Data: 2005-10-18 10:43:35
Temat: Re: ci?ża, proszę pomóżcie
Od: Lia <L...@p...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Dnia 2005-10-18 09:25:13 w sprzyjających i niepowtarzalnych okolicznościach
przyrody grupowicz *Margola* skreślił te oto słowa:
>>> Sposób prezentacji poglądów DD generalnie wg mnie nie wpisuje się za
>>> bardzo
>>> w głoszenie Dobrej Nowiny, zreszta juz wielokrotni polemizowałam z nim w
>>> tej kwestii.
>>
>> Ty tu cos rzucałas o całościowym podejściu do wątku i używaniu
>> inteligencji
>> do logicznego wiązania faktów? Otóz wypowiedź DD i jej objasnianie przez
>> Ewę było tym do czego się przyssałam.
>> Mam nadzieję, że używasz tej inteligencji zawsze, a nie tylko wtedy gdy to
>> jest wygodne :)
>
> Nie rozumiem.
Czego?
> Jedyne, co łaczy te dwie osoby i spowodowało Twoje
> przyssanie, jest twoja wściekłość i zajadłość wobec katolików jako grupy,
> której nie usiłujesz nawet poznać.
Oczywiście, Margolu. Znowu wiesz lepiej co ja robię, czy usiłuję.
Czy jest możliwosć, żebyś podsumowała w ten sposób całośc mojego życia,
światopoglądu, doświadczeń - myślę, że to diametralnie uprości moje życie
:)
>>> Skrajność, w odróżnieniu do wierności, nie leży w naturze
>>> chrześcijańskiej.
>>
>> No nie chciałabym wytykąc palcem DD ;>
>
> Skąd dowód, że DD jest dobrym chrześcijaninem?
A po co ma być dobrym chrześcijanienem, skoro wystarcza że jest
chrześcijaninem, by mówić o jego chrześcijańskiej naturze.
> Samo jego o tym mniemanie
> nie wystarcza. Ja np. uważam sie za niedoskonałą, ale staram się dążyć do
> postawy chrześcijańskiej, która każe szanować wszystkich, w tym przeciwników
> i wrogów. I staram się nigdzie nie być skrajna, a otwarta na cudze racje.
> Mogę się z nimi spierać, ale staram isę uznać je za równe moim, czyli godne
> podjęcia dyskusji.
Wybacz, ale z dyskusji w tym watku w najmniejszym stopniu nie wynika żadna
równośc poglądów. Co rusz, Twoje jest Twojsze.
> W tym kontekście Twoja deklaracja o blablaniu dla zabicia
> czasu srodze mnie zawiodła.
Hmmm, ostrzegałam - było trzeba traktowac powaznie moje słowa.
>>> Chrześcijanin to człowiek otwarty na dialog, acz mający ugruntowane
>>> przekonania.
>>
>> Oooo, znowu DD ;>
>
> DD nie jest otwarty.
Ale jest chrześcijaninem, prawda?
Skoro jest chrześcijaninem, i nie jest otwarty to teza, że chrześcijanin
jest otwarty jest warta tyle co gazeta sprzed tygodnia wyściełająca kosz do
śmieci.
> Rozumiem, że w tej zajadłości trudno Ci uznać mnie za
> partnera godnego dyskusji, ale stawianie mnie w jednym rzędzie z DD nie
> podoba mi się zupełnie. Różni nas zbyt wiele.
Margolu, Ty podałas tezy na temat chrześcijan. Unoszące się w opracah
wielkich kwantyfikatorów. To, że ja podaję taki a nie inny przykład, który
z łatwościa falsyfikuje te tezy nie ma nic wspólnego ze stawianiem Ciebie z
kimkolwiek w jednym rzędzie.
Niestety, tak jak Ty jesteś chrześcijanką, tak jest nim i DD. Chyba mi sie
nie dziwisz, że wybieram ten przykład, który pozwala sfalsyfikowac tezę
oponenta.
--
Lia GG 1516512 ICQ 166035154 JID i...@j...org
*psy mają właścicieli, koty mają służących*
|