Strona główna Grupy pl.rec.kuchnia Czubryca zielona

Grupy

Szukaj w grupach

 

Czubryca zielona

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 45


« poprzedni wątek następny wątek »


1. Data: 2017-02-07 20:02:05

Temat: Czubryca zielona
Od: FEniks <x...@p...fm> szukaj wiadomości tego autora

Czy ktoś tu jeszcze gotuje w tym domu?
Jeśli tak, to polecam czubrycę zieloną firmy Kotanyi. Bardzo dobrze
skomponowana mieszanka moim zdaniem. Ostatnio używam prawie do wszystkiego.

Ewa

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także

2. Data: 2017-02-07 21:11:10

Temat: Re: Czubryca zielona
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> szukaj wiadomości tego autora

Pani Ewa zapytała:

> Czy ktoś tu jeszcze gotuje w tym domu?
> Jeśli tak, to polecam czubrycę zieloną firmy Kotanyi. Bardzo
> dobrze skomponowana mieszanka moim zdaniem. Ostatnio używam
> prawie do wszystkiego.

A to jest mieszanka? Pytam, bo nie widziałem, a słowo dwuznaczne.
Może oznaczać pojedyncze zielsko, któryś z gatunków cząbru, znany
dobrze w kuchniach bałkańskich. Ale może też być mieszanką, w której
czubryca właściwa odgrywa dominującą rolę. Kiedyś taką kupiłem
na targu w Warnie. Można o niej powiedzieć, że była skomponowania
ciekawie. Pod względem wizualnym. Zapakowana w słoik, a w nim widać
było ingrediencje poukładane warstwami. Poza burozieloną czubrycą
wyraziście czerwone pasma mielonej papryki i białej soli. Można rzec,
że to protomieszanka -- gdy kto chciał, mógł sobie słoik wstrząsnąć.

Jarek

--
Bułgar to też słowianin, choć bardziej od nas czarny,
Żeby mu sprawić przyjemność, jeździmy często do Warny
I każdy jakiś kożuszek przywieźć się stamtąd stara
Żeby się Bułgar nie przegrzał, bo my kochamy Bułgara!!!

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


3. Data: 2017-02-07 21:46:19

Temat: Re: Czubryca zielona
Od: FEniks <x...@p...fm> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 07.02.2017 o 21:11, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pani Ewa zapytała:
>
>> Czy ktoś tu jeszcze gotuje w tym domu?
>> Jeśli tak, to polecam czubrycę zieloną firmy Kotanyi. Bardzo
>> dobrze skomponowana mieszanka moim zdaniem. Ostatnio używam
>> prawie do wszystkiego.
> A to jest mieszanka? Pytam, bo nie widziałem, a słowo dwuznaczne.
> Może oznaczać pojedyncze zielsko, któryś z gatunków cząbru, znany
> dobrze w kuchniach bałkańskich. Ale może też być mieszanką, w której
> czubryca właściwa odgrywa dominującą rolę.

Ta, o której piszę, to mieszanka. Oczywiście z dominującą nutą cząbru.
Poza tym są w mieszance cebula, czosnek, pietruszka, kozieradka, sól.
Kiedyś kupiłam kompozycję innego producenta i w ogóle nie miała smaku
ani aromatu, a ta jest świetna, polecam.

> Kiedyś taką kupiłem
> na targu w Warnie. Można o niej powiedzieć, że była skomponowania
> ciekawie. Pod względem wizualnym. Zapakowana w słoik, a w nim widać
> było ingrediencje poukładane warstwami. Poza burozieloną czubrycą
> wyraziście czerwone pasma mielonej papryki i białej soli. Można rzec,
> że to protomieszanka -- gdy kto chciał, mógł sobie słoik wstrząsnąć.

Albo dozować składniki według własnych upodobań. Też ciekawie.

Ewa

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


4. Data: 2017-02-08 11:08:09

Temat: Re: Czubryca zielona
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> szukaj wiadomości tego autora

Pani Ewa napisała:

>>> Czy ktoś tu jeszcze gotuje w tym domu?
>>> Jeśli tak, to polecam czubrycę zieloną firmy Kotanyi. Bardzo
>>> dobrze skomponowana mieszanka moim zdaniem. Ostatnio używam
>>> prawie do wszystkiego.
>> A to jest mieszanka? Pytam, bo nie widziałem, a słowo dwuznaczne.
>> Może oznaczać pojedyncze zielsko, któryś z gatunków cząbru, znany
>> dobrze w kuchniach bałkańskich. Ale może też być mieszanką, w której
>> czubryca właściwa odgrywa dominującą rolę.
>
> Ta, o której piszę, to mieszanka. Oczywiście z dominującą nutą cząbru.
> Poza tym są w mieszance cebula, czosnek, pietruszka, kozieradka, sól.

