Data: 2010-05-29 20:05:48
Temat: Re: Szymon Majewski - imho coraz lepszy ...
Od: "Chiron" <c...@o...eu>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "Zorrmoran" <z...@w...pl> napisał w wiadomości
news:p4l6cr448cid$.1wft4p3ww8ei4.dlg@40tude.net...
> Dnia Fri, 28 May 2010 23:10:06 +0200, Chiron napisał(a):
>
>> OK- pochodzenie człowieka od małpy. A także- pochodzenie życia z materii
>> nieożywionej. Ominąłeś ten temat: i myśl hinduistyczna i buddyjska
>> zakłada,
>> że źródłem życia może być wyłącznie życie. Czy spotkałeś się z innym
>> stwierdzeniem? A jednak- darwinizm tak nie uważa.
>> Z uporem maniaka powtarza się tezę, że gdzieś tam leży skamielina
>> pośredniego szczebla między małpoludem a nami, tylko że to tylko bezbożne
>> życzenie- nie żadna przesłanka naukowa
>
> Poproszę konkretnie. Masz definicję darwinizmu, z wikipedii i w niej
> 4 punkty. Potem masz tzw. neodarwinixm. Co konkretnie to brednie ?
* świat istot żywych jest zmienny
Jak to rozumieć? Jeśli tak, że w obrębie jednego gatunku na skutek np zmian
klimatycznych występują w kolejnych pokoleniach zmiany przystosowawcze- to
zgoda. Jeśli tak, że "z nieożywionej zupy aminokwasów w skutek jakiegoś
zdarzenia powstało pierwsze białko, które zmieniło się w kolejnych
pokoleniach w człowieka" to jest to kwestia światopoglądowa, nie naukowa.
* proces zmian jest ciągły i stopniowy
tak, jak w punkcie poprzednim.
* wszystkie gatunki są ze sobą spokrewnione
czyżby? Na poddstawie podobieństw niektórych genów nie powinno się wyciągać
takiego wniosku. I nie zawsze to "pokrewieństwo" jest widoczne. To, że masz
geny podobne do muszki- owocówki nie oznacza, że to Twoja krewniaczka. A
może jednak?:-)
* zmiany ewolucyjne są wynikiem doboru naturalnego
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dob%C3%B3r_naturalny
sama teoria doboru naturalnego jest nienaukowa, jak możesz wyczytać. To
jest kwestia światopoglądu.
> A od buddyzmu się czep. Po co próbujesz mnie atakować osobiście ?
> Buddyzm, jak żadna inna znana mi religia, poszedł najdalej w kwestii
> wypłukania swojego poglądu z idei super-bytu obdarzonego wolą tworzenia,
> będącego naszym Ojcem. Posługuje się pojęciem współzależnego
> powstawania, w ramach którego pojawia się idea 'rzeczywistość
> spontanicznie wyłania się z pustki i z nią przenika'.
> Trudno o religię mniej wchodzącą w konflikt z dzisiejszą nauką,
> np. z odkryciami fizyki kwantowej. Ale religia to religia.
> Rozwija się inaczej niż nauka. I nie powinna być powodem
> do ignorowania nauki.
>
A konkretnie gdzie się do buddyzmu przyczepiłem? No dobrze- jeśli ja się
przyczepiłem do buddyzmu w tym wątku- z wielkich liter opublikuję
przeprosiny. Jeśli znajdziesz moje antybuddyjskie wystąpienie z mojej
działalności usenetowej- też przeproszę. Jak nie- to napisz, że jesteś
człowiekiem nie potrafiącym zrozumieć tego, co czyta- i to z wielkich liter,
ok?
--
serdecznie pozdrawiam
Chiron
|