Data: 2008-09-07 17:27:04
Temat: Re: Ubiór szkolny, co można a czego nie? ;)
Od: "ulast" <u...@p...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "Adam Moczulski" <a...@p...neostrada.pl> napisał w
wiadomości news:ga05i3$2g6$1@atlantis.news.neostrada.pl...
> Jak ulubiony zespół obierze sobie za symbol swastykę to będzie w porządku ?
Od tego jestem ja,aby sobie takiego zespołu nie wybrał,są sprawy i zasady nie
podlegające dyskusji w moim domu, tzn. dyskusja jest,ale ja zdania nie zmienię
za nic w świecie.
Rozmowy o Skinach były, pytania o glany, o koncerty, o subkultury, o trawie,
dragach, papierosach, alkoholu...
Rozmowy o obozach koncentracyjnych,śmierci....i wiele wiele...innych, wiadomo,że
z dziećmi się rozmawia (przynajmniej powinno)
Chodzi o to,że dzieci nie mają jak te barany...za wszystkimi leźć bo taka moda,
albo wypada lub nie wypada, mają wpojone zasady, i tak ot sobie nie będziemy
zasad zmieniać...
Mogę powiedziec dzieciom,że stój do szkoły wypada założyć taki a nie inny,ale
nie mogę powiedzieć,że nagle mi się odwidziało i od dziś chodzą tylko w
granacie.
> Najprościej rzecz ujmując dlatego, że szkoła nie jest od "wyrażania
> siebie". To miejsce gdzie się młodych ludzi uczy chodzić w zaprzęgu. Bez
> tej umiejętności nawet menadżerem zespołu metalowego zostać nie można, a
> co dopiero derechtorem w dużej, stabilnej korporacji.
Nie jest od wyrażania siebie?
A jak będę wyrażać siebie w szkole,al ebez czaszek to już mogę?
> Zauważyłaś że Arabowie i okoliczni nie chodzą w krótkich spodniach ?
Nie zauważyłam ;)
> Luźne długie spodnie z lekkiej przewiewnej tkaniny są na gorące dni
> lepsze od krótkich.
Mój syn uważa inaczej.
> Chronią skórę od słońca, wiatru, jednocześnie nie
> stanowią przeszkody dla odparowywania potu. Ja w takich chodzę już wiele
> lat, moje dzieci takoż.
I to ma być argument?
> A że dziewczynkom się pozwala na więcej ? Niech się przyzwyczaja, aby
> się w dorosłym życiu nie zdziwił.
Nie za bardzo rozumiem.
Pozdrawiam
--
Ula (ulast)
http://ansibl.com/
|