Sprawdziłem jak to z tymi gatunkami cząbru i z samą nazwą. Cząber ma
być górski, tak piszą, wtedy czubryca najlepsza. Ludy świata rozmaicie
na cząber mówią, ale to Bułgarzy owo ziółko nazywają "czubrycą". Nie
musi być górska, może być ogrodowa. No jeszcze Macedończycy mają podobne
słówko, czemu trudno się dziwić. Z tamtych kręgów dotarło do mnie
nazywanie w ten sposób samej rośliny przyprawowej, choćby i świeża była.
Można więc rzec, że to co Kotanyi sypie w torebkę i to co ja kupiłem
w słoiku na targu w Warnie, to jest "cząber z dodatkiem przypraw".

> Kiedyś kupiłam kompozycję innego producenta i w ogóle nie miała smaku
> ani aromatu, a ta jest świetna, polecam.

Mam zamiar zrobić sernik na zimno. Nada się ta czubryca?

>> Kiedyś taką kupiłem na targu w Warnie. Można o niej powiedzieć,
>> że była skomponowania ciekawie. Pod względem wizualnym. Zapakowana
>> w słoik, a w nim widać było ingrediencje poukładane warstwami. Poza
>> burozieloną czubrycą wyraziście czerwone pasma mielonej papryki
>> i białej soli. Można rzec, że to protomieszanka -- gdy kto chciał,
>> mógł sobie słoik wstrząsnąć.
>
> Albo dozować składniki według własnych upodobań. Też ciekawie.

Bardzo ciekawie. Intruzje solne i papryczane miały miąższość niewielką
i znajdowały się w słoiku na sporej głębokości. Eksplotacja tych zasobów
metodą odkrywkową musiała być poprzedzona dłuższą konsumpcją czubrycy
właściwej. Pozostają jeszcze metody głębinowe, ale do tego potrzeba
specjalnej technologii.

Jarek

--
A jeśli ci ktoś powie, że masz dodać wanilii, to mu daj w pysk.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


5. Data: 2017-02-08 15:29:25

Temat: Re: Czubryca zielona
Od: FEniks <x...@p...fm> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 08.02.2017 o 11:08, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pani Ewa napisała:
>
>>>> Czy ktoś tu jeszcze gotuje w tym domu?
>>>> Jeśli tak, to polecam czubrycę zieloną firmy Kotanyi. Bardzo
>>>> dobrze skomponowana mieszanka moim zdaniem. Ostatnio używam
>>>> prawie do wszystkiego.
>>> A to jest mieszanka? Pytam, bo nie widziałem, a słowo dwuznaczne.
>>> Może oznaczać pojedyncze zielsko, któryś z gatunków cząbru, znany
>>> dobrze w kuchniach bałkańskich. Ale może też być mieszanką, w której
>>> czubryca właściwa odgrywa dominującą rolę.
>> Ta, o której piszę, to mieszanka. Oczywiście z dominującą nutą cząbru.
>> Poza tym są w mieszance cebula, czosnek, pietruszka, kozieradka, sól.
> Sprawdziłem jak to z tymi gatunkami cząbru i z samą nazwą. Cząber ma
> być górski, tak piszą, wtedy czubryca najlepsza. Ludy świata rozmaicie
> na cząber mówią, ale to Bułgarzy owo ziółko nazywają "czubrycą". Nie
> musi być górska, może być ogrodowa. No jeszcze Macedończycy mają podobne
> słówko, czemu trudno się dziwić. Z tamtych kręgów dotarło do mnie
> nazywanie w ten sposób samej rośliny przyprawowej, choćby i świeża była.
> Można więc rzec, że to co Kotanyi sypie w torebkę i to co ja kupiłem
> w słoiku na targu w Warnie, to jest "cząber z dodatkiem przypraw".

Dla mnie samo zielsko to cząber, a po zmieszaniu z czymś - czubryca. Jak
się zorientowałam - czubryca może być zielona lub czerwona, co pewnie
zależy od tych dodatków. To, co Ty kupiłeś w Warnie, było pewnie
czubrycą czerwoną. Szkoda, że Kotanyi takiej nie ma (jeszcze).

