Data: 2004-01-06 20:11:53
Temat: Re: czy wok tylko do chinszczyzny?
Od: Wladyslaw Los <w...@o...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
In article <3...@o...com>, Magdalena Bassett
<m...@o...com> wrote:
>
> Wprost przeciwnie, jest bardzo poreczny do glebokiego smazenia i tak
> duzo tluszczu nie potrzeba.
Wydawało mi się, że do smażenia w głębokim tłuszczu potrzeba zawsze
dość dużo tłuszczu. Na tym to polega.
> Tluszcz wypelniam tylko do polowy wysokosci,
> i naprawde swietnie to dziala. Paczki i faworki zawsze robie w woku.
Przepraszam bardzo, ale nie bardzo to sobie wyobrażam. Faworki jeszcze
od biedy tak. Wyobrażam sobie, że w woku można usmażyć w głębokim
tłuszczu 4 krewetki na krzyż. Ale wok jest dość płytki i zbiega sie
szybko ku dołowi. Jeżeli napełnisz go do połowy to tam jest naprawdę
mało tłuszczu i to szeroko , a płytko rozlanego. Zmieści się zapewne
jeden pączek i to chyba nie będzie pływał? Mam też wątpliwości, czy ta
ilość tłuszczu nie ochłodzi się zanadto po włożeniu zimnego ciasta.
W końcu zasadnicze pytanie -- po co używać do jakiegoś celu narzędzia,
które zostało wymyślone w innym celu, kiedy mamy inne, lepiej do tego
dostosowane?
Władysław
|