Strona główna Grupy pl.misc.dieta Dziś w Trójce o diecie Kwaśniewskiego

Grupy

Szukaj w grupach

 

Dziś w Trójce o diecie Kwaśniewskiego

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 129


« poprzedni wątek następny wątek »

31. Data: 2003-10-15 12:57:37

Temat: Re: Dziś w Trójce o diecie Kwaśniewskiego
Od: Mike <m...@s...net-nospam> szukaj wiadomości tego autora

Our newsgroup friend Marcin 'Cooler' Kuliński wrote:
>> No bo jest napisane dość konkretnie, że zaleca się spożycie od 50 do
>> 100g cukru na dobę.
>
> Konkretnie to jest napisane tyle:
>
> "Choc zaleca sie pobieranie 50-100 g weglowodanow na dobe, aby
> uniknac ketozy i zaniku masy miesniowej, zrownowazona dieta powinna
> zawierac wiecej weglowodanow, by zmniejszyc ilosc tluszczow jako
> zrodla energii."
Hahaha! Na pewno jest napisane "powinna" a nie "może"? Zapewne zależy od
wydania. Widać tu nic innego jak tylko lęk przed tłuszczami i tyle.
Jedynym argumentem przeciwko tłuszczom jest ich rzekoma szkodliwość
związana z procesami miażdżycowymi. A póki co- nieudowodniona
jednoznacznie.

> Wlasnie o tego typu przeinaczenia mi chodzi.
Właśnie czytałem ten fragment, to, że pozwala się na więcej cukrów tylko po
to, żeby zmniejszyć ilość tłuszczów... no cóż, to już chyba mało
istotne.

>> No i co z tego? Po co ataki na kogokolwiek?
>
> Po co gloryfikowac rzekoma wiedze optymalnych?
Wśród wszystkich "grup społecznych", jakichkolwiek, znajdą się idioci.
Nikt nie gloryfikuje wiedzy optymalnych. Liczy się jedynie podstwowy
koncept J. Kwaśniewskiego- dieta ilościowa, wysokotłuszczowa,
niskobiałkowa i niskowęglowodanowa. A reszta- pal licho. Przecież
wiadomo tak samo, że Kwaśniewski nieraz kompromituje się różnymi
wypowiedziami, naprawdę mało związanymi z dietą... Ale kto powiedział,
że dobry pomysł może mieć tylko osoba w 100% zrównoważona i wyważona?
Wręcz przeciwnie- ludzie wpadający na genialne pomysły nierzadko byli
troszkę "skrzywieni"...


--
Mike
-> Jeżeli wysyłasz do mnie list, usuń -nospam z adresu.
-> Chcesz płacić niższe podatki? Oto jedna z możliwości:
http://www.opensourcepl.org

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także

32. Data: 2003-10-15 12:57:41

Temat: Re: Dziś w Trójce o diecieKwaśniewskiego
Od: Mike <m...@s...net-nospam> szukaj wiadomości tego autora

Our newsgroup friend slawek wrote:
>> NIEPOTRZEBNA! Tak, jak np. chemikowi nie jest potrzebna wiedza z Języka
>> polskiego... Ale czy na pewno?
>
> Chemik , Polonista , Matematyk , Poganiacz mułów ;)) wszyscy muszą jesc aby
> życ , wzajemnie wymienianie się wiedzą jest im niepotrzebne do pracy , ale
> wiedza o odzywianiu jest potrzebna kazdemu , łączy nas tak wiele ;))))))
I podobnie jeżeli chodzi o komputery, zresztą :-). W dzisiejszych
czasach (a co będzie za 30, 40 lat?) ciężko się obejść bez znajomości
obsługi komputera, nie mówię, że to niemożliwe, ale na pewno bardzo
często skorzystanie z elektroniki ułatwia życie. Każdemu, bez względu na
zawód :-)

--
Mike
-> Jeżeli wysyłasz do mnie list, usuń -nospam z adresu.
-> Chcesz płacić niższe podatki? Oto jedna z możliwości:
http://www.opensourcepl.org