>> Kiedyś kupiłam kompozycję innego producenta i w ogóle nie miała smaku
>> ani aromatu, a ta jest świetna, polecam.
> Mam zamiar zrobić sernik na zimno. Nada się ta czubryca?

Jeśli sernik ma być na słono, to czemu by nie. Można poeksperymentować.

>
>> Albo dozować składniki według własnych upodobań. Też ciekawie.
> Bardzo ciekawie. Intruzje solne i papryczane miały miąższość niewielką
> i znajdowały się w słoiku na sporej głębokości. Eksplotacja tych zasobów
> metodą odkrywkową musiała być poprzedzona dłuższą konsumpcją czubrycy
> właściwej. Pozostają jeszcze metody głębinowe, ale do tego potrzeba
> specjalnej technologii.

Wystarczy łyżeczka. Chyba że słoik długi a wąski, wtedy rurka do napojów.

Ewa

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


6. Data: 2017-02-08 15:34:18

Temat: Re: Czubryca zielona
Od: FEniks <x...@p...fm> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 08.02.2017 o 15:29, FEniks pisze:
> W dniu 08.02.2017 o 11:08, Jarosław Sokołowski pisze:
>
>> Mam zamiar zrobić sernik na zimno. Nada się ta czubryca?
>
> Jeśli sernik ma być na słono, to czemu by nie. Można poeksperymentować.

Bo jako dodatek do twarożku na pewno się nadaje.

Ewa

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


7. Data: 2017-02-08 16:38:14

Temat: Re: Czubryca zielona
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> szukaj wiadomości tego autora

Pani Ewa napisała:

>>> Ta, o której piszę, to mieszanka. Oczywiście z dominującą nutą cząbru.
>>> Poza tym są w mieszance cebula, czosnek, pietruszka, kozieradka, sól.
>> Sprawdziłem jak to z tymi gatunkami cząbru i z samą nazwą. Cząber ma
>> być górski, tak piszą, wtedy czubryca najlepsza. Ludy świata rozmaicie
>> na cząber mówią, ale to Bułgarzy owo ziółko nazywają "czubrycą". Nie
>> musi być górska, może być ogrodowa. No jeszcze Macedończycy mają podobne
>> słówko, czemu trudno się dziwić. Z tamtych kręgów dotarło do mnie
>> nazywanie w ten sposób samej rośliny przyprawowej, choćby i świeża była.
>> Można więc rzec, że to co Kotanyi sypie w torebkę i to co ja kupiłem
>> w słoiku na targu w Warnie, to jest "cząber z dodatkiem przypraw".
>
> Dla mnie samo zielsko to cząber, a po zmieszaniu z czymś - czubryca.

Jednak Bułgarzy nie mają tego komfortu rozróżniania przy nazywaniu
-- co chciałem odnotować. A przecież to oni dali światu czubrycę.

> Jak się zorientowałam - czubryca może być zielona lub czerwona, co
> pewnie zależy od tych dodatków. To, co Ty kupiłeś w Warnie, było
> pewnie czubrycą czerwoną. Szkoda, że Kotanyi takiej nie ma (jeszcze).

Zawsze można próbować coś samemu namieszać. W tym momencie powstaje
pytanie: mieszać w słoiku, czy od razu w garze. Sytuacja przypomnina
nieco tę, jaką mamy z curry. Ten proszek, który mamy w kuchni, jest
wymysłem Anglików. Hindusi niczego takiego do gara nie sypią, curry
jest u nich potrawą, która swój smak zawdzięcza wielu indywidualnym
składnikom, świeżym i suszonym, które spotykają się ze sobą dopiero
w kotle. Proszek curry jest próbą wyeksportowania indyjskich smaków
poza miejsce pochodzenia. Takoż czubryca z torebki przynosi nam
bałkański powiew tu, do naszych talerzy. I nie tak, że Bułgarzy
cząbru w słoiku nie mieszają. Mieszają (choć nie zawsze dokładnie),
ale i z niezmieszanej czubrycy to i owo uwarzą.

>>> Kiedyś kupiłam kompozycję innego producenta i w ogóle nie miała
>>> smaku ani aromatu, a ta jest świetna, polecam.
>> Mam zamiar zrobić sernik na zimno. Nada się ta czubryca?
>
> Jeśli sernik ma być na słono, to czemu by nie. Można poeksperymentować.

Nie musi być bardzo na słono. I nie muszę eksperymentować, by wiedzieć
z praktyki, że cząber do sera jest wyborny. Z tym że zwykle ponad
twarożki przedkładam coś nieco twardszego.

