Data: 2005-10-18 10:28:33
Temat: Re: ci?ża, proszę pomóżcie
Od: Lia <L...@p...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Dnia 2005-10-17 23:54:12 w sprzyjających i niepowtarzalnych okolicznościach
przyrody grupowicz *Nixe* skreślił te oto słowa:
> Ewa Ressel:
>>> Ależ pytanie jest odwrotne: czy jeśli _człowiek_nie_potrafi_ czegoś
>>> udowodnić, to tego nie ma?
>
>> Nie ma. Skoro cos istnieje, to znaczy że można istnienie tego
>> udowodnić. Bo inaczej skąd wiedziec, że istnieje?
>
> Bo w tym wszystkim nie chodzi o dowody, lecz o wiarę.
Ale nikt (chyba) nie ma nic przeciw wierze.
Zgrzyt pojawia się gdy na stól wykłada się argument, jak nie wiadomo czy
nie ma, to jest. I o ile na płaszczyźnie wiary taka metodologia nie
wyrządza nikomu większej krzywdy, to przekładając tą sama metodologię na
inne tereny (a przeciez metoda ta jest sprawdzona, świetna,
uprawomocniona) może ona wyrządzac spora krzywdę.
--
Lia GG 1516512 ICQ 166035154 JID i...@j...org
*psy mają właścicieli, koty mają służących*
|