Data: 2011-09-05 11:10:54
Temat: Kary cielesne
Od: b...@o...pl
Pokaż wszystkie nagłówki
Witam,
co myślicie o stosowaniu kar cielesnych, nie chodzi mi tu o bicie np.
pasem, tylko symbolicznego klapsa?
Ja osobiście nie uważam, żeby był to sposób godny pochwalenia, raczej
świadczy to o naszej
bezsilności i bezradności. Z drugiej jednak strony nie potępiałbym
bardzo Mamy, która daje lekkiego klapsa rozhisteryzowanemu dziecku.
Zresztą... możliwe, że czasem trudniej uspokoić rozhisteryzowaną Żonę
niż rozwrzeszczanego dzieciaka.
Sam miałem taką sytuację, moja żona niestety jest strasznie nerwowa,
czasami, gdy jest bardzo zestresowana wywołuje kłótnie, przy czym nie
chodzi tu o to, że ja ją czymś denerwuje, po prostu czuje się
rozdrażniona i potrafi zrobić awanturę o byle co. Wtedy staram się ją
uspokoić i z nią porozmawiać. Kiedyś jednak miała taką akcję, że się
przeraziłem, najpierw zrzuciła kwiaty z parapetu, a potem zbiła
szklany wazon. Złapałem ją za rękę i przyłożyłem kilka razy w tyłek,
popłakała chwilę, ale się uspokoiła I zaczęła słuchać tego, co do niej
mówiłem.
Później żona przyznała, że zasłużyła sobie i powiedziała, że dobrze
zrobiłem.
Powiem szczerze, że nie był to jedyny taki przypadek, potem niestety
również zdarzały się od czasu do czasu podobne historie, jak
widziałem, że rzeczywiście zaczyna się robić niebezpiecznie, to
przykładałem kilka klapsów na otrzeźwienie.
Nie uważam bicia za coś dobrego, ale wolę, żeby moją ukochaną chwile
pobolały pośladki, aniżeli miałaby zrobić sobie autentyczną krzywdę.
Stąd też łatwiej mi zrozumieć Mamę, która czasem da dziecku klapsa.
|