Data: 2002-09-29 11:04:26
Temat: Re: zdrada
Od: "... z Gormenghast" <p...@p...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
"Pyzol" w news:%Ehl9.410861$v53.18769063@news3.calgary.shaw.ca
...
/.../
> All mysli,ze zachnelam sie iz m n i e ta kucharka pod trzepakiem nazwal -
> co za fatalne myslenie!
Pewnie to dobry znak, ze wiesz co All myśli?;) Alle co to za fatalne myślenie!:))
> Umiem gotowac wysmienicie, i nie tylko sie tego nie wstydze ale sprawia mi
> to wiele przyjemnosci. Pod trzepak, rzeczywiscie nie wychodze, ale tutaj nie
> ma trzepakow, preferuje sie odkurzacze i pralnie dywanow. Jakby tego nie
> bylo, pod ten trzepak wysylalabym mpich panow, bo to w koncu dosc ciezka
> praca fizyczna.
Pewnie to dobrze, że poruszasz się w ściśle oznaczonym świecie konkretów.
Są jednak ludzie dysponujący czasem oprócz tego, a czasem tylko, innym
rodzajem cech, inną wrażliwością, innymi potrzebami. W tym wypadku kłania
się zdolność do posługiwania się abstraktem - choć to tylko enigmatyczne
hasło klucz.
Jakiekolwiek obraźliwe czy poruszające okreśłenia są o tyle bolesne, o ile mają
oddźwięk w psychice odbiorcy. "Niewinnego", oskarżenia się nie imają, jest dla nich
hermetyczny. W związku z tym widzi jaśniej, nie ulega sugestiom i pomówieniom.
Tak więc mam nadzieję, że te wyjasnienia czynisz jedynie po to, by publiczność
miała ułatwione zadanie, a nie dlatego, ze czujesz się dotknięta.
All myślał więc, że akurat Ty nie poddasz się nadinterpretacjom, jak też nie będziesz
poczuwała sie do zbędnej solidarności.
Użycie metafory "kuchni i trzepaka", dla określenia prezentowaych tu poglądów,
z pewnością niezbyt czytelne i szczęśliwe, znaczyło wyłącznie tyle co "mentalność
miłośniczek brazylijskich seriali". Nie wiem, czy teraz jest to bardziej czytelne -
możesz znów się poczuc urażona, jeśli jesteś miłosniczką brazylijskich seriali.
Wcześniej użyłem porównania do "słuchaczek radia Maryja" - mam nadzieję, że
radio to do Kanady nie dociera więc pozostaniesz hermetyczna.
Cały Twój wywód na temat wartości prac domowych jest zbędny - nigdy
nie było w Gormenghast zamiaru deprecjonowania jakiejkolwiek pracy!
> Ciekawam ile razy All zrobil w domu awanture, badz wyrazil
> "tylko" niezadowolenie, bo byl balagan?
W tajemnicy Ci powiem, że nie zdarzyło mi się to nigdy. Słowo harcerza
(w tradycyjnym znaczeniu, bo dzisiaj może to być również wieloznaczne).
> Bo czlowiek, ktory sam sprzata czy
> gotuje w zyciu nie wyrazilby sie tak pogardliwie o ludziach, ktorzy sie tym
> zajmuja, w zyciu nie uzylby ich jako symbolu glupoty, znalazlby sobie inne
> "metafory".
Przepraszam za nielotność moich metafor. "Brazylijskie seriale" mogą być?
A jeśli nie, to jak Kasiu zgrabnie okreslisz "demagogię dewocjonalną"?
Też niewłaściwe słowa. Przesadne. Brakuje mi słów... Nie jestem pedagogiem.
> Poczucie wyzszosci nad kims. Skad ono sie bierze? Co rekompensuja sobie
> ludzie, ktorzy je uprawiaja? Czy nie sensowniej juz, jesli ktos musi,
> realizowac je na tych, ktorzy dokonuja czynow niegodnych? Tez niepotrzebne,
> no ale jesli ktos juz musi - moze niech skierouje swoje potrzeby w tym
> kierunku?
Znów przemawia przez Ciebie wykladowca.
Skąd się bierze przekonanie, że coś trzeba rekompensować? Standard? Sieciowy zapewne.
Skąd przypuszczenie, że chodzi o wywyższanie się? Odmienność poglądów nie ma
nic współnego z wartościowaniem. Zresztą tu nie idzie o poglądy!
Nie uwzględniasz emocji Kaśku. I ludzkich niedoskonałości.
A przede wszystkim __zawłaszczasz__ sobie ZASADY, z którymi wszyscy się zgadzają.
Szermujesz nimi uzurpując sobie prawo do generalizacji na zasadzie, kto nie ze mną
ten przeciwko mnie. W ten sposób wypełnisz klasę pantoflarzami. Dobrze Ci zapewne
wtedy będzie.
> Kaska
S.
|