Data: 2002-09-29 17:05:46
Temat: Re: zdrada
Od: "Pyzol" <p...@s...ca>
Pokaż wszystkie nagłówki
"... z Gormenghast"
> Tak więc mam nadzieję, że te wyjasnienia czynisz jedynie po to, by
publiczność
> miała ułatwione zadanie, a nie dlatego, ze czujesz się dotknięta.
Nie bardzo rozumiem ulatwione zadania dla publicznosci, ale tak - ja nie
poczulam sie dotknieta, a nawet jeslibym, to nieszczegolnie przejmuje sie
osobistymi prztyczkami, skierowanymi li tylko do mnie ( chocby dlatego iz
mam swiadomosc jak czesto "sama sie o nie prosze;), wystapilam niejako
w"obronie gatunku" .
Problkem jest szerzy niz tylko :"brona" Nasza frazeologia wiele zdradza, a
seriale brazylijskie ogladaja nie tylko kobiety.
> W tajemnicy Ci powiem, że nie zdarzyło mi się to nigdy. Słowo harcerza
> (w tradycyjnym znaczeniu, bo dzisiaj może to być również wieloznaczne).
No to zuch jestes!:) Piotrusiowi sie to tez nie zdarzylo, wie, ze
uslyszalby ode mneiwowczas "To posprzataj" a tego to on juz robic nie lubi:)
"Brazylijskie seriale" mogą być?
> A jeśli nie, to jak Kasiu zgrabnie okreslisz "demagogię dewocjonalną"?
> Też niewłaściwe słowa. Przesadne. Brakuje mi słów... Nie jestem
pedagogiem.
I cviagle jeszcze probujesz byc wobec mnei zlosliwy? Ty to masz charakter!;)
Czy m u s i s z w ogole "to" nazywac? Czy nie zdajesz sobie sprawy,ze to
jest szufladkowanie ludzi po pozorach? Masz ochote wnikac w "anatomie
zdrady", zas ludzi uciekajaych od analizowania zycia spychasz w DOL, jako
cos "be"? Czy jesli ktos zajmuje sie stolarstwem, to tez szukac bedziesz
koniecznie jakiegos terminu deprecjonujacego te jego zainteresowania, czy po
prostu moze dasz mu prawo do dlubania w drewnie, zamiast w ludzkich
mentalnych flakach ( wlaczyc tu takze nalezy np. filizofie czy sztuke)
> Znów przemawia przez Ciebie wykladowca.
Bo zadaje ogolne pytanie? No to ty wykladowca jestes znacznie lepszym -
odrzuc w/w kompleksy:):):)
> Skąd się bierze przekonanie, że coś trzeba rekompensować? Standard?
Sieciowy zapewne.
> Skąd przypuszczenie, że chodzi o wywyższanie się? Odmienność poglądów nie
ma
> nic współnego z wartościowaniem. Zresztą tu nie idzie o poglądy!
> Nie uwzględniasz emocji Kaśku. I ludzkich niedoskonałości.
Uwzgledniam. Emocje sa jezykiem duszy a ta jest mi najblizsza w bliznim.
>
> A przede wszystkim __zawłaszczasz__ sobie ZASADY, z którymi wszyscy się
zgadzają.
> Szermujesz nimi uzurpując sobie prawo do generalizacji na zasadzie, kto
nie ze mną
> ten przeciwko mnie. W ten sposób wypełnisz klasę pantoflarzami.
Wow! JA wypelnie?
A co to jest "pantoflarz". Ciekawam twojego opisu.
>Dobrze Ci zapewne
> wtedy będzie.
Ano poczekamy zobaczymy, wrozka jestes czy co?;) Uwazasz,ze "prawdziwi
mezczyzni" nie przebija sie przez Pyzola i te gore "pantoflarzy"? No to
chyba rzeczywiscie pora na matriarchat:)
Kaska
|