Data: 2011-09-07 07:10:46
Temat: Re: Kary cielesne
Od: b...@o...pl
Pokaż wszystkie nagłówki
On 7 Wrz, 08:44, Hanka <c...@g...com> wrote:
> On 6 Wrz, 21:55, b...@o...pl wrote:
>
> > On 6 Wrz, 16:56, zażółcony <r...@x...pl> wrote:
> > > Nie wiemy, co żona na to. Tzn. w jakim stopniu akceptuje obecną sytuację i
> > > środek zaradczy w postaci klapsów.
> > Jak już mówiłem żona mówi w takich sytuacjach że zasłużyła i że dobrze
> > zrobiłem.
>
> To jest chore.
>
> > z mojej
> > perspektywy łatwiej mi zrozumieć klapsy dane przez mamę dziecku czy
> > przez męża żonę w podbramkowej sytuacji.
>
> To też.
>
> > Po pierwsze, jakby nie patrzeć, jego narzeczona nie była bez winy.
> > Po drugie, chciałem mu dać w zęby, co mogło skończyć się faktycznym
> > uszczerbkiem
> > na zdrowiu, podczas gdy on jedynie sprał swoją żonę po tyłku, od czego
> > przecież nie stała się jej jakakolwiek trwała krzywda.
>
> Zdaje się, że to Ty potrzebujesz pomocy bardziej
> niż Twoja żona.
Dlaczego tak uważasz?
> Natomiast to jakże swobodne dopuszczanie fizycznej
> przemocy wobec drugiego człowieka, wobec najbliższego
> człowieka, powoduje, iż myślę o Tobie wyłącznie jako
> o trollu.
Ale ja nie mówię tu o żadnej przemocy, tylko o kilku klapsach. Jeżeli
chodzi o tamtego gościa, to wcale nie uważam, że dobrze robi, są
lepsze sposoby. Wprawdzie jego metody dają rezultaty, ale lepiej by
było, aby były one osiągane inną drogą. Natomiast trudno - chyba -
mówić, że jest złym mężem tylko z powodu tego, że czasem da żonie
czasem po tyłku.
|