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


33. Data: 2003-10-15 13:23:05

Temat: Re: Dziś w Trójce o diecieKwaśniewskiego
Od: Leszek Serdyński <l...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik "Kafka" <i...@N...pl> napisał w wiadomości
news:bmiqqk$4cf$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Użytkownik "Leszek Serdyński" <l...@p...onet.pl> napisał
>
> > W obecnych warunkach, kiedy można kupić wszystko dieta zależy od wiedzy.
> Kto
> > nie ma żadnej wiedzy, ten nie ma żadnej diety (jak Ty).
>
> Dobra, jesli mamy rozmawiac w taki sposob to EOT.
> Nie mam w planach sluchac ze jestem glupia, bo nie stosuje DO.

Przecież wyraźnie napisałem, że głupotą jest posiadać wiedzę i jej nie
stosować. Ja nie wartościowałem wiedzy. To jest bardzo często kwestią
przypadku kto jaką wiedzę posiada. Nie można posiadać całej wiedzy
wszechświata :(
N.p. Cooler zgromadził wiedzę na temat dobroczynnych skutków wegetarianizmu
i stosuje wegetarianizm. Ja miałem taką wiedzę jak on dwadzieścia lat temu i
też stosowałem wegetarianizm. Minęło jednak te dwadzieścia lat i mam inną
wiedzę i stosuję inną dietę.
Ty napisałaś, że jesteś "bezdietna", a to oznacza, że bedąc osobą
inteligentną nie masz wystarczającej wiedzy na temat odżywiania, żeby
stosować jakiś system.

Pozdrawiam
Leszek


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


34. Data: 2003-10-15 13:50:57

Temat: Re: Dziś w Trójce o diecieKwaśniewskiego
Od: Mike <m...@s...net-nospam> szukaj wiadomości tego autora

Our newsgroup friend Marcin 'Cooler' Kuliński wrote:
>>> Czyli jak kazda dieta - trzeba tylko poznac zasady i zastosowac. Nie
>>> przesadzajmy. To nie jest takie trudne ;)
>> Zasady trudne i zdradliwe, trudniejsze niż "1kg bananów na śniadanie,
>> 1kg bananów na obiad i tak przez 4 tygodnie".
>
> Znam inny przyklad: obliczenia zwiazane z tzw. waga nalezna, ktore sa bardzo
> uproszczona wersja wzoru podanego tu kiedys. Czemu zostal tak uproszczony?
Hmmm, niestety od aż tak dawna nie czytam tej grupy, nie wiem czemu
został "uproszczony" i jak wyglądał wyjściowy.


--
Mike
-> Jeżeli wysyłasz do mnie list, usuń -nospam z adresu.
-> Chcesz płacić niższe podatki? Oto jedna z możliwości:
http://www.opensourcepl.org

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


35. Data: 2003-10-15 13:51:10

Temat: Re: Dziś w Trójce o diecieKwaśniewskiego
Od: Mike <m...@s...net-nospam> szukaj wiadomości tego autora

Our newsgroup friend Rukasu wrote:
>>>> DO zaszkodzi ZNACZNIE RZADZIEJ niż prawidłowo stosowane żywienie
>>>> "tradycyjne", "korytkowe", "bez przykładania się" itd. To już
>>>> wystarczający argument udowadniający supremację DO nad żywieniem
>>>> węglowodanowym/mieszanym.
>
> To byłby argument, gdyby ktoś go udowodnił. A na razie to jedynie grupka
> optymalnych krzyczy: "a imię moje legion"... ;->
A jakiego rodzaju dowodów wymagasz? Znajdź drugą grupę ludzi, która po
przejściu na jakiś model żywienia pisze, że np. wyleczyła się z
cukrzycy, że poprawiło się samopoczucie itd.
Innym rodzajem dowodu może być po prostu wiedza biochemiczna. Tłuszcz
wykorzystywany jako główne źródło energii jest bardziej wydajny niż
węglowodany. Trzeba go zjeść mniej, aby uzyskać taką samą ilość energii.
Jedzenie minimalnych ilości cukru nie powoduje wahań insulinowych, które
są przyczyną wielu dolegliwości, wpływają np. na poziom wielu hormonów,
powodują otyłość itd. Na diecie wysokotłuszczowej/niskowęglowodanowej
nie można być otyłym, nie możliwe są procesy miażdżycowe, niemożliwa
jest cukrzyca i wiele innych. To czysta biochemia. Tłuszcz jest lepszym
paliwem niż węglowodany.

