Data: 2004-10-25 06:33:54
Temat: Re: Czy jest kto?, komu mogę całkowicie zaufać.Ważne!
Od: puchaty <p...@b...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Niestety nie mam nic do powiedzenia w bieżącym temacie, zatem podzielę się
z Tobą Iwon(k)a, spowodowaną tym faktem frustracją:
> wydaje mi sie, iz sarkazm, czy jakies zlosliwe zarty sa
> raczej przemyslanym czynem. troche do tego potrzeba intelektu.
> pod wplywem emocji czesto o intelekcie sie zapomina,i dziala
> emocjonalnie. dlatego dorbne zlosliwosci sa dla mnie przemyslanym
> czynem.
A wg mnie jest trochę inaczej. Ludzie zwykle, mimo iż myślą, rzadko są
świadomi rzeczywistych pobudek, którymi się kierują. To tak jak ze
spotkanym człowiekiem, do którego nie wiadomo czemu czujemy antypatię a gdy
się głębiej zastanowić okazuje się, że ma sposób bycia taki, jak dawno
zapomniany wujek, który w dzieciństwie zwykł się z nas nabijać.
Zmierzam do tego, że mimo iż posługujemy się intelektem, stosunkowo rzadko
reagujemy w pełni świadomie (z pełnym obrazem powodów swych frustracji,
lęków, nieakceptacji).
Co więcej, gdy się w sobie samym wypracuje takie podejście czasem łatwiej
jest "zrozumieć" tą drugą stronę, która wydawałoby się, że chce nam
dokuczyć a w gruncie rzeczy np: czuje się samotna i opuszczona.
puchaty
|