Data: 2011-09-05 12:05:11
Temat: Re: Kary cielesne
Od: zażółcony <r...@x...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik <b...@o...pl> napisał w wiadomości
news:83ba8c2c-ae22-4abf-aa40-7148e4b5595a@s2g2000vby
.googlegroups.com...
>Powiem szczerze, że nie był to jedyny taki przypadek, potem niestety
>również zdarzały się od czasu do czasu podobne historie, jak
>widziałem, że rzeczywiście zaczyna się robić niebezpiecznie, to
>przykładałem kilka klapsów na otrzeźwienie.
>Nie uważam bicia za coś dobrego, ale wolę, żeby moją ukochaną chwile
>pobolały pośladki, aniżeli miałaby zrobić sobie autentyczną krzywdę.
>Stąd też łatwiej mi zrozumieć Mamę, która czasem da dziecku klapsa.
Tak już ktoś w dzieciństwie tak zaprogramował Twoją żonę, że
potrzebuje klapsa, żeby sobie poradzić ze swoimi emocjami. Inaczej
czuje się 'zaniedbana'.
Ale to chyba nie powód, żeby okazywać wyrozumiałość komuś, kto
w podobny sposób programuje swoje dzieci na przyszłość.
Zrozumienie można okazywać w sensie 'kobieta nie radzi sobie ze sobą
i z dzieckiem' ale nie w sensie 'kobieta dobrze robi'.
|