> Nie tyle żeby nie być głodnym, co raczej żeby wszystko zostało
> "równomiernie" spalone, żeby nic nie odłożyło się w postaci tkanki
> tłuszczowej, itp.
Proszę bardzo. Na DO nie odkłada się nadmiar tkanki tłuszczowej.

>> Trzeba zjeść więcej wagowo i objętościowo, aby uzyskać tę samą energię.
>> Wreszcie za dobre białko (ryby itd.) trzeba słono zapłacić, DO jest
>> bardzo tanią dietą. Te aspekty też można wziąć pod uwagę.
>
> Ach, trzeba od razu było napisać że DO jest po prostu WYGODNIEJSZA! :-D
Jak już się ją opanuje i przyzwyczai do liczenia, to owszem. I co w tym
złego? Zdrowsza, wygodniejsza... lepsza po prostu, niż koryto.

>> Ha, proste! Ilościowo oczywiście, ale procentowo? Kto wie... Śmiem
>> twierdzić, że znakomita większość optymalnych poprawiła stan zdrowia w
>> stosunku do okresu przed-żo.
>
> Jeśli wcześniej większość z nich rozregulowała sobie organizm do tego
> stopnia, że "rozchorowała się" na tle żywieniowym, to jest to nawet całkiem
> możliwe (plus kolejny argument o niskiej wiedzy żywieniowej optymalnych).
Widzisz, "rozchorowanie się na tle żywieniowym" to pojęcie bardzo
enigmatyczne. Stosując ZWYKŁĄ dietę, nie prowadzącą do otyłości (czyli
po prostu nie jedzenie zbyt dużej ilości cukrów), ktoś zapada na jakąś
chorobę. Przechodzi na DO, choroba ustępuje. Wniosek- choroba powstała
przez poprzednią dietę... możliwe. Nikt nie rodzi się z wiedzą, zdobywa
się ją z czasem. Nie obwiniaj optymalnych o to, że kiedyś nimi nie byli
i nie znali się na dietetyce. Na dietetyce (oprócz modnych sloganów
typu "tłuszcz jest niezdrowy") nie zna się zdecydowana większość
społeczeństwa, w związku z tym właśnie wiele osób jest
"rozregulowanych"... Tak naprawdę KAŻDA dieta węglowodanowa wymaga
silnej dyscypliny i jest uciążliwa. Każda taka dieta może prowadzić do
jedzenia słodyczy, do nadwagi. Ba, nawet dieta dla sportowców ma w
minusach wymienione to, że może prowadzić do otyłości. DO nie może
prowadzić do nadwagi, bo jeśli jest się już optymalnym, przebudowanym,
to się zwyczajnie NIE CHCE jeść.

>> Eee, sądzisz, że naukowcy przeprowadzający takie statystyki są aż tak
>> tępi, żeby nie wziąć tego pod uwagę? Przecież mówimy tu o statystyce...
>> Analogicznie z ŻO. Liczy się odsetek a nie bezwzględne wartości.
>
> A możesz mi podać namiar na jakieś źródło danych statystycznych a propos DO?
Ja o niebie a ty o chlebie. Pisałem ogólnikowo.

>> Faktem jest jednak, że jakiś optymalny- najbardziej korzystny
>> energetyczno/zdrowotnie- stosunek i ilość składników
>> odżywczych ISTNIEJE. Konkretnie tylko jeden, najlepszy. Musi istnieć, bo
>> dla każdej maszyny, nawet tak skomplikowanej jak człowiek, można znaleźć
>> sposób na najbardziej wydajne działanie.
>
> "Najlepszy sposób" nie musi istnieć i zapewne nie istnieje. Np. inne paliwo
> jest "najlepsze" dla samochodu, inne dla czołgu, inne dla samolotu, a inne
> dla rakiety.
Fakt, inne dla kota, inne dla ryby, inne dla muszki owocówki, inne dla
człowieka. Człowiek to jednak gatunek, prawda?

