Data: 2005-09-15 10:37:16
Temat: Re: co Wy na to...
Od: "Roman G." <r...@g...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Dnia Thu, 15 Sep 2005 12:30:05 +0200, Jarek Spirydowicz napisał(a) w
wiadomości: news:dgbi8i$jit$1@nemesis.news.tpi.pl
>>> Bo sęk w tym, że nauczyciel nie może też wprowadzać uczniowi ograniczeń
>>> w korzystaniu z konstytucyjnych praw i wolności. I co teraz? :)
>> No to się bez definicji nie obejdzie. Wracamy do pojęć podstwowych.
>> Czym, wg Ciebie, są owe prawa i wolności
> A niech Cię... Dobra, próbuję. W końcu synowi będę musiał umieć wytłumaczyć.
> Tym, do czego ma prawo każdy obywatel, i czego żadna "władza" nie może
> mu zabronić?
Na mój gust kręcisz się w kółko.
Nauczyciel jako władza nie może nałożyć ograniczeń w korzystaniu z
konstytucyjnych praw i wolności. Czym są te konstytucyjne prawa i wolności?
Tym, czego władza, w tym nauczyciel nie może zabronić.
> Kurczę, dlaczego nikt nie ma problemów ze zrozumieniem, że uciszenie
> pijaka próbującego w środku nocy pod blokiem odspiewać "Międzynarodówkę"
> nie jest ograniczeniem wolności słowa? :)
Jest ograniczeniem korzystania przez pijaka w tym momencie z tej wolności
słowa. Legalnym ograniczeniem.
--
Obowiązki i prawa ucznia - forum dyskusyjne:
http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14486
zaprasza:
Roman Gawron
|