Data: 2002-01-17 06:37:39
Temat: Re: katastrofa faworkowa
Od: Krysia Thompson <K...@h...fsnet.co.uk>
Pokaż wszystkie nagłówki
>nie wiem, czy porwe sie jeszcze na faworki po tak zniechecajacym
>doswiadczeniu, ale zawsze chociaz teorie nbede miala opracowana, jesli
>mi cos podpowiecie.
>
>pozdrowienia,
>kamila
przedmioty jak twarde to zazwyczaj maja w sobie za duzo maki albo
za malo tortur, co musi byc sprzezone w czasie, bo czesto
imbardziej siemeczy ciasto tym wiecej trzeba dodac maki (inaczej
nozycami do stali trzeba rece odzyskac). ale wiesz co? Ja chyba
ze 2 lata temu wrzucialm skladniki do machiny i tamte faworki
wyszly tekturowe. i jakies takie, jakby podobne do Twoich, niby
chrupkowate ale do bani. moze jednka trzeba meczyc sie rekami...i
spirytusiku nie zalowac
Krysia
P.S. Spirytusik lub wodeczka do ciasta...do ciasta....
K.T. - starannie opakowana
____________________________________________________
__________________________
Posted Via Binaries.net = SPEED+RETENTION+COMPLETION = http://www.binaries.net
|