> Analogicznie (IMHO) nie ma najlepszej diety. Spora część murzynów nie
> toleruje laktozy. Hindusi mieliby z dietą mięsną wiele problemów - z kolei
> eskimosowi ciężko byłoby się przestawić na korzonki. Dlaczego? Brak
> odpowiednich enzymów i mikroflory przewodu pokarmowego.
Widzisz- czy Ty znasz się na dietetyce? :-) To prowokacyjne pytanie,
oczywiście. Ale była tu kiedyś opowiedziana taka historyjka: przyszedł
optymalny do lekarza i spytał się go, "Czy wie pan,
co pan jadł dziś na śniadanie?".
Lekarz chwilkę się zastanowił i odpowiedział, że 2 bułki z masłem, jakaś
wędlina, ser i warzywa. Po tym optymalny odparł: "Pan nie odpowiedział
na pytanie. Pan nie wie co pan jadł na śniadanie.
W DO nie chodzi o konkretne produkty, to NIE DIETA JAKOŚCIOWA, jak
usiłują wmawiać niektórzy. Żenujące jest przedstawianie, np. w TV DO
jako diety gdzie "nie można:....", a należy jeść:"...". MOŻNA wszystko,
pod warunkiem, że mieści się w dziennych limitach BTW. Uważam, że dla
ludzi może istnieć (oczywiście w ramach różnic fizycznych między ludźmi
ilości też mogą się różnić a nawet i stosunek- co DO też zauważa) jeden,
najlepszy stosunek WARTOŚCI odżywczych. Nie laktozy do białka z chudego
mięsa czy błonnika z korzonków. Białek:Tłuszczów:Węglowodanów. Nikt nie
każde murzynowi na DO spożywać laktozy, nikt nie nakaże eskimosowi DO
jeść korzonków. Ilość, a nie "jakość" przede wszystkim.

(Przez "jakość"
rozumiem tu konkretne nazwy produktów a nie to, że jakość produktów się
nie liczy- przeciwnie. Kwaśniewski też o tym wspomina. Jasne jest to, że
lepiej, wygodniej, zdrowiej, jeść bardziej tłuste mięso, żółtka itd. niż
zajadać się słonecznikiem...)


> ...a ja wyznaję pogląd, iż dieta powinna być dostosowana do człowieka. :-)
Na pewno, ale nie do jego rasy czy miejsca zamieszkania; raczej do jego
"wymiarów", aktywności, wieku, płci itd.

> Co i raz prasa podaje informacje, że któryś optymalny gdzieś zmarł z powodu
> diety.
Podaj choć jedną taką notatkę.


--
Mike
-> Jeżeli wysyłasz do mnie list, usuń -nospam z adresu.
-> Chcesz płacić niższe podatki? Oto jedna z możliwości:
http://www.opensourcepl.org

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


36. Data: 2003-10-15 13:51:13

Temat: Re: Dziś w Trójce o diecieKwaśniewskiego (loooong)
Od: Mike <m...@s...net-nospam> szukaj wiadomości tego autora

Our newsgroup friend Adamo Il wrote:
> Na początek witam wszystkich serdecznie i przepraszam że tak się wtrącę, ale
> kawałek swojego zdania postanowiłem jednak wrzucić do tej pasjonującej
> dyskusji.
Super, nie ma za co przepraszać, że się żyje, IMHO przynajmniej :-)

> Więc idąc powyższym tokiem rozumowania (gdzie Mike się chwali swoją
> zaawansowaną znajomością linuxa -tak tak trochę próżności świeci niemalże z
> tych wypowiedzi)
Taaaa, wiedziałem, że tak będzie. Czy ja gdzieś napisałem, że jestem od
kogoś "lepszy"? Wręcz od razu zastrzegłem, że tak nie uważam. Jest to
przykład akurat "z mojego podwórka" i wcale się nie "chwalę znajomością
Linuksa", bo jest ona stosunkowo bardzo uboga, nie ma się czym chwalić.
Dobrze Linuksa to znają jego twórcy, programiści znający każdy skrawek
kodu. Administrator umie się jedynie dość dobrze posługiwać systemem i
zrobić z niego dobry użytek. Ja wiem, że najlepiej pisać, że nic się nie
umie i nic się nie wie, ech te socjalistyczne przyzwyczajenia, byleby
nie przed szereg, co? :-)

