Data: 2011-09-06 15:57:34
Temat: Re: Kary cielesne
Od: Qrczak <q...@o...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Dnia 2011-09-06 16:56, niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
>
> Użytkownik "Hanka" <c...@g...com> napisał w wiadomości
> news:8f1d4ef3-28bf-4354-81c6-eca4364bda1d@l2g2000vbn
.googlegroups.com...
>
>> Gdzieś mi mryga czerwona lampka, ale nie widzę
>> jeszcze, gdzie.
>
> Ta sobie poczytałem ...
> Nie ma dzieci - no to niby OK.
> Ale czerwona lampka dalej się świeci.
>
> Nie wiemy, co żona na to. Tzn. w jakim stopniu akceptuje obecną sytuację
> i środek zaradczy
> w postaci klapsów. Powiedzmy jednak, że teoretycznie wyobrażam sobie
> taką sytuację,
> że małżeństwo osiągnęło stan równowagi - ona czasami wpada w furię, on
> ją leczy klapsem.
> I jest spoko. Ona nie czuje się nieszczęśliwa, nie wpada w depresję - a
> wręcz odwrotnie
> - dalej odnosi sukcesy zawodowe.
>
> Więc załóżmy, że jest to po prostu takie małżeńskie dziwactwo i
> dziwaczna odpowiedź na nie.
> Mimo, że autor twierdzi, że żadne tam sado-macho, to jednak powyższa
> teoretyczna
> sytuacja najlepiej opisuje właśnie taki sposób funkcjonowania, w którym
> silne, instynktowne,
> emocjonalne popędy są rozładowywane 'klapsem'. Wyobrażam sobie, że to
> może funkcjonować,
> tylko nie jest jawnie wiazane z zachowaniami seksualnymi. Nadmieniłbym
> tylko, że jednemu
> do drugiego imho niedaleko. Ale to na marginesie.
>
> Więc patrzymy na lampkę - jednak nie zgasła - dalej pali się na czerwono
> i pulsuje.
> Coś tu dalej jest nie tak.
>
> 1. Dlaczego autor pisze na grupę ? Jaki jest więc problem ?
> 2. Brak kontroli i potencjalne zagrożenia.
> Można się dziwacznie zachowywać, można sado-maso i inne cuda - ale
> odbywa się
> to w sposób kontrolowany. Świadoma zgoda na rozpoczęcie aktu. Gdzie pływa
> świadomość żony w sytuacji, kiedy spektakl się rozpoczyna ?
> - żona jest słabsza, ale ma pazury i zęby. Jaka jest gwarancja, że nie
> wbije
> pazurów w oczy ? Albo, że wygryzie pokaźną bliznę ? (miałem przyjemność
> być raz ugryziony przez małżonkę w trochę podobnych okolicznościach :)
> - żona prowadzi moze samochód ? Jak jej się trafi napad na trasie przy
> prędkości
> 140 km/h to będzie hamować, czy wpierw będzie potrzebować klapsa ?
> A może postanowi rozbić sobie głowę o kierownicę albo rozbić coś innego,
> samochodem ? Jaki jest stopień kontroli ? (miałem przyjemność wpaść w furię
> w czasie jazdy samochodem, na szczeście nie prowadziłem - ale było
> niewesoło)
> - nie ma dzieci - ale zawsze mogą się pojawić. Wtedy będziemy nagle szukać
> szybkiej terapii-cudu ?
>
> A może to wszytko taka po prostu zabawa bogatych ludzi, którym kilka
> rozbitych
> talerzy dostarcza pikanterii w związku, żadnych kosztów z tym zwiazanych
> liczyć
> nie muszą ?
Dobry jesteś. Zwracam honor.
Qra
--
- ja tu chciałam być wolnym ptakiem, a za niedługo bede kurą domową :P
- i gołębiem pocztowym ;d
- czemu gołębiem?
- no ktoś musi latać po piwo ;d
|