Data: 2011-09-07 06:44:45
Temat: Re: Kary cielesne
Od: Hanka <c...@g...com>
Pokaż wszystkie nagłówki
On 6 Wrz, 21:55, b...@o...pl wrote:
> On 6 Wrz, 16:56, zażółcony <r...@x...pl> wrote:
> > Nie wiemy, co żona na to. Tzn. w jakim stopniu akceptuje obecną sytuację i
> > środek zaradczy w postaci klapsów.
> Jak już mówiłem żona mówi w takich sytuacjach że zasłużyła i że dobrze
> zrobiłem.
To jest chore.
> z mojej
> perspektywy łatwiej mi zrozumieć klapsy dane przez mamę dziecku czy
> przez męża żonę w podbramkowej sytuacji.
To też.
> Po pierwsze, jakby nie patrzeć, jego narzeczona nie była bez winy.
> Po drugie, chciałem mu dać w zęby, co mogło skończyć się faktycznym
> uszczerbkiem
> na zdrowiu, podczas gdy on jedynie sprał swoją żonę po tyłku, od czego
> przecież nie stała się jej jakakolwiek trwała krzywda.
Zdaje się, że to Ty potrzebujesz pomocy bardziej
niż Twoja żona.
Natomiast to jakże swobodne dopuszczanie fizycznej
przemocy wobec drugiego człowieka, wobec najbliższego
człowieka, powoduje, iż myślę o Tobie wyłącznie jako
o trollu.
Jeśli zaś nim nie jesteś, to:
Dla Ciebie wszystko jest ok - dla Twojej żony tym
bardziej.
Twoja żona chce być nieznośnym dzieckiem,
Ty chcesz być karcącym, silnym mężczyzną.
Cóż więc tu zmieniać, i po co.
Miłej zabawy życzę.
|