> pozwolę sobie zgrzeszyć równie głupim porównaniem...
> Tak więc posiadłem znajomość siedmiu języków, którymi władam biegle. (kropka)
> Studia w renomowanej angielskiej uczelni ukończyłem z bardzo dobrymi wynikami.
> (kropka)
Grupowicze znają przynajmniej jeden- polski i nie musisz tutaj pisać, że
kropka to kropka :-)
> Zamiar mam kontynuować edukację (po 3-letniej przerwie) na innej europejskiej
> uczelni, zupełnie inny kierunek /za środki zdobyte samodzielnie w trakcie tej
> 3-letniej przerwy w nauce./ (kropka)
Fantastycznie :-) Gratuluję i podziwiam jednocześnie, no a troszkę
zazdroszczę ;-) Optymalnie rzecz jasna, czyli bez zawiści :-)

> Ciekawostką w zderzeniu z ukrytą próbą kierunkowania (skrytego częstokroć)
> przedmówców DO jest fakt, że posiadając IQ o wartości, która wedle pewnej
> skali zdarza się raz na milion NIE STOSUJĘ ŻYWIENIA OPTYMALNEGO (krzyczę
> troszkę - ale nie zdarza mi się to często) i chyba bym nie był zachwycony
> gdyby ktoś z moich bliskich wpadł na taki pomysł. (kropka)
No i co w związku z tym? Gdzie napisałem, że tylko optymalni są
inteligentni?

> Dodam, że absolutnie nie zaprzeczam niektórym zaletom DO, jakkolwiek pewne
> jest działanie pozytywne na wiele osób to założenia uważam za "nie do końca
> uczciwe"
A co masz na myśli? Co jest nieuczciwego w uznaniu tłuszczy za lepsze
paliwo niż cukry?

> I w bardzo dużym uproszczeniu i streszczeniu, dzięki głębokiej wierze w
> amwaya a szczególnie dzięki odkrytej wierze w boga (niewiarygodnie głębokiej)
> osoba ta pozbyła się bardzo poważnej choroby. Lekarze twierdzą, że to był cud!
Zgadza się, coś takiego również jest możliwe.

> Więc mam dwa cudy w rodzinie, powyższa historia Amway-chrześcijanin ukazała
> się także w pewnej znanej gazecie trochę obszerniej opisano tam etapy
> zgłebiania wiary przez mojego wujaszka, który jest teraz najszczęśliwszą i
> najradośniejszą osobą jaką znam!
:-))))

> Wiadomo, że zwolennicy DO przykładają się do swojej diety. Myślę, że ta
> szczególna wiara niweluje w dużym stopniu wady ŻO i pozwala im poprawiać stan
> swojego zdrowia. Faktycznym tego przykładem są w/w przykłądy z mojego
> najbliższego otoczenia.
Widzisz- o ile bioenergoterapeutyka, wiara itd. ma mgliste uzasadnienie
w nauce (oczywiście przyjmuję do wiadomości fakty uzdrowień itd), o tyle
DO jest mocno osadzona w wiedzy biochemicznej. I np. wyleczenia z
cukrzycy, bliskie 100% pacjentów, wskazują raczej na działanie diety
ubogowęglowodanowej a nie placebo, he he :-)

> Mogę napisać, że jestem zdrowy, bo wypijam dwie szklanki soku z marchwi
> dziennie (świeżego) i wogóle jestem niemal fanatykiem (określenie mamusi)
> marchwi, ale nikt rozsądny nie weźmie tego na poważnie.
Swego czasu też lubiłem sok z marchwii :-) Nie ma to jak b-karoten.
Tylko po pewnym czasie człowiek się zbyt żółty robi :-)
Teraz na DO też raz na jakiś czas zdarza mi się podpić takiego soku,
aczkolwiek DO dostarcza monstrualne wręcz ilości retinolu i dodatki nie
są potrzebne.

