Data: 2016-03-05 19:57:25
Temat: Re: Normy ważenia/pakowania w handlu detalicznym
Od: "Pszemol" <P...@P...com>
Pokaż wszystkie nagłówki
"Jarosław Sokołowski" <j...@l...waw.pl> wrote in message
news:slrnndm9vb.9h5.jaros@falcon.lasek.waw.pl...
> Pani Ewa napisała:
>
>>> Chodzi o badania zawartości wody w takiej za 10zł/kg w porównaniu
>>> do takiej za 30zł/kg. Postawiłbym śmiało tezę, że nie różnią się
>>> zawartością wody w mięsie 3x.
>>
>> Że niektóre mają w sobie więcej wody, to najlepiej widać po wędlinach
>> pakowanych próżniowo w folię. Jak się taką otworzy, to sporo cieczy
>> wypłynie. I wcale nie jest to ta Twoja smakowita galaretka.
>> Poza smakiem, który może komuś odpowiadać a komu innemu nie - rzecz
>> gustu - to wędliny z dużą zawartością wody mają o wiele mniejszą
>> wytrzymałość. Taka mokra, wodnista, nie wytrzymuje w lodówce dłużej
>> niż 2-3 dni (maks!), podczas gdy sucha szynka potrafi nawet do tygodnia
>> poleżeć, zwłaszcza jeśli jest w kawałku.
>
> Próźniowo pakowana konserwowa w plasterkach pojawiała się już za Gierka.
> Ale nawet ona, choć mokra, to potrafiła leżeć dłużej niż te kilka dni.
> Rzeczy idą w złym kierunku, gdy wędliny nie nadają się do jedzenia po
> kilku dniach. Kiedyś wymyślono je po to, by mięso dało się przechować
> przez wiele tygodni (miesięcy, lat).
I znów nadajesz ocenę "złym kierunku"...
Zmieniają się po prostu priorytety - gdy nie było lodówek to oczywiście
żywność się suszyło. Co nie znaczy że każdemu suszone mięso smakuje
bardziej niż soczyste. A dziś, nie musimy się ograniczać tylko do suszonego.
Jak chcesz to sobie kabanosa kupisz, a jak chcesz soczyste to szyneczkę
pakowaną w worek, co w lodówce miesiąc poleży nieotwarta a otwarta 2 dni.
|