Data: 2003-09-09 15:12:54
Temat: Re: jak mu pomóc?
Od: "zielsko" <zielsko_p@WYTNIJ_TOo2.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Rozbiegane palce Natalia wystukały w <bjkpk6$19u$1@news.onet.pl> słowa:
> > Możliwe. To dość cięzkie przeżycie dla rodziny. Może zrozumienie
> > istoty stanu swojego syna pomoże?
>
> Ale my tak naprawdę niewiele wiemy, lekarze nie robią nam wykładów
> akademickich
> Mój tata wie tyle, że nic nie wie i że jest bezsilny. Nie może
> rozumowo ogarnąć tego co robi i mówi nasz "pacjent", czyli mój
> młodszy brat.
Pacjent.. a nie syn? Masz dostęp do bilioteki pedagogicznej w okolicy?
> > Można obrócic to na na korzyść rodziny... skonsolidować ją.
>
> a wiesz, że też o tym pomyślałam :)
> jesteśmy dość trudną rodziną, powiedziałabym
> nigdy się u nas ani nie okazywało uczuć, ani o nich nie mówiło
> nie pamiętam z dzieciństwa ani jednej sceny, kiedy mama mnie przytula
> itd nigdy nie widziałam, żeby moi rodzice się dotykali, inaczej niż
> przypadkiem, albo w złości
> no i tak się składa, że też miałam ostatnio trochę kłopotów, wiosną
> nie mogłam wcale spać
> potem popadłam w zupełny marazm, nawet już chciałam iść ze sobą do
> lekarza w turcji było apogeum, wstyd przyznać, ale chciałam się utopić
> jakoś mi przeszło samoczynnie
> teraz wydaje mi się, że jestem w mojej rodzinie najbardziej "trzeźwa"
> na umyśle.
Ekhm, ekhm. Mam to skomentować?
> Tak, to podobne do depresji?
Nie. To jakby zwichrowanie na tym samym poziomie... mozna powiedzieć że
to takie przeciwieństwa.... jest nawet taka jednostka jak zaburzenie
dwubiegunowe.... też jest w tym kospekcie na dole ;) Wiesz co wyśle Ci
cały na maila ;)
--
Paweł Zioło
www.fotozielsko.prv.pl
" A cy Ty wiys, ze to włośnie z tego sie głupieje?Nie z biydy, ale z
rozkosy?!
Dopiero trza sie wyzwolić, coby zmądrzeć. A jak zmądrzejes, to se
zaśpiewos:
Ślebodno kozicka, kie skoce po grani! W siwyj gmle sie kryje, siwo
sierstka na niej"
ks. Józef Tischner
|