>>> Albo dozować składniki według własnych upodobań. Też ciekawie.
>> Bardzo ciekawie. Intruzje solne i papryczane miały miąższość niewielką
>> i znajdowały się w słoiku na sporej głębokości. Eksplotacja tych zasobów
>> metodą odkrywkową musiała być poprzedzona dłuższą konsumpcją czubrycy
>> właściwej. Pozostają jeszcze metody głębinowe, ale do tego potrzeba
>> specjalnej technologii.
>
> Wystarczy łyżeczka. Chyba że słoik długi a wąski, wtedy rurka do napojów.

Baryłeczka była niewielka, ale gdy po brzegi napełniona, to nie sposób
sięgnąć łyżeczką do samego dna.

Jarek

--
Więc może zrobiłbym lepiej, gdybym zajrzał trochę głębiej... tak tylko,
na wszelki wypadek... na wypadek, gdyby Słonie nie lubiły sera... tak jak
na przykład ja... Aaa! -- westchnął Puchatek z rozkoszą. -- Miałem rację.
Jest to miód aż do samego dna.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


8. Data: 2017-02-08 18:39:38

Temat: Re: Czubryca zielona
Od: Qrczak <q...@q...pl> szukaj wiadomości tego autora

Dnia 2017-02-08 15:29, obywatel FEniks uprzejmie donosi:
> W dniu 08.02.2017 o 11:08, Jarosław Sokołowski pisze:
>> Pani Ewa napisała:
>>
>>>>> Czy ktoś tu jeszcze gotuje w tym domu?

Głodem jeszcze nie przymieramy.

>>>>> Jeśli tak, to polecam czubrycę zieloną firmy Kotanyi. Bardzo
>>>>> dobrze skomponowana mieszanka moim zdaniem. Ostatnio używam
>>>>> prawie do wszystkiego.
>>>> A to jest mieszanka? Pytam, bo nie widziałem, a słowo dwuznaczne.
>>>> Może oznaczać pojedyncze zielsko, któryś z gatunków cząbru, znany
>>>> dobrze w kuchniach bałkańskich. Ale może też być mieszanką, w której
>>>> czubryca właściwa odgrywa dominującą rolę.
>>> Ta, o której piszę, to mieszanka. Oczywiście z dominującą nutą cząbru.
>>> Poza tym są w mieszance cebula, czosnek, pietruszka, kozieradka, sól.
>> Sprawdziłem jak to z tymi gatunkami cząbru i z samą nazwą. Cząber ma
>> być górski, tak piszą, wtedy czubryca najlepsza. Ludy świata rozmaicie
>> na cząber mówią, ale to Bułgarzy owo ziółko nazywają "czubrycą". Nie
>> musi być górska, może być ogrodowa.

No i właśnie. Czy różnica między cząbrem a cząbrem górskim jest taka
sama jak między krzesłem a krzesłem elektrycznym?

> Dla mnie samo zielsko to cząber, a po zmieszaniu z czymś - czubryca. Jak
> się zorientowałam - czubryca może być zielona lub czerwona, co pewnie
> zależy od tych dodatków. To, co Ty kupiłeś w Warnie, było pewnie
> czubrycą czerwoną. Szkoda, że Kotanyi takiej nie ma (jeszcze).

Jak nie jesteś bardzo do tego Kotanyi przywiązana, to poszukaj w
torebkach innych znanych marek, a nawet i nieznanych.

>>> Kiedyś kupiłam kompozycję innego producenta i w ogóle nie miała smaku
>>> ani aromatu, a ta jest świetna, polecam.

Ale nie jest niestety tym samym, co przytrafiło mi się kiedyś nabyć w
torebce bez znanego loga.