> Tak jak nikt rozsądny
> nie da się przekonać o cudownej leczniczej mocy golonki i smalcu,
> aczkolwiek ...są tacy, którym zapewne pomoże :)
Nie golonki i smalcu a proporcji między białkami, tłuszczami i
węglowodanami.

> nie miała by żadnych pozytywnych efektów, a na negatywne poczekajmy jeszcze
> parę lat.
Ile lat? Niektórzy stosują tę dietę 30 lat... Niektórzy 10, 5, 4. Ich
samopoczucie i zdrowie jest coraz lepsze. I co? Kiedy będą te negatywne
efekty?

> p.s. ostatnią golonkę jadłem wczoraj.
Smacznego ;-) A ja nie jadłem nigdy w życiu i nie zamierzam :-)

--
Mike
-> Jeżeli wysyłasz do mnie list, usuń -nospam z adresu.
-> Chcesz płacić niższe podatki? Oto jedna z możliwości:
http://www.opensourcepl.org

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


37. Data: 2003-10-15 15:05:19

Temat: Re: Dziś w Trójce o diecie Kwaśniewskiego
Od: "Morrigan" <b...@o...pl> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik "Marcin 'Cooler' Kuliński" <m...@p...gazeta.blah> napisał
w wiadomości news:bmiq86$2s7$1@inews.gazeta.pl...
> Mike w wiadomości news:slrn.pl.boosk3.1fr.michal_@unique_mike.computer
> pisze:
>
Tymczasem mozesz sie sprawdzic w narodowym tescie IQ.

Ja sie sprawdzilam. 25/25, reszta tak samo ( dziesiatki). Dieta
wegetarianska i to kilka lat, wiec wedlug niektorych optymalnych powinnam
siedziec w kacie i puszczac banki ze sliny. Moze nalezaloby zrobic ankiete
wsrod czlonkow Mensy?
Z osob, ktore znam wiekszosc to wegetarianie lub osoby, ktore nie
przywiazuja wagi do jedzenia (jedna je glownie batoniki). Duzo radosci
sprawiaja mi posty osob, ktore maja duza WIEDZE lub potrafia obslugiwac
linuxa ( choc niektorzy twierdza, ze robiony przez amatorow dla amatorow,
ale...), a wszystko to dzieki miesnym wnetrznosciom. Gratuluje, ale mimo
wszystko chociaz jestem 'trawozerca' (nadawanie przezwisk jakze
charakterystyczne dla wczesnej podstawowki- moje ulubione to paszojad,
chociaz korytkowiec tez rozczula ) nie pojde na razie do tego kata (konta;)

Pozdrawiam serdecznie,
Mor.


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


38. Data: 2003-10-15 15:09:18

Temat: Re: Dziś w Trójce o diecie Kwaśniewskiego
Od: "Morrigan" <b...@o...pl> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik "Morrigan" <b...@o...pl> napisał w wiadomości
news:bmjno7$fmt$1@atlantis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "Marcin 'Cooler' Kuliński" <m...@p...gazeta.blah>
napisał
> w wiadomości news:bmiq86$2s7$1@inews.gazeta.pl...
> > Mike w wiadomości news:slrn.pl.boosk3.1fr.michal_@unique_mike.computer
> > pisze:
> >
> Tymczasem mozesz sie sprawdzic w narodowym tescie IQ.
>
> Ja sie sprawdzilam. 25/25, reszta tak samo ( dziesiatki)

Hehe, z inteligencja nie jest zle, ale z pamiecia krucho (musze pochrupac
orzechy) 29 powinno byc, ale 25 to ladniejsza liczba:)))

Pozdrawiam,
Mor.


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


39. Data: 2003-10-15 16:19:31

Temat: Re: Dziś w Trójce o diecieKwaśniewskiego (loooong)
Od: "Rukasu" <r...@a...net> szukaj wiadomości tego autora

Użytkownik "Mike" <m...@s...net-nospam> napisał w wiadomości
news:slrn.pl.boqjmb.662.michal_@unique_mike.computer
...

