Data: 2015-10-14 00:43:59
Temat: Re: Do XL - NTG
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Pan Pszemol napisał:
>> Mam wrażenie, że jednak *nie* chodziło o ogórki konserwowe. W Polsce
>> od kilku lat popularne zrobiły się ogórki sprzedawane w szczelnie
>> zgrzanej folii. Mają postać ogórków kiszonych, leż nie ma w nich już
>> życia -- mogą być długo przechowywane. Niewątpliwie jest w nich
>> kwas mlekowy, a nie octowy. Jakiego pochodzenia, czy z fermentacji
>> wewnątrzogórkowej, czy dodany z zewnątrz -- tego nie wiem. Jeśli jest
>> on wymieniony w składzie na torebce, to informacja ta też niczego nie
>> wnosi.
>
> A nie jest to przypadkiem tak, że te z beczki które w niektórych
> sklepach można sobie szczypcami samemu wydłubać do torebki
> te są już wydłubane i zapakowane aby klientowi łatwiej było?
>
> No bo jeśli są rzeczywiście pasteryzowane aby życia w nich nie było
> albo zalewane kwasem to chyba jest to trochę poroniony pomysł.
>
> Tylko czy macie jakieś uzasadnienie do tych podejrzeń czy to tylko
> tak Was od foliowego worka odrzuca że zgadujecie najgorsze? :-)
Na pewno jest to po to, by klientowi było łatwiej. Mam tylko wątpliwość,
czy da się przerzucić ogórki z beczki do worka i go szczenie zamknąć.
Mogą wywiązać się przy tym fermentacje, które zrobą rozedmę worka.
A takich rozdętych się nie widuje. Stąd moje podejrzenie, że to jest
pasteryzowanie. Inni podejrzewają, że kwas mlekowy (E270) pochodzi tam
z dodatku. I nie wiadomo kto ma rację.
Są tacy, co bez smaku kiszonych ogórków żyć nie mogą (i nie wypiją,
jeśli ich nie ma). Dla nich takie woreczki to błogosławieństwo. Ja,
jak od czasu do czasu mam smak na kwaszeniaka, to idę po ten z beczki.
Ale od workowatego mnie nie odrzuca.
--
Jarek
|