Q
--
hurt-ovo

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


9. Data: 2017-02-08 22:54:45

Temat: Re: Czubryca zielona
Od: Animka <a...@t...wp.pl> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 2017-02-08 o 16:38, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pani Ewa napisała:
>
>>>> Ta, o której piszę, to mieszanka. Oczywiście z dominującą nutą cząbru.
>>>> Poza tym są w mieszance cebula, czosnek, pietruszka, kozieradka, sól.
>>> Sprawdziłem jak to z tymi gatunkami cząbru i z samą nazwą. Cząber ma
>>> być górski, tak piszą, wtedy czubryca najlepsza. Ludy świata rozmaicie
>>> na cząber mówią, ale to Bułgarzy owo ziółko nazywają "czubrycą". Nie
>>> musi być górska, może być ogrodowa. No jeszcze Macedończycy mają podobne
>>> słówko, czemu trudno się dziwić. Z tamtych kręgów dotarło do mnie
>>> nazywanie w ten sposób samej rośliny przyprawowej, choćby i świeża była.
>>> Można więc rzec, że to co Kotanyi sypie w torebkę i to co ja kupiłem
>>> w słoiku na targu w Warnie, to jest "cząber z dodatkiem przypraw".
>> Dla mnie samo zielsko to cząber, a po zmieszaniu z czymś - czubryca.
> Jednak Bułgarzy nie mają tego komfortu rozróżniania przy nazywaniu
> -- co chciałem odnotować. A przecież to oni dali światu czubrycę.
>
>> Jak się zorientowałam - czubryca może być zielona lub czerwona, co
>> pewnie zależy od tych dodatków. To, co Ty kupiłeś w Warnie, było
>> pewnie czubrycą czerwoną. Szkoda, że Kotanyi takiej nie ma (jeszcze).
> Zawsze można próbować coś samemu namieszać. W tym momencie powstaje
> pytanie: mieszać w słoiku, czy od razu w garze. Sytuacja przypomnina
> nieco tę, jaką mamy z curry. Ten proszek, który mamy w kuchni, jest
> wymysłem Anglików. Hindusi niczego takiego do gara nie sypią, curry
> jest u nich potrawą, która swój smak zawdzięcza wielu indywidualnym
> składnikom, świeżym i suszonym, które spotykają się ze sobą dopiero
> w kotle. Proszek curry jest próbą wyeksportowania indyjskich smaków
> poza miejsce pochodzenia. Takoż czubryca z torebki przynosi nam
> bałkański powiew tu, do naszych talerzy. I nie tak, że Bułgarzy
> cząbru w słoiku nie mieszają. Mieszają (choć nie zawsze dokładnie),
> ale i z niezmieszanej czubrycy to i owo uwarzą.
>
>>>> Kiedyś kupiłam kompozycję innego producenta i w ogóle nie miała
>>>> smaku ani aromatu, a ta jest świetna, polecam.
>>> Mam zamiar zrobić sernik na zimno. Nada się ta czubryca?
>> Jeśli sernik ma być na słono, to czemu by nie. Można poeksperymentować.
> Nie musi być bardzo na słono. I nie muszę eksperymentować, by wiedzieć
> z praktyki, że cząber do sera jest wyborny. Z tym że zwykle ponad
> twarożki przedkładam coś nieco twardszego.
>
>>>> Albo dozować składniki według własnych upodobań. Też ciekawie.
>>> Bardzo ciekawie. Intruzje solne i papryczane miały miąższość niewielką
>>> i znajdowały się w słoiku na sporej głębokości. Eksplotacja tych zasobów
>>> metodą odkrywkową musiała być poprzedzona dłuższą konsumpcją czubrycy
>>> właściwej. Pozostają jeszcze metody głębinowe, ale do tego potrzeba
>>> specjalnej technologii.
>> Wystarczy łyżeczka. Chyba że słoik długi a wąski, wtedy rurka do napojów.
> Baryłeczka była niewielka, ale gdy po brzegi napełniona, to nie sposób
> sięgnąć łyżeczką do samego dna.
>
Nie doceniałam Cię. Teraz wiem, że jesteś mistrzem :-)


--
animka

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


10. Data: 2017-02-08 23:06:18

Temat: Re: Czubryca zielona
Od: FEniks <x...@p...fm> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 08.02.2017 o 16:38, Jarosław Sokołowski pisze:
>
>>> Mam zamiar zrobić sernik na zimno. Nada się ta czubryca?
>> Jeśli sernik ma być na słono, to czemu by nie. Można poeksperymentować.
> Nie musi być bardzo na słono. I nie muszę eksperymentować, by wiedzieć
> z praktyki, że cząber do sera jest wyborny. Z tym że zwykle ponad
> twarożki przedkładam coś nieco twardszego.

Schodząc nieco z tematu - ciekawe, jak sernik na zimno w wersji słonej
by się sprawdził. Hm, może kiedyś spróbuję.

Ewa

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : [ 1 ] . 2 ... 5


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

Pojemniki do mikrofali?
Smażenie w mikrofali
Nowa wersja programu dietetycznego Ananas2_50
Nareszcie
Zapasy

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

Dobija mnie reklama
Świnka Grażynka
nie jedzcie mięsa
żywność a charakter
Re: FREE CLASSIFIEDS

zobacz wszyskie »



  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X