzeb danej uczelni lub jej wydzialu stosuje sie inna polityke.
-------------------------------------------------
USTAWA z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz
o stopniach i tytule w zakresie sztuki
Art. 38
2. Uczestnicy dziennych studiów doktoranckich mają także obowiązek
prowadzenia zajęć dydaktycznych lub uczestniczenia w ich prowadzeniu.
Maksymalny wymiar zajęć dydaktycznych prowadzonych przez uczestnika studiów
doktoranckich nie może przekraczać 90 godzin obliczeniowych rocznie.
-------------------------------------------------
Tak więc doktorant MA OBOWIĄZEK prowadzenia zajęć - oczywiście w mniejsym
zakresie niż asystent, którego pensum wynosi jeśli dobrze pamiętam 210
godzin rocznie.
|