Data: 2005-02-20 15:05:34
Temat: Re: Klops - druga odsłona
Od: "Aretkka" <a...@p...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
>
> Chyba za dużo doprawiony :-(
> A co do sosu to mam w domu kostki, rosołowe, sos sojowy, czosnek i mąkę - to
> chyba trochę za mało, a nie chce mi się jechać do supermarketu przy
> niedzieli. A dla mlodych mam prócz klopsa cielęcinę na 2 sposoby, więc chyba
> nie będzie źle
>
>
Znaczy, z klopsa wyszedl klops :-). Ja na 1 kg mielonego ( zmielonego
własnoręcznie najlepiej z łopatki )dodaję: 2 szt małej cebuli pokrajanej w
drobna kostkę i zeszkloną, 1 dużą bułkę czerstwą, moczoną w mleku i odsączoną,
tymianek suszony, pieprz świeżo zmielony, odrobinę soli, 2 ząbki czosnku
przegniecionego przez praskę, 2 żółtka. Jeśli masa jest rzadkawa ( bo np. za
mało odsączyłam bułkę ) to dodaję łyżkę bułki tartej. Całe mięso obtaczam w
bułce tartej. Naczynie żaroodporne smaruję świeżym masłem i na to układam
klopsa. No i piekę.
Byc może , że dodałaś właśnie JEDNĄ przyprawę, która dominuje, i to też potrafi
zepsuć smak :-(. Wiem coś o tym , bo latem zeszłego roku, do zupy dodałam liść
laurowy, taki prosto z krzaczka. Tak mi zdominowałazapach i smak zupy, że
przynajmniej ja jej nie mogłam jeść. Ale jeszcze wtedy nie wiedziałam, że te ze
sklepu liście bobkowe, to mają intensywność zapachową tak na 15-20%.:-)
Pozdrawiam Areta
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
|