Data: 2003-10-16 11:53:03
Temat: Re: Dziś w Trójce o diecie Kwaśniewskiego
Od: "Krystyna*Opty*" <k...@p...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "Mike" <m...@s...net-nospam> napisał w wiadomości
news:slrn.pl.bosv75.1oo.michal_@unique_mike.computer
...
> Our newsgroup friend Morrigan wrote:
> >> Zacytuj fragment, w którym napisałem, iż umiem obsługiwac Linuksa
dzięki
> >> "mięsnym wnętrznościom" czyli DO, a prześlę Ci na konto lub w kopercie
> >> 100zł. Podajesz na priv'a adres lub numer konta i stóweczka Twoja.
> >> Ale jeśli nie będziesz w stanie tego wykazać, to wychodzisz na
> >> manipulanta, ignoranta, który nie wie co czyta.
> >
> > Dziekuje za finansowa motywacje, ale to zbedne, choc typowe dla obecnych
> > czasow. Ja rozpatrzylAM ton wypowiedzi i nie rozni sie od tonu
wiekszosci
> > optymalnych. Jezeli Cie urazilam przepraszam, nie bylo to moim zamiarem.
> > Wielu optymalnych uwaza, ze sa zdecydowanie lepsi umyslowo czy fizycznie
od
> > reszty 'nieprawomyslnych', a ja sie zdecydowanie z tym nie zgadzam.
> Widzisz, nie uraziłaś mnie, aż taki wrażliwy nie jestem :-)
>
> Ale! Po pierwsze:
> ### To chamskie wmawiać komuś coś, czego nie powiedział. ###
> "Ton" wypowiedzi może być czymkolwiek zechcesz, to subiektywne odczucie.
> Fakty są natomiast takie, że nigdzie nie napisałem, nie dałem nawet do
> zrozumienia, że dzięki DO znam się na tym i tamtym. "Tonem wypowiedzi"
> było porównanie L* do diety, a nie wywyższanie się.
>
> Po drugie: Pisałem przede wszystkim, że Linuksem zajmuję się od kilku
> lat a na DO jestem 4 miesiące z kawałkiem. Jak więc możesz napisać, że
> to dzięki Do umiem się posługiwać ww. systemem?
>
> Chcę tylko zwrócić uwagę na to, żebyś chociaż przeczytała posty, do
> których się później odnosisz. W ten sposób wprowadza się ludzi w błąd i
> tworzą się niepotrzebne plotki. I nie mam tu na myśli diety, bo to
> akurat najmniejszy problem.
To jest bardzo typowa reakcja na każdego, kto "ośmielił się" przejść na
dietę optymalną i to napisał na grupie. Natychmiast przeciwnicy rzucają się
na niego i próbują mu "udowodnić", że pobłądził, a tym samym zmuszają go
do TŁUMACZENIA SIĘ, że nie jest wielbłądem... ;)
Ot... taki "chrzest bojowy adepta DO"... "za karę", że się wyłamał ze
społeczności warzywno-owocowej... ;)))
Trzymaj się Mike, bardzo dobrze Ci idzie! : D
--
Krystyna*Opty* [DO] od 06.1998 r.
Dawanie rad zawsze jest błędem, ale danie dobrej rady
nigdy ci już nie zostanie przebaczone. Oscar Wilde
|