Data: 2011-09-06 14:56:15
Temat: Re: Kary cielesne
Od: zażółcony <r...@x...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "Hanka" <c...@g...com> napisał w wiadomości
news:8f1d4ef3-28bf-4354-81c6-eca4364bda1d@l2g2000vbn
.googlegroups.com...
> Gdzieś mi mryga czerwona lampka, ale nie widzę
> jeszcze, gdzie.
Ta sobie poczytałem ...
Nie ma dzieci - no to niby OK.
Ale czerwona lampka dalej się świeci.
Nie wiemy, co żona na to. Tzn. w jakim stopniu akceptuje obecną sytuację i
środek zaradczy
w postaci klapsów. Powiedzmy jednak, że teoretycznie wyobrażam sobie taką
sytuację,
że małżeństwo osiągnęło stan równowagi - ona czasami wpada w furię, on ją
leczy klapsem.
I jest spoko. Ona nie czuje się nieszczęśliwa, nie wpada w depresję - a
wręcz odwrotnie
- dalej odnosi sukcesy zawodowe.
Więc załóżmy, że jest to po prostu takie małżeńskie dziwactwo i dziwaczna
odpowiedź na nie.
Mimo, że autor twierdzi, że żadne tam sado-macho, to jednak powyższa
teoretyczna
sytuacja najlepiej opisuje właśnie taki sposób funkcjonowania, w którym
silne, instynktowne,
emocjonalne popędy są rozładowywane 'klapsem'. Wyobrażam sobie, że to może
funkcjonować,
tylko nie jest jawnie wiazane z zachowaniami seksualnymi. Nadmieniłbym
tylko, że jednemu
do drugiego imho niedaleko. Ale to na marginesie.
Więc patrzymy na lampkę - jednak nie zgasła - dalej pali się na czerwono i
pulsuje.
Coś tu dalej jest nie tak.
1. Dlaczego autor pisze na grupę ? Jaki jest więc problem ?
2. Brak kontroli i potencjalne zagrożenia.
Można się dziwacznie zachowywać, można sado-maso i inne cuda - ale odbywa
się
to w sposób kontrolowany. Świadoma zgoda na rozpoczęcie aktu. Gdzie pływa
świadomość żony w sytuacji, kiedy spektakl się rozpoczyna ?
- żona jest słabsza, ale ma pazury i zęby. Jaka jest gwarancja, że nie wbije
pazurów w oczy ? Albo, że wygryzie pokaźną bliznę ? (miałem przyjemność
być raz ugryziony przez małżonkę w trochę podobnych okolicznościach :)
- żona prowadzi moze samochód ? Jak jej się trafi napad na trasie przy
prędkości
140 km/h to będzie hamować, czy wpierw będzie potrzebować klapsa ?
A może postanowi rozbić sobie głowę o kierownicę albo rozbić coś innego,
samochodem ? Jaki jest stopień kontroli ? (miałem przyjemność wpaść w furię
w czasie jazdy samochodem, na szczeście nie prowadziłem - ale było
niewesoło)
- nie ma dzieci - ale zawsze mogą się pojawić. Wtedy będziemy nagle szukać
szybkiej terapii-cudu ?
A może to wszytko taka po prostu zabawa bogatych ludzi, którym kilka
rozbitych
talerzy dostarcza pikanterii w związku, żadnych kosztów z tym zwiazanych
liczyć
nie muszą ?
|