Data: 2004-08-27 17:34:22
Temat: Re: pytanie rownie trywialne jak gotowanie ziemniakow ;-)
Od: "ps" <d...@p...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "Timocom" <B...@d...timocom.de> napisał w
wiadomości news:cgncjg$sp5$1@mamut.aster.pl...
> wybaczcie, ale rzadko (a szkoda) mam stycznosc z rybami - jak sie ma
zamiar
> smazyc/zapiekac mrozone filety, to trzeba im najpierw pozwolic dojsc
do
> siebie w cieple (sugerowalyby to fragmenty przepisow mowiacych o
> pocytrynieniu, posoleniu i wstawieniu do lodowki) czy smazyc mrozone?
To chyba roznie, na gotowcach zaslupianych typu paluszki rybne napisali
(no na opakowaniu nie na filetach ;) ), ze mrozone na patelnie wrzucac.
Ja ostatnio kupowalem ka(e)rgulene mrozona - nie polecam - wierzac, ze
tusze nieco przygotowane do rzucania w tluszcz - wrzuciem... wszystko
bylo ok do czasu az sie nastroszyly niemilosiernie podsmazone luski ;).
Generalnie nie polecam mrozonych ryb (chyba, ze ktos lubi dorsza o smaku
papieru) - zapach i smak potraw z mrozonych ryb potrafi je skutecznie
zohydzic. Odpowiadajac - genalnie polecaja aby nie rozmrazac. Te ze
skora polecam doprowadzic do stanu zdatnego do skrobania ;).
Pozdrawiam
Kri Z
|