> Widzisz- o ile bioenergoterapeutyka, wiara itd. ma mgliste uzasadnienie
> w nauce (oczywiście przyjmuję do wiadomości fakty uzdrowień itd), o tyle
> DO jest mocno osadzona w wiedzy biochemicznej.

Od ponad tygodnia staram się o takim naukowym uzasadnieniu przekonać - i jak
na razie bezskutecznie. Żaden wiarygodny biochemiczny argument się na grupie
nie pojawił. Zachęcam: podzielisz się jakimś?

A bioenergoterapia też ma uzasadnienie: biopole, które jest naukowo
wykrywalne i mierzalne.
(...tylko co z tego?)

> I np. wyleczenia z cukrzycy, bliskie 100% pacjentów, wskazują raczej na
> działanie diety ubogowęglowodanowej a nie placebo, he he :-)

Wiesz, tak naprawdę to ci ludzie nie są wyleczeni - po prostu częściowo
wyeliminowano u nich za pomocą DO źródło problemu. Analogicznie nie jest
wyleczony człowiek chory na fenyloketonurię, który unika np. aspartamu, albo
chory na celiakie który jest na diecie bezglutenowej.

Jeśli chodzi o chorych na cukrzycę I rodzaju, to wyleczeń - niestety - brak.
:-(

> Ile lat? Niektórzy stosują tę dietę 30 lat... Niektórzy 10, 5, 4. Ich
> samopoczucie i zdrowie jest coraz lepsze. I co? Kiedy będą te negatywne
> efekty?

Znałem ludzi, którzy uwalali się do nieprzytomności (wódka) przez ponad 50
lat, a okresy trzeźwości praktycznie im się nie zdarzały. Znam ludzi, którzy
przez ponad 50 lat palili papierosy po kilka paczek dziennie. Znam ludzi,
którzy przez kilkanaście lat wąchali kleje i rozpuszczalniki.

Ale to nie znaczy, że uznam iż alkohol, papierosy, kleje, czy
rozpuszczalniki są zdrowe. Mam nadzieję, że ty też nie. :-(

--
Pozdrawiam
Rukasu


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


40. Data: 2003-10-15 16:50:46

Temat: Re: Dziś w Trójce o diecie Kwaśniewskiego
Od: Marcin 'Cooler' Kuliński <m...@p...gazeta.blah> szukaj wiadomości tego autora

Mike w wiadomości news:slrn.pl.boqbfe.5v8.michal_@unique_mike.computer
pisze:

>> Konkretnie to jest napisane tyle:
>>
>> "Choc zaleca sie pobieranie 50-100 g weglowodanow na dobe, aby
>> uniknac ketozy i zaniku masy miesniowej, zrownowazona dieta powinna
>> zawierac wiecej weglowodanow, by zmniejszyc ilosc tluszczow jako
>> zrodla energii."
> Hahaha! Na pewno jest napisane "powinna" a nie "może"?

Na pewno, przynajmniej w "moim" egzemplarzu (PZWL, 1995).

> Zapewne zależy
> od wydania.

Masz inne? Sprawdz.

> Widać tu nic innego jak tylko lęk przed tłuszczami i tyle.

Albo rozlegla wiedze autorow BH, ktora niekoniecznie w calosci musiala
znalezc sie w owym podreczniku, bo przeciez on stricte odzywiania i
dietetyki nie dotyczy.

> A reszta- pal licho. Przecież
> wiadomo tak samo, że Kwaśniewski nieraz kompromituje się różnymi
> wypowiedziami, naprawdę mało związanymi z dietą...

Kompromituje sie rowniez takimi jak najbardziej z dieta, biochemia czy
fizjologia zwiazanymi.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : 1 ... 3 . [ 4 ] . 5 ... 10 ... 13


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

polecam fanom atkinsa i kwasniewskiego
skłaniam się ku MM - potrzebuję porad
[Atkins] Paski do mierzenia ketozy
Schudłam 18 kg
DO

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

niedobory skł. mineralnych a alergie skórne
Sekret Odchudzania z Pasją
.
Darmowe Mp3 Discopolo 2015 i premiery
Re: Solution Manual Switching and Finite Automata Theory, 3rd Ed by Kohavi, K. Jha

zobacz wszyskie »