Data: 2016-08-04 21:10:21
Temat: Re: Znalezione
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Animka pisze:
>>>>>> Właśnie pakuję kolejną porcję kapusty do słoików, na kiszonkę.
>>>>> I jeszcze to! Coraz mniej kobiet potrzeba...
>>>> W tradycji wiejskiej to do chłopa należało udeptywanie kapusty
>>>> w beczce. Bab do tej czynności nie dopuszczano.
>>>>
>>> Oglądałeś Chłopów? To właśnie kobiety ubijały kapustę.
>> Czytałem. Może być, też się liczy?
> Źle napisałam. Powinnam zapytać o obejrzenie filmu.
> Tej książki jako jedynej z lektur nie przeczytałam, bo po prostu nie
> mogłam sie przemóc, żeby to przeczytać,
> Potem jak na złość na egzaminie wylosowałam pytanie na temet tej
> książki. Dobrze, że przedtem parę odcinków Chłopów obejrzałam w tv i
> przeczytałam opracowanie. Udało mi się jakoś wybrnąć.
Ale ja dobrze napisałem -- o tadycji wiejskiej. Nie o tym, co można
zobaczyć w tv.
>> Ale opisu sceny ubijania kapusty nie mogę sobie przypomnieć. Czyżby jej
>> nie było? Szkoda, bo Reymont dbały o fakty i wierność w przedstawianiu
>> świata.
> Jagna ubijała i inne dziewczyny ze wsi.
Może scenarzysta też czytał tylko opracowanie? Wybrnął jak umiał.
>> Nie znam najnowszych trendów w kiszeniu kapusty, praktykujących trzeba
>> pytać. Ja mogę tylko zaświadczyć, że przy produkcji wina nadal bywa, że
>> surowiec rozgniata się nogami.
>
> W dużych wytworniach wina (nie domowych) mają odpowiednie maszyny.
Kapuściarze kiszonkowi też mają. Jednak tutejsi koneserzy kapuśniaku
i smakosze bigosu stronią od takich wielkich wytwórni. A ja im tego
nie mam za złe -- rozumiem, bo podobnie mam z winem.
Jarek
--
Pić życia rozkosz, a cóż nam to szkodzi
Nawet PKS do nas dochodzi
A w zeszłe święto miałem kobitę
Co miała obie nogi umyte
|