Data: 2017-01-15 04:35:58
Temat: Re: Używa ktoś marynaty sojowo-cytrynowej?
Od: "Pszemol" <P...@P...com>
Pokaż wszystkie nagłówki
<s...@g...com> wrote in message
news:1cc64e4a-7772-44a7-86e3-f0655bd6fa8c@googlegrou
ps.com...
> Eeee tam.. Dziołche pytasz o przepis. Pohepało Cię czy co?
Dziołcha była bardzo przyzwoita, chciałem zagaić ;-)
> Krócej/dłużej, musisz dobrać do swojego gustu.
>
> Do marynowania miącha wszelakiego na Azjatycki sposób, to:
>
> 1) po pierwsze primo należy pociapać miącho na cieniutkie plasterki
> 2) po drugie primo, light soy souce . Ten ciemny, gęsty jak kto lubi, to
> na sam koniec pitraszenia w wysokiej temperaturze. Ale ino na moment !!
> 3) po trzecie primo SHERRY !! Idzie to kupić w marketach, a jak nie ma,
> to byle jakie wytrawne może jakoś tam zastąpić.
> 4) po czwarte primo: Łyżka NaHCO3 fajnie powoduje kruszenie miącha.
> Polecam !!
> 5) po piąte primo: No i trochę mąki ziemniakowej, bądź kukurydzianej..
>
> ===============
>
> Pitrasimy na BARDZO mocno rozkręconym "łoku", 2-3 minuty. Do tego polecam
> co kto lubi:
>
> 1) Ryż jaśminowy ( UWIELBIAM !!)
> 2) Podsmażony makaron (sojowy/bądź zwykłe "spagety")
> 3) Sos Ostrygowy - na sam koniec pitraszenia miącha dodajemy 2-3 łyżki na
> b. wysokiej temperaturze. UWAGA !! Na jakieś 10-15 sekund. Nie dłużej, bo
> będzie lipa!!
Brzmi dobrze, trzeba wypróbować - dzięki!
|