Data: 2011-09-07 07:12:19
Temat: Re: Kary cielesne
Od: b...@o...pl
Pokaż wszystkie nagłówki
On 7 Wrz, 03:49, "Iwon\(K\)a" <i...@p...onet.pl> wrote:
> <b...@o...pl> wrote in message
>
> news:d18149bb-fc7a-49b7-b40b-f513d35e3a26@k29g2000yq
f.googlegroups.com...
>
>
>
> > On 6 Wrz, 16:56, zażółcony <r...@x...pl> wrote:
> >> Użytkownik "Hanka" <c...@g...com> napisał w
> >> wiadomościnews:8f1d4ef3-28bf-4354-81c6-eca4364bda1d@
l2g2000vbn.googlegroups.com...
>
> >> > Gdzieś mi mryga czerwona lampka, ale nie widzę
> >> > jeszcze, gdzie.
>
> >> Ta sobie poczytałem ...
> >> Nie ma dzieci - no to niby OK.
> >> Ale czerwona lampka dalej się świeci.
>
> >> Nie wiemy, co żona na to. Tzn. w jakim stopniu akceptuje obecną sytuację
> >> i
> >> środek zaradczy
> >> w postaci klapsów.
>
> > Jak już mówiłem żona mówi w takich sytuacjach że zasłużyła i że dobrze
> > zrobiłem.
>
> >> Powiedzmy jednak, że teoretycznie wyobrażam sobie taką
> >> sytuację,
> >> że małżeństwo osiągnęło stan równowagi - ona czasami wpada w furię, on ją
> >> leczy klapsem.
> >> I jest spoko. Ona nie czuje się nieszczęśliwa, nie wpada w depresję - a
> >> wręcz odwrotnie
> >> - dalej odnosi sukcesy zawodowe.
>
> > Odnosi.
>
> >> Więc załóżmy, że jest to po prostu takie małżeńskie dziwactwo i dziwaczna
> >> odpowiedź na nie.
> >> Mimo, że autor twierdzi, że żadne tam sado-macho, to jednak powyższa
> >> teoretyczna
> >> sytuacja najlepiej opisuje właśnie taki sposób funkcjonowania, w którym
> >> silne, instynktowne,
> >> emocjonalne popędy są rozładowywane 'klapsem'. Wyobrażam sobie, że to
> >> może
> >> funkcjonować,
> >> tylko nie jest jawnie wiazane z zachowaniami seksualnymi. Nadmieniłbym
> >> tylko, że jednemu
> >> do drugiego imho niedaleko. Ale to na marginesie.
>
> > No tak, ale żona nie lubi żadnych erotycznych zabaw typu sado-maso.
>
> >> Więc patrzymy na lampkę - jednak nie zgasła - dalej pali się na czerwono
> >> i
> >> pulsuje.
> >> Coś tu dalej jest nie tak.
>
> >> 1. Dlaczego autor pisze na grupę ? Jaki jest więc problem ?
>
> > Właściwie to problem podałem przy okazji, natomiast o co spytałem w
> > poście, to co myślicie o karach cielesnych i uzasadniłem, że z mojej
> > perspektywy łatwiej mi zrozumieć klapsy dane przez mamę dziecku czy
> > przez
> > męża żonę w podbramkowej sytuacji.
>
> > Natomiast co mnie skłoniło do napisania posta. Cóż, przypomniałem
> > sobie następującą
> > historię. Piętro nad nami mieszka pewne małżeństwo, gdy dopiero, co
> > się wprowadziliśmy
> > do naszego mieszkania byli jeszcze narzeczeństwem. Pewnego dnia
> > narzeczona z owego
> > narzeczeństwa wróciła do domu równo wstawiona. Nazajutrz słyszeliśmy z
> > żoną, jak jej
> > narzeczony zwyczajnie ją sprał.
> > Powiem szczerze, że w pierwszym odruchu chciałem klientowi dać w zęby,
> > ale żona
> > ostro się sprzeciwiła i odpuściłem.
> > Nieco później, na chłodno i po rozmowie z żoną, doszedłem do wniosku,
> > że jakby go
> > nie oceniać, to tak naprawdę to moje zachowanie było faktycznie
> > żenujące.
> > Po pierwsze, jakby nie patrzeć, jego narzeczona nie była bez winy.
> > Po drugie, chciałem mu dać w zęby, co mogło skończyć się faktycznym
> > uszczerbkiem
> > na zdrowiu, podczas gdy on jedynie sprał swoją żonę po tyłku, od czego
> > przecież
> > nie stała się jej jakakolwiek trwała krzywda.
>
> oboje jestescie nienormalni.
>
> Powiem tak- klaps dziecka to bezsilnosc rodzica.
Tak, jestem tego samego zdania.
> Tak jak i bezsilnosc
> u doroslego, z wlasna agresja.
Masz rację, zresztą rodzic to przecież dorosły.
I akurat w waszym przyadku i zona i ty
> jestescie
> stuknieci.
Możesz napisać, dlaczego tak uważasz?
|