Strona główna Grupy pl.rec.kuchnia Gotowanie - wiedza czy sztuka ? Re: Gotowanie - wiedza czy sztuka ?

Grupy

Szukaj w grupach

 

Re: Gotowanie - wiedza czy sztuka ?



« poprzedni post następny post »
Data: 2017-09-12 19:51:39
Temat: Re: Gotowanie - wiedza czy sztuka ?
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki

krys pisze:

>>>> Odkąd pamiętam, kiszenie kapusty zawsze dokonuje się z kminkiem.
>>> Dla mnie kminek dyskwalifikuje potrawę.
>> Każdą? Zawsze? W każdych okolicznościach?
>
> Dla mnie tak.

Alasz, kabanosy, pierniki, coca-cola -- te też?

>> Z ziołami, z przyprawami jest jak ze słowami. Smakują różnie,
>> w zależności od kontekstu. Oraz od tego, jak z nimi postąpiono.
>> Pieczeń wieprzowa z kminkiem. Tak, wiem, można uważać, że
>> dyskwalifikacja. Można. Ale przecież to postać kanoniczna --
>> gdy o pieczeniu prosięcia mówią, zaraz na myśl przychodzi kminek.
>
> Mi majeranek z czosnkiem.
>
> Chleb z kminkiem, kapusta z kminkiem - dla mnie potrawy nieakceptowalne.

W porządku. To tak jak dla mnie nieakceptowalna jest golonka. "Chleb
z kminkiem" to byt na takich samych prawach, jak makowiec albo zupa
koperkowa. Zupełnie samodzielny i autonomiczny produkt, można lubić
albo nie. Z kapustą już trochę inaczej -- można do gotowania kminku
nie dosypywać, obowiązku nie ma.

> Wiem, że są tacy, co twierdzą, że czosnek psuje świninę.
> Albop majeranek kaszankę.
> Ja im nie bronię jeść bez czosnku, bo smak to rzecz gustu. Ale tego
> samego oczekuję wobec siebie - że nikt mi nie będzie mówił, że się
> nie znam, bo kminek/czosnek/kolendra/cokolwiek musi być i basta.

Czyli alasz może być, ale bez kminku? Albo sernik, byle tylko bez sera?
Są przecież rzeczy, które są nierozerwalnie związane z jakimś dodatkiem,
z przyprawą, a związek jest jasny i wyrazisty. Są też inne, w których
występują więzy sekretne, nie wszystkim znane. Kapusta kiszona z kminkiem
jest gdzieś między jednym a drugim. Gdy domieszka niewielka, jest tylko
subtelny cień zapachu, wyczuwalny jedynie dla tych, co wiedzą. Zawsze
staram się znaleźć taką, co go ma więcej (samemu kisić mi się nie chce).
No ale żeby mogła być całkiem bez? Chociaż gdy się chwilę zastanowić,
to może i może...

Jarek

--
Trzeba było jeszcze powiedzieć, jak on pachnie. Trzeba było powiedzieć,
że majeranek pachnie tak, jak gdy się wącha buteleczkę atramentu w alei
kwitnących akacji. Na pagórku Bohdalec pod Pragą...

 
Następne z tego wątku Najnowsze wątki z tej grupy Najnowsze wątki
12.09 Jarosław Sokołowski
12.09 Jarosław Sokołowski
12.09 stefan
12.09 tandoori.curry
12.09 Trefniś
12.09 Animka
12.09 Jarosław Sokołowski
12.09 FEniks
12.09 tandoori.curry
12.09 tandoori.curry
12.09 Jarosław Sokołowski
12.09 Jarosław Sokołowski
12.09 XL
13.09 tandoori.curry
13.09 Gil
Mój przysmak nad przysmaki :-)
Nowoczesne nie znaczy lepsze!
Przerywanie korzeniowych.
[OT] jak usunąć gluta?
Margaryny antycholesterolowe
Bitki wołowe
Co w foliowanych sałatach piszczy?
sok z buraków
Jaja z larwami w Auchanie
kurczaki zagrodowe a klatkowe
Kefir dobry na wszystko!
Podróby arbuzów.
Niehandlowna niedziela ?
Taro.
Co w zielonym koprze piszczy?
Brawo, Węgrzy!
Nudy i pustka.
Niemiecki exodus.
VAT-owski przekręt T-mobile.
Opole nie forever.
Twórczość naukowa vs ochrona dóbr osobistych.
boty atakują
Mój przysmak nad przysmaki :-)
Nowoczesne nie znaczy lepsze!
Sprawa T.Komendy - giną świadkowie.
aktinidia
Eutanazistom.
Przestańcie się bać!
Ma ktos kota?
Hartman o moralności


  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X