Data: 2003-07-28 22:01:41
Temat: Re: uroczysta kolacja a dieta matki karmiacej piersia
Od: "Joanna Duszczyńska" <j...@p...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "[d2]" <f...@2...pl> napisał w wiadomości
news:bg44es$2dla$1@news.mm.pl...
> witam,
> moja zona wraca niedlugo ze szpitala po prawie miesiecznym pobycie.
> Komplikacje przed porodowe, w koncu cesarskie ciecie.
> Chcialbym jej zrobic niesodzianke i przygotowac cos dobrego na kolacje,
> karmi ona piersia i z tego co slyszalem ma pewne ograniczenia co do
> mozliwosci spozywania poszczegolnych produktow.
> Czy ktos moglby podsunac jakis przepis na ciekawe danie, ktore moglbym jej
> przygotowac.
Zapytaj się żony, co może jeść, a czego nie może. Ona już pewnie wie, jakie
ma ograniczenia w diecie. Na pewno umiesz się nie wydać z planami - przecież
musisz zaopatrzyć lepiej lodówkę na jej powrót. Inaczej wygląda lodówka
słomianego wdowca, a inaczej taka na powrót żony. Możesz też spróbować
dowiedzieć się na co ma ochotę - po miesiącu szpitalnego odżywiania... Poza
tym nastaw się psychicznie na to, ze kolacja będzie kilkakrotnie przerywana
kwękaniem dzidziusia... Hmm... a tak w ogóle to to ma być bardziej kolacja,
czy bardziej obiadokolacja?
--
Joanna
http://jduszczynska.republika.pl
|