Path: news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!not-for-mail
From: "misiczka" <s...@m...com>
Newsgroups: pl.rec.kuchnia
Subject: pasteryzowanie pasztetu?
Date: Mon, 20 Sep 2004 12:13:03 +0200
Organization: news.onet.pl
Lines: 27
Sender: m...@p...onet.pl@62.233.250.138
Message-ID: <cimaga$fkf$1@news.onet.pl>
NNTP-Posting-Host: 62.233.250.138
Mime-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset="iso-8859-2"
Content-Transfer-Encoding: 8bit
X-Trace: news.onet.pl 1095675210 16015 62.233.250.138 (20 Sep 2004 10:13:30 GMT)
X-Complaints-To: a...@o...pl
NNTP-Posting-Date: 20 Sep 2004 10:13:30 GMT
X-Priority: 3
X-MSMail-Priority: Normal
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2800.1437
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2800.1441
User-Agent: Hamster/2.0.2.2
X-SigInfo: Generated by Sygnaturkowiec v. 0.1.3.3
Xref: news-archive.icm.edu.pl pl.rec.kuchnia:215802
Ukryj nagłówki
Ponieważ od jakiegoś czasu nie jem mięsa, dlatego częściej spędzam czas w
kuchni na różnych kulinarnych eksperymentach ;-)
Wymyśliłam sobie, że mogłabym zrobić pasztet sojowo-soczewicowy, ale nie
zapiekać go, tylko zrobić w wersji do smarowania pieczywa.
Pomysł jest taki, żeby zrobić masę pasztetową (ugotowana soja, soczewica,
warzywa i wszystkie dodatki) ale nie zapiekać jej w blaszce, tylko wsadzić w
słoiki i pasteryzować w piekarniku.
Jak myślicie, czy to ma sens?
Pudełeczko pasztetu sojowego, niezbyt smacznego i w dodatku nafaszerowanego
glutaminianem sodu, kosztuje ponad 2,5 złotego. A takim pasztetem własnej
produkcji mogłabym jeszcze obdarować "bezmięsnego" brata ;-)
Robiłam już pasztety zapiekane w blaszce, ale chodzi za mną ten "słoikowy
pomysł". Głównie też dlatego, że wtedy każdy słoik mogłabym wzbogacić innym
smakiem - np. dać do jednego suszone śliwki, a do drugiego pokrojone oliwki,
a do trzeciego kawałki orzechów, albo koncentrat pomidorowy.
Co Wy na to? :-)
--
pozdrawiam, misiczka
"Kobiety zawsze postawią na swoim, bo mają piersi.
Nieważne duże czy małe, sam fakt ich posiadania oznacza,
że stoicie na wygranych pozycjach." Jonathan Carroll
|