Data: 2002-09-28 20:11:13
Temat: Re: zdrada
Od: "EvaTM" <e...@i...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "Dorota B." <d...@w...pl> napisał w wiadomości
news:an4trb$mi4$1@news.tpi.pl...
> Oj, oj, a kto powiedzial, ze taki musi byc to typ? Moze byc
> swietnym ojcem! Moze miec rewelacyjny kontakt z dziecmi, troszczyc sie o
> nie, chodzic na szkolne zebrania... etc. A wtedy...? No co wtedy? naprawde
> rozpieprzyc to nie udane zycie doroslych nie biorac dzieci pod uwage?
> Bylabym ostrozniejsza.
Doroto..
Zdrada jest piękna, gdy sami się jej dopuszczamy.
Znacznie mniej, gdy wreszcie dowie się o niej małżonek/ka..
Więc jesli już ktoś musi, niech to robi z głową lub za porozumieniem
stron. Gdy to ma miejsce po kryjomu lub bez głowy,gdy po prostu
Oszukujemy, nie bierzemy pod uwagę tego "człowieka na życie",
który też być może chciałby Sobie życie ułożyć...
Mówisz o "idealnej zdradzie"? Powiedz mi ile takich jest?
E.
|